06/06/2026
690 680 960

Kontrole wykazały, że w kaszy z Janowa Lubelskiego nie było przekroczeń niebezpiecznych substancji

Niezależne badania wykazały, że kasza z Janowa Lubelskiego, która miała zawierać podwyższony poziom pozostałości glifosatu, jest bezpieczna. Obecność tej substancji znajdowała się na granicy wykrywalności i aby zaszkodzić człowiekowi, trzeba by każdego dnia do końca życia zjadać ponad 47 kg tej kaszy dziennie.

Pod koniec listopada media obiegła informacja, że w kilku partiach kasz wykryto przekroczenia dopuszczalnych norm pozostałości glifosatu. Jest to związek chemiczny będący składnikiem niektórych herbicydów. Został on uznany jako substancja rakotwórcza i niebezpieczna dla człowieka. Jedna z zakwestionowanych kasz pochodziła od producenta z naszego regionu, jakim jest Przedsiębiorstwo Produkcyjno-Handlowe Janex z Janowa Lubelskiego. Informacja o tym, iż kasze te mogą być szkodliwe dla konsumentów przekazała Fundacja Konsumentów i Program FoodRentgen.

Jak się okazało, produkty z Janowa Lubelskiego były bezpieczne i nie zawierały przekroczonej ilości glifosatu. Jak wyjaśnia zarząd firmy Janex, od razu po opublikowaniu raportu, podjęte zostały działania, które prowadzono we współpracy z Głównym Inspektoratem Sanitarnym, Powiatową Stacją Sanitarno-Epidemiologiczną w Janowie Lubelskim oraz Wojewódzką Stacją Sanitarno-Epidemiologiczną w Lublinie. Niezwłocznie zostały też wycofane z obrotu zakwestionowane partie kaszy gryczanej, które następnie zostały zutylizowane w obecności Przedstawicielstwa Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej. Wcześniej inspektorzy pobrali z nich próbki do badań.

Przesłano je do zewnętrznego akredytowanego laboratorium i zbadano na obecność pozostałości glifosatu. Dodatkowo zostały przeprowadzone kontrola i badanie partii kaszy gryczanej oraz kaszy jaglanej przez Powiatową Stację Sanitarno-Epidemiologiczną w Janowie Lubelskim. Próby referencyjne do badania zostały pobrane podczas procedury identyfikacji kwestionowanych partii. Aby uzyskać dokładne i pewne wyniki, badania te zostały przeprowadzone dwutorowo i niezależnie, zarówno przez PSSE jak i zewnętrzne akredytowane laboratorium ALS Food & Pharmaceutical Polska. W obu przypadkach okazało się, że norma pozostałości glifosatu nie została w żadnym przypadku przekroczona, co więcej ilość ta znajdowała się na granicy wykrywalności. W takim przypadku, aby przekroczyć dawkę glifosatu bezpieczną dla człowieka, człowiek musiałby każdego dnia do końca życia zjadać ponad 47 kg tej kaszy.

– Pragniemy nadmienić, iż jako przedsiębiorstwo prowadzące zakład produkcji spożywczej podlegamy nadzorowi wielu instytucji państwowych takich jak wspomniany Główny Inspektorat Sanitarny, Główny Inspektorat Weterynarii, Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa, a także audytom jednostek certyfikujących, w naszym przypadku TÜV SÜD, oraz audytom i kontrolom z współpracujących sieci handlowych. Nadzór, kontrola oraz procedury powyższych instytucji wymagają od nas spełnienia długiego szeregu kryteriów, które mają na celu zagwarantować konsumentom wysoką jakość produkowanych wyrobów. Jako zakład produkcyjny przeprowadzamy badania w zewnętrznych akredytowanych laboratoriach pod kątem pestycydów, nie tylko glifosatu, metali ciężkich, GMO, glutenu, co czynimy zgodnie z przepisami i wewnętrznymi procedurami. W ramach działań profilaktycznych i prewencyjnych Przedsiębiorstwo Produkcyjno-Handlowe Janex podejmuje szereg działań, aby przeciwdziałać występowaniu przekroczeniom dopuszczalnych norm glifosatu w kaszach gryczanych i jaglanych. Kasza gryczana oraz jaglana, a także inne produkty Janex, spełniają wszelkie normy jakości i bezpieczeństwa, a co za tym idzie nie ma przeciwwskazań do ich spożywania. Kasze oraz produkty zbożowe należą do produktów najmniej przetworzonych i są powszechnie uważane za produkty zdrowe i o wysokiej wartości odżywczej – czytamy w przesłanym przez zarząd firmy Janex do nas oświadczeniu.

Na razie firma nie informuje, czy podejmie kroki wobec Fundacji Konsumentów i Programu FoodRentgen, za opublikowanie informacji, które nie uzyskały potwierdzenia w niezależnych badaniach przeprowadzonych przez inne instytucje.

