05/06/2026
690 680 960

Koniec z ograniczeniami w czterech powiatach. Ognisko ptasiej grypy zostało zlikwidowane

Po ponad miesiącu kury i kaczki z powiatów łęczyńskiego, lubartowskiego, parczewskiego oraz włodawskiego odzyskały wolność. Województwo lubelskie jest już wolne od ptasiej grypy, wszystkie zakazy zostały też uchylone .

Pod koniec grudnia zakończyły się działania służb weterynaryjnych związane z likwidacją ogniska wysoce zjadliwej ptasiej grypy, jakie zostało stwierdzone w miejscowości Kaniwola w gminie Ludwin. Choroba pojawiła się w gospodarstwie, w którym znajdowało się 39 644 kaczek. Te nagle zaczęły padać jedna za drugą.

Cały teren gospodarstwa był w tym czasie zabezpieczony przez lekarza weterynarii oraz podległe mu służby. Wszystkie ptaki zostały uśpione i zutylizowane. Przeprowadzono również dezynfekcję gospodarstwa. Wstępnie straty zostały oszacowane na ponad milion złotych. Właściciel ma otrzymać odszkodowanie. Wiadomo już, że na razie nie będzie mógł wznowić hodowli ptaków.

W ostatnich dniach przeprowadzono kontrole wszystkich gospodarstw w tym rejonie, w których utrzymywany jest drób. Badania nie wykazały, aby choroba się rozprzestrzeniła. Stąd też wojewoda lubelski podjął decyzję o zniesieniu wszystkich ograniczeń, jakie obowiązywały od czasu wykrycia ogniska choroby.

Mowa tu o strefach zapowietrzonej i zagrożonej, które obejmowały teren powiatów łęczyńskiego, lubartowskiego, parczewskiego oraz włodawskiego. Obowiązywały w nich liczne zakazy i nakazy. Chodzi głównie o obowiązek trzymania w zamkniętych pomieszczeniach kur, kaczek, gołębi i innego drobiu, zakaz wywożenia i rozrzucania ściółki lub nawozów naturalnych, zakaz organizowania targów, wystaw, pokazów lub konkursów z udziałem ptaków. Za kilkoma wyjątkami nie można było nawet transportować mięsa drobiowego z rzeźni, zakładów rozbioru oraz chłodni.

Wstępnie ustalono, że ptasia grypa dostała się na teren gospodarstwa od dzikich ptaków.

(fot. pixabay/zdjęcie ilustracyjne)

4 komentarze

  1. Jakie to proste bańkę zarobić przy dzisiejszych czasach wirusów tylko dobry podpis wystarczy

  2. Ocena: 0

    Nie to niemożliwe !!!.

  3. Już wprowadzają rejestrację posiadanego drobiu. Nie będzie tak, że ktoś będzie miał kilka kur, żeby mieć własne jajka itd. Zrobili porządek z trzodą chlewną i posiadanie jednej sztuki przez rolnika na własny użytek jest nieopłacalne. Niemiec nam z chęcią swoje mięso sprzeda. Z jajkami będzie podobnie.

  4. Precz z unią europejską