05/06/2026
690 680 960

Z kraju: Sofa na dywanie, a na sofie Ukraińcy. Tak jechali nad morze

Z początkiem wakacji inspektorzy ITD rozpoczęli wzmożone kontrole autokarów przewożących dzieci i młodzież na wypoczynek. Podczas jednej z kontroli ujawnili „VIP-Busa”, w którym na sofie jechali młodzi Ukraińcy.

W całym kraju rozpoczęły się nasilone kontrole autokarów i busów przewożących pasażerów do miejsc wypoczynku. W miniony poniedziałek inspektorzy z WITD w Gorzowie Wlkp. wspólnie z funkcjonariuszami Policji i Straży Granicznej przeprowadzili działania kontrolne w ramach akcji „Bezpieczny autokar – wakacje 2018”. Kontrole prowadzono na lubuskich odcinkach autostrady A2 i drogi ekspresowej S3.

Łącznie skontrolowano 30 autokarów. Kierowcy pojazdów byli trzeźwi, zaś autokary sprawne. Tylko w jednym przypadku kierowca nie posiadał formularza jazdy, w związku z czym wszczęto postępowanie administracyjne w sprawie nałożenia kary pieniężnej.

Na kierowców nałożono łącznie 10 mandatów karnych m.in. za nieoznaczenie pojazdu tablicami informującymi o przewozie dzieci lub młodzieży, nieokazanie podczas kontroli wymaganych dokumentów, przekroczenie czasu jazdy dziennej oraz skrócenie odpoczynku dziennego.

W trakcie kontroli zatrzymano również pojazd dostawczy na ukraińskich numerach rejestracyjnych. W czasie kontroli okazało się, że w ładowni znajduje się sofa stojąca na dywanie, a na sofie siedziało dwóch młodych obywateli Ukrainy.

Wszyscy jechali nad morze. Sofa stała na dywanie, który miał uniemożliwić przemieszczanie się sofy w części ładunkowej pojazdu. W ładowni znajdowały się również bagaże i artykuły spożywcze. Nic nie było zabezpieczone. Kierowcę ukarano mandatem karnym i zakazano mu dalszej jazdy.

2018-06-26 18:43:43
(fot. WITD Gorzów Wielkopolski)

17 komentarzy

  1. Pozdrodlakumatych
    Ocena: 0

    Luksus polacy jeżdzą na skrzynkach

    • W latach 80-tych jechaliśmy taka nad morze, w żuku. I było ok. A teraz wszędzie BHP, zezwolenia,pozwolenia, nakazy i zakazy. Sam ryzykuję jadąc w ten sposób, nikogo nie zabiję i nikomu nie zrobię krzywdy. Moje życie – mój wybór. Tworzą głupie przepisy żeby tylko zatrudniać coraz to większy aparat nadzoru.

      • Dokładnie, także w latach 80, w czasie „terroru” wracałem z pieszej pielgrzymki do Częstochowy siedząc na deskach położonych na burtach jakiegoś Star’a z plandeką. Był to wówczas standardowy sposób transportu np żołnierzy. Obecnie w czasach tzw „wolności” nie mogę jechać bez pasów (własnym samochodem).

    • Ale za to legalnie

  2. To prawie jak „Busem przez świat”

    • Ocena: 0

      a pewnie…w 1977 roku jechaliśmy w 6 osób do Turcji Nysą Towos…dziadek z ojcem z przodu…a mama i babcia na fotelach pokojowych na drewnianym stelażu…bardzo stabilne….a ja z bratem na bocznych siedzeniach…i było bardzo wygodnie 🙂

  3. Ocena: 0

    Dla bezpieczeństwa na sofie były poduszki.

  4. Ocena: 0

    I co mieli zrobić jak ich nie stać na porządny samochód, jeżdżą u siebie trupami, a dodatkowo Ruscy zabrali im ich morze. Pewnie bus z kanapą przejechał bez nich, oni przeszli z buta granicę, a na naszej stronie wsiedli i pojechali dalej. Całkiem pomysłowi, chociaż o mądrości gwarantującej im bezpieczeństwo to tu powiedzieć nie można. Do czego to bieda skłania ludzi.

  5. Dzicz mysli ze jak u nich monzna to w polsze tez…nie o take unije walczylem nie o take

    • Ocena: 0

      LUDZIE widzieliście kiedyś campera z wv t3 podobny standard

      • Ocena: 0

        Samochód Scoopy-Do.
        Ale bez przesady, niedawno ukraiński bus został zmieciony doszczętnie na ekspresówce, ludzie zgineli, więc jak by tutaj taka sytuacja zaistniała to tez mieli by marne szanse.

  6. kiedyś jak jechaliśmy na przysięgę do ziomka to wstawiliśmy stół i 2 ławy… klimacik (i proszę nie komentować bo nie przetłumaczysz)

  7. ale nad jakie morze, hehe? może Czarne?

  8. U nich to normalka,raz widziałem jak ukrainiec miał dziurę w podłodze w samochodzie i powiedział że,,wsio dobre,,i tyle.

  9. …ta sama mentalność co „nasi” gdy jadą na pieńkach czy na skrzynkach…

  10. Ocena: 0

    Pewnie myśleli że są u siebie