Kraśnik: Upojony alkoholem mężczyzna chciał popływać w zalewie. Życie uratowali mu strażacy
21:04 17-07-2016 | Autor: redakcja
W sobotę około godziny 21 przebywające nad zalewem w Kraśniku osoby, dostrzegły znajdującego się w znacznej odległości od brzegu mężczyznę. Miał on wyraźne problemy z utrzymaniem się na powierzchni wody. Nie zastanawiając się długo, świadkowie powiadomili służby ratunkowe.
Na miejsce przyjechała straż pożarna, pogotowie ratunkowe i policja. Ponieważ w pewnym momencie mężczyzna całkowicie zniknął pod wodą i podejrzewany, że utonął, na pomoc wezwano Specjalistyczną Grupę Ratownictwa Wodnego z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej z Lublina. Na szczęście kraśniccy strażacy szybko dotarli do mężczyzny i wyciągnęli go na brzeg.
Jak się okazało był on kompletnie pijany. W takim stanie wszedł do wody i postanowił popływać. Gdyby nie dostrzegli go świadkowie, mężczyzna najprawdopodobniej by utonął.
(fot. zalewkraśnik.eu- zdjęcie ilustracyjne)
2016-07-17 20:54:27
sosny wyraźnie lepiej się prezentują niż palmy. A pijak tym razem miał szczęście
Brawo strażacy
To ile kosztować będzie polskich podatników ratowanie życia pijaków i meneli w ciągu ostatniej doby. Czy juz zostało to policzone przez dobra zmianę.
Dla was każdy kto wypije trochę za dużo alkoholu i przytrafi się raz coś głupiego to pijak i menel . Ciekawe jak spojrzycie w przeszłość swojego życia, czy jesteście tacy idealni ?
A ratownicy wodni,choć po godzinach pracy ale o ich udziale to coś cichutko,cichutko…,Lublin 112 ????
Co racja, to racja 🙂
Za szybko ta straż przyjechała,bo byłoby o jednego pijaka mniej.Szkoda,że tak się skończyło.
Szkoda, że przeżył? Lecz się. Może następnym razem to będzie twój ojciec albo syn, co wtedy napiszesz?
A może chciał popełnić samobója i na trzezwo nie mógł .
Straż miała raptem ile…6-8 km? Pogratulować świadkom pomysłów, a straż się spisała.
Tak z ciekawości: Jak długo jadą chłopaki do tonącego gościa w Kraśniku ze Specjalistycznej Grupy Ratownictwa Wodnego z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej z Lublina ?
Łoj panie une to szypko jadoł bo na sygnałach duszoł co sił rzeby ratowac człowieka. Nie wiencej niz godzinke.
Sa jakies bledy zbyt dlugo sie nie mogl utopic?.