Kolejny wypadek na ul. Zelwerowicza. Dwie osoby w szpitalu
11:46 03-11-2016 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w czwartek około godziny 10:00 na skrzyżowaniu ulic Zelwerowicza i Bohaterów Września w Lublinie. Zderzyły się tam dwa samochody osobowe: toyota i opel. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespoły ratownictwa medycznego oraz policja.
Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy lubelskiej drogówki wynika, że kierująca toyotą kobieta wyjeżdżała z ulicy Zelwerowicza. Wymusiła pierwszeństwo przejazdu na oplu jadącym ul. Bohaterów Września w kierunku obwodnicy miasta.
W wyniku zdarzenia dwie osoby zostały poszkodowane. Była to kierująca toyotą oraz pasażerka opla. Obie kobiety przetransportowano do szpitala. Teraz policjanci ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia. Nie ma większych utrudnień w ruchu.
2016-11-03T10:26:54
(fot. lublin112.pl)



Sprawca z rejestracją LUB.
P.S Redakcjo: to opel czy ford w końcu? 🙂
A kilkaset metrów dalej na Zelwerowicza sygnalizacja świetlna mruga pomarańczowymi na nieistniejącym skrzyżowaniu.
A skąd się wziął jeszcze trzeci uczestnik – Ford? Czyżby widmo?
Dwa samochody: Ford Toyota i Opel? 😉
a to sie ktos jeszcze dziwi że tam jest wypadek. Powinna być tam sygnalizacja. Jeżdżę tamtędy codziennie i naprawdę widoczność jest kiepska
Wystarczyło by rondo, ale oczywiscie nikt nie pomyślał o tym budujac ta droge mimo zwracania na to uwagi…
a z fordem co
Chyba wymusiła pierwszeństwo na oplu a nie fordzie 😉
Niektórzy ludzie to chyba nigdy nie nauczą się jeżdzić podług znaków. Najlepiej postawić sygnalizację i niech myśli za ćwierćinteligentów, bo spojrzenie na znak jest trudne, ustąpienie pierwszeństwa to już w ogóle rzecz mało możliwa
Może jakby było więcej akcji typu wyłączamy sygnalizację… ale nie, chyba dalej by się społeczeństwo nienauczyło
Cyt. „deds”: „Niektórzy ludzie to chyba nigdy nie nauczą się jeżdzić podług znaków” – Ci tzw. niektórzy ludzie, to niestety 95% wszystkich kierowców i z całą pewnością i ty Panie „deds”. Pierwsze pytanie ilu kierowców jedzie ul. Bohaterów Września z prędkością maksymalnie 50 km/h? Nikt, czy prawie nikt. Zdecydowana większość jedzie z prędkością 70-90 km/h, a nierzadko nawet ponad 100 km/h. Skrzyżowanie co prawda jest prawidłowo oznakowane, ale jego wielkość, łuk drogi, ograniczenie widoczności spowodowane barierami, jak i natężenie ruchu na lewoskręcie (nie wspominając już nic o zachowaniach kierowców) – powoduje, że jest ono bardzo niebezpieczne. Z tych powodów wskazane byłoby, aby posiadało ono sygnalizację świetlną – choćby tylko po to, aby spowolnić (uspokoić) ruch wzdłuż ul. Bohaterów Września – gdyż żadne tego typu znaki do kierowców nie przemawiają.
[sam też należę do tej grupy 95% kierowców, którzy jadą szybciej niż dozwolone 50 km/h]
No więc właśnie… Jazda z prędkością > niż 50 nie ma wiele do rzeczy, bo do wypadków dochodzi na skrzyżowaniu, a nie przed.
Sam należę do kierowców jeżdżących z prędkością ok. 70 km/h (nawiasem na Zelwerowicza już do siedemdziesiątki dla bezprzyczepkowych samochodów o dmc pon. 3,5 t. prędkość maksymalną podnieśli), mm czepił się raczej chyba tych, którzy zasuwają tam grubo ponad 80 km/h, przy tych barierkach i no, chyba wzniesieniu jakimś tam. Tacy agregaci mogą wyjeżdżającym z podporządkowanej Zelwerowicza zrobić zonka. Ja mam na to inną radę: jadąc z Zelwerowicza w lewo w Bohaterów Września skręcam w „starą” Poligonową, pod wiaduktem przejeżdżam skręcając w lewo, przejeżdżam strefę zamieszkania i potem wyjeżdżam w Bohaterów Września. W szczycie jadę w kolumnie kilku samochodów. Panowie z drogówki, stawajcie z radarem częściej w okolicach tego skrzyżowania i podjeżdżajcie z lawetami po samochody parkujące na zakazie w strefie zamieszkania, i bezpieczeństwo w tamtej okolicy się podniesie. Bez żadnych świateł. Jazda z prędkością > 50 km/h nie ma wiele do rzeczy, ale jazda z prędkością >> 50 km/h, czyli rzędu 90-100 km/h (a czasami i ponad) już ma.
Skrzyżowanie oznakowane do granic moźliwości i wraz się tłuką. .!!..
Dalej niech Kieliszek i rada miasta czeka, aż więcej osób się rozbije albo zginie wtedy postawią światła. Chwilę wcześniej do zjazdu w pole światła świeca aż miło. Głupota naszych urzędasów odpowiedzialnych za drogi w mieście jest przeogromna. Dodam, że nie jestem nadmiernym fanem stawiania świateł gdzie popadnie ale są miejsca w Lublinie, gdzie są niezbędne np. Diamentowa / Krochmalna itp.
Niezbędne dla kogo? Dla takich debili, którzy na znaki nie patrzą?
JAk w Ciebie ktoś przydzwoni na tej krzyżówce – będziesz miauczeć inaczej