Ta ul. Tęczowa to nie powinna się w ogóle ulicą nazywać. Miasto inspiracji.
Alf
Ocena: -1
Nie prędkość zabija tylko jej nagłe wytracenie
Franio
Ocena: -4
Na co komu te motocykle?
Powinni zabronić jeżdżenia po drogach, albo ograniczniki prędkości montowane w każdym bez wyjątku i olbrzymie kary za modyfikacje.
pawel
Ocena: 0
A tobie powinni odebrać możliwość komentowania. Nie każdy motocyklista łamie przepisy ale każde wymuszenie na nim pierwszeństwa przez kierującego autem kończy się wypadkiem.
Odi Profanum Vulgus
Ocena: 0
Franio ma rację.
Samochód jest do życia po prostu potrzebny. Trzeba zrobić zakupy, coś przewieźć, zawieźć dzieci do szkoły, przedszkola. Poza tym przez większość warunki atmosferyczne są takie, że potrzebny jest środek transportu, który przed nimi chroni.
Rower to sport, rekreacja i dbałość o zdrowie. Najbardziej ekologiczny, najzdrowszy i najmniej szkodzący innym środek transportu – nie emituje spalin, nie generuje hałasu, korków.
A motocykl to kosztowna fanaberia. I żeby był kosztowny tylko dla jego użytkowników, to jeszcze pół biedy. Ale za skutki wypadków, w których obrażenia odnoszą cyrkowcy i kaskaderzy na motocyklach płacimy my wszyscy.
M
Ocena: -2
Ty też nikomu nie jesteś potrzebny a żyjesz i zabierasz innym tlen.
Nie po 17 tylko przed 17
Ta ul. Tęczowa to nie powinna się w ogóle ulicą nazywać. Miasto inspiracji.
Nie prędkość zabija tylko jej nagłe wytracenie
Na co komu te motocykle?
Powinni zabronić jeżdżenia po drogach, albo ograniczniki prędkości montowane w każdym bez wyjątku i olbrzymie kary za modyfikacje.
A tobie powinni odebrać możliwość komentowania. Nie każdy motocyklista łamie przepisy ale każde wymuszenie na nim pierwszeństwa przez kierującego autem kończy się wypadkiem.
Franio ma rację.
Samochód jest do życia po prostu potrzebny. Trzeba zrobić zakupy, coś przewieźć, zawieźć dzieci do szkoły, przedszkola. Poza tym przez większość warunki atmosferyczne są takie, że potrzebny jest środek transportu, który przed nimi chroni.
Rower to sport, rekreacja i dbałość o zdrowie. Najbardziej ekologiczny, najzdrowszy i najmniej szkodzący innym środek transportu – nie emituje spalin, nie generuje hałasu, korków.
A motocykl to kosztowna fanaberia. I żeby był kosztowny tylko dla jego użytkowników, to jeszcze pół biedy. Ale za skutki wypadków, w których obrażenia odnoszą cyrkowcy i kaskaderzy na motocyklach płacimy my wszyscy.
Ty też nikomu nie jesteś potrzebny a żyjesz i zabierasz innym tlen.