(fot. pixabay.com – zdjęcie ilustracyjne)

20 komentarzy

  1. Gdybym zjadł ponad 47 kilogramów kaszy dziś, to faktycznie do końca życia- czyli z pewnością do jutra- bym nie dożył?

    • Ocena: 0

      Niestety te „śladowe ilości” glifosatu i jego pozostałości mamy w każdym pożywieniu i napojach… i dlatego duża część społeczeństwa nie musi czekać długo do końca życia…
      Np. w Kanadzie jest powszechnie stosowany nawet do desykacji zbóż…

  2. A ja nie wierzę w te badania ! To skąd u człowieka, który nie stosował i nie stosuje glifosatu norma w jego organiźmie przekroczona dwukrotnie

    • co? o czym jarek ty bredziesz?

    • Ocena: 0

      Ja tam wierzę we wszystkie niezależne badania sponsorowane przez firmę Mosando. Wszak płyn do mycia czołgów jeszcze żadnej gąsiennicy mechanicznej nie zaszkodził.

  3. Stare powiedzenie w każdej bajce jest trochę prawdy.Wiem że rolnicy często nieświadomi jak szkodliwy jest Rand… ułatwiają sobie pracę przy zbiorach ,przez podsuszanie np,gryki z której produkuje się kaszę.O ile dobrze zrozumiałem w jednej partii stwierdzono obecność i zutylizowano a w następnej nie stwierdzono , to tylko świadczy o tym że na bieżąco nie ma żadnych badań bo to pewnie kłopotliwe i kosztuje i jak w ruletce jak pójdziesz do marketu to nie wiadomo co się trafi ,a poza tym ludzie w większości nie wiedzą że gotowanie w plastykowych woreczkach chociaż jest dopuszczone (na razie ) nie jest dobre i całkowicie bezpieczne dla człowieka,Nie uświadamia się ludzi bo nikomu aż tak bardzo nie zależy na tym .Firmy które produkują żywność i leki oraz lekarze muszą zarobić człowiek jako taki jest coraz mniej ważny.

    • Bardzo dobrze powiedziane zgadzam się w 100 procentach . Jeden rolnik podsuszy randapem drugi tego nie zrobi .
      Trzeba by badać każdą przyczepę która ma skupie się zjawi a taka jedna wzięta z wielkiego silosu niewiele powie.

  4. Ocena: 0

    I Wy myślicie ja ja Wam uwierzę, wiem tylko że najrzadziej go się używa do niszczenia chwastów.

  5. Ocena: 0

    Niestety te „śladowe ilości” glifosatu i jego pozostałości mamy w każdym pożywieniu i napojach… i dlatego duża część społeczeństwa nie musi czekać długo do końca życia…
    Np. w Kanadzie jest powszechnie stosowany nawet do desykacji zbóż…

  6. Taaa. A tamte badania były z palca wyssane… Co z tego, że w jakichś tam opakowaniach normy nie były przekroczone jeżeli można trafić takie (bo rozumiem, że wcześniej ktoś na takie trafił) gdzie normy będą przekroczone. Dla 99% „dostawców” żywności liczy się tylko kasa i będą się łapać różnych metod, żeby było dla nich najkorzystniej, czytaj: najszybciej i najtaniej. Do tego marketing co niektórych – czytacie etykiety reklamowanych produktów? Słodycze z syropem glukozowo-fruktozowym, utwardzonym olejem palmowym, 60 g cukru na 100 g produktu, czy wędliny niby wspaniałego Sokołowa czy Morlin – mięsa w składzie po 80%, oznaczanie „premium” te co mają po 90%… Powodzenia w zakupach.

  7. Obrona poprzez atak. „Niezależne laboratioria” 🙂 A wystarczyło nie babrać się w glifosacie. Marcin Bustowski na YT sporo na ten temat mówi. Udostępnia również kod rabatowy na indywidualne badania organizmu.

  8. Jakby badania były nieprawdziwe to Janex już by robił sprawę teh fundacji. A tego nie zrobi bo wiedzą że przegrają. Dla nieświadomych konsumentów od przyszłego sezonu reglone zostaje wycofane, więc wszystkio będzie pryskane glifosatem. Podziękujcie Brukseli.

    • Informacja pojawiła się wczoraj, a Ty chcesz mieć już wyrok w sprawie??? Znając prędkość działania naszych sądów? Nawet gdyby dzisiaj złożyli pozew…. Dobry jesteś 😉

    • pryskać w ogóle?tak samo zioła ,tymianek dodajemy go do lekarstw ,kremów,a każdy pryska i pryska,apotem ma pretensje,ze choruje

      • Fundacja(poczytaj na ich stronie) dużo wcześniej poinformowała zarówno Janex jak i Lidla o swoich wynikach badań. A ci nawet nie raczyli odpowiedzieć podobno. Jeśli ktoś kogoś bezpodstawnie o coś oskarża to reaguje się natychmiast a nie olewa sprawę i zastanawia się co mam zrobić.

  9. Ocena: 0

    NIE DZIĘKUJE….KASZY JUŻ NIE JADAM JAKIŚ CZAS I NIGDY NIE BEDE

  10. Pryskają Ra… przed samym koszeniem i to jest fakt nie zaprzeczalny wiem bo widzę to często będąc na wsi dlatego powinno się brać próbki od każdego sprzedającego. A przedsiębiorca co by potem nie zrobił reputacja niestety nad szarpnięta i w przeprowadzone badania trudno uwieżyć żeby aż tak się różniły raczej nie jest to możliwe.