Kompletnie pijany kierowca uderzył w przepust. Miał 3,5 promila
15:25 15-06-2016 | Autor: redakcja
W środę rano lubelskie służby ratunkowe zostały powiadomione o wypadku na ul. Dębina w Jakubowicach Konińskich. Na miejsce przyjechała straż pożarna, pogotowie ratunkowe i policja.
Jak się okazało, kierujący mazdą mężczyzna, jadąc ulicą Dębina w kierunku ulicy Lubelskiej, stracił panowanie nad pojazdem i wjechał do przydrożnego rowu uderzając w przepust. Kierowcy ani pasażerowi nic poważnego się nie stało.
Funkcjonariusze lubelskiej drogówki od razu ustalili przyczynę, dlaczego dla kierowcy droga była zbyt wąska. Mianowicie z daleka czuć było od obu mężczyzn charakterystyczną woń.
-Badanie alkomatem wykazało, że kierujący mazdą 37-latek miał 3,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Jadący z nim 31-lateni pasażer z kolei miał 2,7 promila alkoholu w wydychanym powietrzu – wyjaśniała nam asp. Anna Kamola z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.
Niebawem 37-latek stanie przed sądem. Za kierowanie pojazdem po pijanemu grozi mu do dwóch lat pozbawienia wolności oraz wysoka grzywna.

(fot. nadesłane)
2016-06-15 15:19:14
Jedyna kara to wózek inwalidzki i dogorywanie w hospicjum.
A pasażer ile dostanie za współudział?
3.5 promila to on musiał widzieć potrójnie! Pewnie dostanie zawiasy i dalej patataj
Jaka wielka szkoda, że żadnemu z ochlapusów niewiele się stało.
Może nastepnym razem „serdeczniej” łupną w przepust, albo inny słup. 😆
No i brak mi jednego kompana , żeby zasłynęli jako trzej ,,muszkieterowie”
Ciekawe co to za sasiad
Sąsiad pewnie zadowolony, że dzięki temu, że bęcnął w przepust, nie wjechał mu przez płot do sypialni.
Za płotem garaż.
o kufa to 7 promili we krwi:)
kozak
w sumie git ze trafil przepust,nie czolowke z jakimis bidulkami dzieciaczkami,dobrze gadam?:)
W wydychanym powietrzu to mg/l, przejęzyczenie rzeczniczki lub autora artykułu.
Relacja naocznego świadka (mieszkającego w pobliżu) – ” próbowali skręcić w prawo, w żwirówkę, trochę im nie wyszło. Wysiedli z samochodu, popatrzyli i sobie poszli. Za kilkanaście minut przyjechały służby ratunkowe (dwie karetki, dwa zastępy straży i dwa radiowozy), ci z ciekawości wrócili by zobaczyć co się będzie działo. Na posesji na zdjęciu jest monitoring, policjanci poszli zobaczyć nagranie i materiał dowodowy gotowy… Potem było szybkie „kucie, dmuchanie, protokół itp”, na koniec chłopaków puścili wolno, dostali wezwanie na przesłuchanie i w zasadzie tyle”.
I to jest cała Polska. Pościeli pijaka jak by nigdy nic szkoda że go jeszcze nie przeprosili. Ten kraj i jego prawo schodzi na psy.
Owszem, puścili bo nie było ofiar ani rannych, takie są procedury, nie uniknie jednak odpowiedzialności, dostał wezwanie i jest materiał dowodowy z monitoringu, za jakiś miesiąc w sądzie będzie akt oskarżenia i na 200% zasili szeregi mieszkańców ul. Południowej 5.
Kierowca 3,5 pasazer 2,7… Pasazer oszukiwal…karniak!!?