Koniec pobłażania za wypalanie traw. Kara ma wzrosnąć do 30 tys. zł
20:46 23-08-2025 | Autor: redakcja
Wypalanie traw i nieużytków to coroczny problem, który nasila się wraz z nastaniem wiosny. Wyschnięte po zimie trawy palą się bardzo szybko, bardzo często ogień przenosi się również na tereny leśne a nawet zabudowania powodując dużo większe pożary i spore straty. Nie brakuje przypadków kiedy w takich przypadkach ludzie tracą dobytek całego życia, a zdarza się, że i własne życie. W tym roku w pożarach traw zginęło aż 6 osób, a kolejne 74 doznały obrażeń ciała.
Jak co roku apele straży pożarnej często pozostają bez echa. Tak samo jak liczne kampanie informacyjne. Wśród wielu osób wciąż niestety panuje przekonanie, że wypalanie traw użyźnia glebę. Tymczasem jest wprost odwrotnie. Ogień sprawia, że ziemia zostaje wyjałowiona do głębokości kilku centymetrów oraz giną wszelkie stworzenia, które użyźniają glebę, czyli pomagają rolnikom w zwiększaniu plonów. Życie tracą również większe zwierzęta. A więc podkładając ogień rolnik sam sobie szkodzi.
Kolejny aspekt to ogromne koszty, jakie są ponoszone w związku z wyjazdami jednostek strażaków do takich akcji. Każdorazowy wyjazd zastępu do pożaru to nawet 1000 zł, a więc tylko w naszym regionie koszty z tym związane potrafią osiągnąć nawet miliona złotych. A za tak ogromną sumę można by zakupić nowoczesne wyposażenie dla kilku jednostek straży pożarnej. Do tego dochodzi zaangażowanie dużych sił strażaków, którzy w tym czasie mogliby być potrzebni w innych działaniach.
W tym tygodniu Rada Ministrów przyjęła projekt nowelizacji przepisów, dzięki czemu kara za stworzenie zagrożenia pożarowego i wypalanie traw wzrośnie z 5 do 30 tys. zł. W przypadku wykroczenia mandat ma wzrosnąć z 500 do 5 tys. zł. Nowe przepisy wpłyną również na konsekwencje związane ze stworzeniem zagrożenia pożarowego. Mowa o rozpalaniu ognia np. w lasach, na łąkach czy torfowiskach, lub w ich bezpośrednim sąsiedztwie. Będzie to karane grzywną, aresztem lub ograniczeniem wolności.
koniec pobłażania-chyba, że podpali dziecko radnego albo znajomy posła, ewentualnie IMIGRANT
Jak to jest w Australii wypalona trawa urzyznia i odnawia glebę u nas wyjalawia wręcz likwiduję,….
Bo tam jest wszystko odwrotnie, zima w lecie itd.
Wróć do,szkoły na lekcje geografii, zwróć uwagę na rozdział dotyczący gleby.
…nie tylko na lekcję geografii ale i na lekcję z ortografii.
Och naprawdę strach się nie bać A tak serio banda idiotow myśli że to coś zmieni
O, wspaniale! Kara jak za brak szmatki na twarzy w czasie bandemii.
Serio w tych czasach jeszcze ktoś wypala trawy???? Bo to,ze peciarze rzucają niedopałki gdzie popadnie jakby w domu byli,to może wywoływać pożary.Ale specjalnie wypalać?
dobrze,brak słów na tych,którzy podpalają
Żeby w eurokołchozie kleszczom żyło się jeszcze lepiej!
To strażacy ochotnicy podpalają, bo mają płacone tylko od pożaru. Nie jednemu policja to udowodniła. Nikt z rolników nie wypala traw bo oni koszą i zbierają.
Całe wieki ludzie w ten sposób oczyszczali pola, nie było kleszczy, szkodników i innego badziewia. Dziki trzymały się z daleka i nikt od tego nie ucierpiał. Problem nagle w XXI wieku urósł do rangi katastrofy. Podpalać trzeba, trzeba tylko zawczasu zabezpieczyć miedze, zabudowania i lasy.
w dawnych wiekach – owszem ,
ale jak pamiętam PRL -nigdy tak nie postepowano
Za tymi podpaleniami stoją 'Strażacy ochotnicy’ zlikwidować ten twór to i problem pożarów traw zniknie.