04/06/2026
690 680 960

Konfederacja reaguje na słowa minister edukacji. Chodzi o wyjazdy dzieci w trakcie trwającego roku szkolnego

Wczoraj przed lubelskim Ratuszem odbyła się konferencja prasowa z udziałem posła Konfederacji Bartłomieja Pejo. Tematem spotkania z dziennikarzami była edukacja, a konkretnie plany ministerstwa edukacji związane z wprowadzeniem zakazu wyjazdów urlopowych uczniów z rodzinami w trakcie roku szkolnego.

29 komentarzy

  1. „szkoła jest instytucją która ma wspierać rodziców w wychowaniu i edukacji dzieci” – już widzę przyszłe pokolenia wychowywane i edukowane przez rodziców – w większości analfabetyzm i patologia, ale takimi łatwiej byłoby rządzić, wystarczyłoby obniżyć akcyzę na alkohol i można wtedy wszystko takim łatwo wmówić

  2. Wy się wszyscy zajmujcie tym aby wszystkie dzieci miały odpowiednią edukację, dostęp do jedzenia w szkołach,odpowiedni do wieku materiał edukacyjny i prace domowe,itp. A to,ze jakiś jeden uczeń na całą szkołę wyjedzie raz na piec lat na urlop z rodzicami to nie jest ważne. Kolejne odwracanie uwagi od poważnych tematów?

  3. Paweł pejo … nie masz prawa zabierać głosu ! Jeśli uda Ci się strzelić „gola” to wtedy tak.. ale pamiętaj że niektórzy ludzie nie powinni się rozmnażać… jeden Korwin wystarczy i peja też jest jeden! A Ty zrobiłeś coś dla ludzi? Czy tylko „grzmisz” że państwo z kartonu?

  4. Ocena: 0

    A czy zakaz bedzie obowiazywał murzynków?

  5. Fajni z was wolnosciowcy
    Ocena: 0

    Konfederacja już dała pokaz wolności gospodarczej, kiedy się sprzeciwiała większej liczbie niedziel handlowych, bo ksiądz się nie zgadzał.

    • Ocena: 0

      Kto wspiera wpuszczanie uchodźców ten wspiera hybrydową wojnę Putina.
      Lewica to ruskie onuce!

  6. Ocena: 0

    Kondonoferacji już dziękujemy.
    Wyniki wyborów pokazały jaki odsetek ludzi jest zdolny na to coś głosować.

  7. Obowiązek szkolny nie przypadkowo zawiera słowo obowiązek. Dzieci powinny już w szkole uczyć się, czym jest obowiązek. Jak szkoła dobrze je wychowa, to potem będą dobrymi pracownikami, a nie płatkami śniegu. Teraz dzieci są jak święte krowy. Powinien być przelicznik, ile godzin danej lekcji trzeba opuścić, aby ocena została obniżona o 1 stopień. Jak dzieciak nie wyciągnie odpowiedniej średniej, to do dobrej szkoły się nie dostanie i będzie miał motywację, żeby nie opuszczać lekcji

  8. Doznaję ponownego rozczarowania zarządzeniami pań ministerek. Hmm… miało być postępowo, a wyszło jak zawsze, kijowo. Wyrzucenie Dukaja z listy lektur można jakoś przełknąć. Ale takie ograniczanie swobody jest żenujące. I jak mają to niby egzekwować? Bezmyślność całkowita. Tydzień czy dwa nieobecności w szkole można łatwo nadrobić, zwłaszcza przy „odchudzonym” programie nauczania. Nie wiem, co w tych ministerialnych głowach siedzi. To wielkie moje ROZCZAROWANIE. I żeby nie było, jestem przeciwnikiem wszelkiej maści Konfederacji, korwinistów, mencenów i innych niedojrzałych panów.