Koszmarny wypadek w Lublinie, trzy młode osoby nie żyją. Kierowca audi miał prawo jazdy od kilku tygodni (zdjęcia)
11:52 06-01-2023 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w nocy z czwartku na piątek na ul. Jana Pawła II w Lublinie. Służby ratunkowe przed północą otrzymały zgłoszenie, z którego wynikało, że pojazd osobowy uderzył w słup i w środku wraku znajdują się osoby nie dające oznak życia. Na miejscu interweniowały zespoły ratownictwa medycznego, straż pożarna oraz policja.
Jak wstępnie ustalili policjanci, 18-latek kierujący audi, poruszał się ul. Jana Pawła II w kierunku al. Kraśnickiej. W pewnym momencie stracił panowanie nad pojazdem, zjechał z drogi uderzając w barierki rozdzielające pasy jezdni, a następnie pojazd roztrzaskał się na słupie.
– Aby wydobyć ofiary wypadku z pojazdu, strażacy musieli użyć specjalistycznego sprzętu. Pojazdem podróżowała czwórka nastolatków. Pomimo podjętej na miejscu reanimacji życia trójki osób nie udało się uratować. W wypadku zginął 18-letni kierowca audi, 17-letni pasażer oraz pasażerka, której tożsamość jest jeszcze ustalana. Do szpitala w bardzo ciężkim stanie został przetransportowany 16-letni pasażer. Lekarze walczą o jego życie – relacjonuje komisarz Anna Kamola z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.
Przez kilka godzin na miejscu wypadku policjanci prowadzili oględziny pod nadzorem prokuratora. Ciała ofiar wypadku zostały przekazane do badań sekcyjnych. Ulica w miejscu zdarzenia przez kilka godzin była całkowicie zablokowana.
– Do wypadku doszło na prostym odcinku drogi, gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości do 50 km/h. Policjanci ustalili, że kierujący pojazdem uprawnienia do kierowania nabył przed kilkoma tygodniami. Prowadzone śledztwo wyjaśni przyczyny i okoliczności tego tragicznego w skutkach wypadku – dodaje komisarz Anna Kamola.
Galeria zdjęć
Galeria zdjęć
(fot. lublin112.pl\nadesłane Michał, Karol, Tookie)
Jak policja nie może ustalić tożsamości dziewczyny, to jestem ciekawe co do tej pory robią rodzice tej małoletniej że nie zgłosili zaginięcia.
Jesteś bardzo pusty, jest weekend i mają wolne. Sekcję będą przeprowadzali w poniedziałek. Rodzice wiedzą już że dziecko nie żyje tylko się łudzą że może coś innego się stało bo nie odbiera telefonu. Tak miał mój kolega jak zginęła jego córka, a tak wogole przestańcie szczekać.
Ale kto ma wolne? Rodzice od wychowywania córki? Myślisz czasem nad tym, co piszesz?
Ech… Głupi, początkujący kierowca i szybki, mocny samochód to mieszanka wybuchowa. Jeszcze gdyby sam chcial sie zabic, to ok, ale po co bral pasazerow?
1.6 potwór nie do okiełznania… Najwidoczniej dla tego kierowcy była to nadto za duża moc.
Jaki mocny samochód? To nie było wcale szybkie auto. Powiem więcej, te modele audi słyną z tego, że są łatwe w prowadzeniu i wybaczają wiele błędów. To nie jest wina samochodu, jeżeli był sprawny technicznie.
Niestety, będzie to najgorszy okres w życiu rodziców.
Wyrazy współczucia.
Tragedia na własne życzenie. Kara jaką ponieśli też. Na głupotę nie ma lekarstwa.
Gnojkom to się pieniądze na Bolta daje, a nie samochód!
500+ robi robotę.
byle *** może mieć „samochód”
patrząc ile ostatnio wypadkow powodują bolciarze to nie wiem czy to dobra opcja
na Bolta ? chyba masz cos nie tak z głową , oni tez to potrafią , no moze nie z takim skutkiem ,ale…..
A może bilet miesięczny? Komunikacja miejsca nie istnieje w Lublinie?
Jest fatalna.
Widać glupote, brawurę i brak doświadczenia. Dzieciak myslal, ze jak jest pusta jezdnia to moze cisnac gaz do oporu i nie patrzec na nic. Nie wiedział, ze podczas deszczu bywa slisko i nie wiedział, ze nie jest latwo manewrowac gdy sie pedzi bez opamietania. Szkoda pasazerow, ktorych tan szaleniec pociagnal za soba :(((
@nauczyciel fizyki
Pasażerów bym tu nie obwiniał, bo co mogli zrobić, gdy głupek szalał za kierownicą? Kierowca – owszem, zabił się na własne życzenia, ale jego pasażerowie pewnie chcieli żyć.
I przeżyć adrenalinę, miało być za…. cie, a wyszło jak zawsze.
Szanowni Państwo, nie komentujecie straszna tragedia. Niestety czasu już nie cofniemy. Wielka tragedia dla rodzin. Wyrazy współczucia.
@Pawlo
Niby racja. Ludzie komentują i pouczają innych, a szalejące małolaty za kółkiem czy pijani kierowcy byli, są i będą. Szkoda ich ofiar 🙁
Dlaczego mnie ograniczasz?
Niestety czas otrzymania uprawnień do kierowania pojazdami mówi wszystko komentarz zupełnie zbędny
Tak roz…ać samochód, to nawet nie dał rady mój brat, który 120 jechał, skosił ogrodzenie między jezdniami i zatrzymał się słupkiem środkowym na latarni. Samochód dalej jeździł, jedynie co to latarnia na około 30 cm weszła w samochód, przy okazji się złamała, i naruszyła fundament latarni. Myślę, że nic mu się nie stało tylko dlatego, że latarnia była chyba aluminiowa (albo z cienkiej innej blachy), ona poległa, zamiast samochodu. Na głupotę nie ma leku ale w wielu przypadkach brak drzew przy drogach i takich twardych słupów jak te od trakcji trolejbusowych, uratowały by życie kierowców i pasażerów samochodów. A jak już muszą być takie słupy, to powinny być odgrodzone balustradami energochłonnymi. Nie wiem co tu innego też zawiniło oprócz braku wyobraźni i doświadczenia kierowcy – prawdopodobnie. Za późno na myślenie dla ofiar ale może innych zmusi do myślenia, zanim zaczną pajacować za kierownicą.
„brak drzew przy drogach i takich twardych słupów jak te od trakcji trolejbusowych, uratowały by życie kierowców i pasażerów samochodów” – próg zwalniający też by uratował. A przepadek samochodu za przekroczenie prędkości o 30km/h może też? A może kaganiec z ograniczeniem do 50km/h. Dlatego akurat słupy Ci przeszkadzają?
Szkoda dzieciaków ale cholera wie co by było gdy tam trakcji nie było. A nuż trafiłoby na kogoś z pasa obok. A montowanie barier energochłonnych na prostej drodze z ograniczeniem do 50km i licznymi przejściami dla pieszych też do tanich nie należy. Na jana pawła to zbyt wielu kierowców ułańska fantazja ponosi. Ile to temu było jak bmw rekin zabił nastolatkę?
Ty przeczytałeś co napisałeś? Tam jest ograniczenie prędkości do 50 km/h i wymagasz aby latarnie były zabezpieczone? Wyskoczyła mu na jezdnie czy o co chodzi? W sumie chyba dobrze, że skończył na latarni a nie na kimś postronnym… Smutne, ale prawdziwe.