Kolejny rok z rzędu w Lublinie zmniejszyła się liczba mieszkańców. Mniej jest dzieci, zwiększa się liczba seniorów
16:59 23-01-2020 | Autor: redakcja
Z najnowszych danych Urzędu Miasta w Lublinie wynika, że w mieście kolejny rok z rzędu ubyło mieszkańców. W ostatni dzień grudnia 2019 roku na pobyt stały zameldowanych było dokładnie 320 669 osób. Przeważały kobiety, których było 174 312, mężczyzn naliczono zaś 146 357. Jeżeli chodzi o przedział wiekowy, to najwięcej wśród mieszkańców Lublina było osób w wieku od 19 do 60 lat – 174 231. Seniorów, mających od 60 lat wzwyż, naliczono 87 057, dzieci i młodzieży w wieku od 7 do 18 lat 35 886, najmniej było zaś dzieci w wieku do lat 6 – 23 495. Na pobyt czasowy w Lublinie zameldowanych było 8 371 osób.
Oznacza to, że w porównaniu do 2018 roku w mieście ubyło 950 mieszkańców. Dzieje się tak co roku. W poprzednich latach Lublin liczył odpowiednio: 321 619 osób na koniec 2018 roku, 322 930 w 2017 roku, 324 637 w 2016 roku czy też 326 276 osób w roku 2015. Jeżeli chodzi o płeć, to ubyło równo po 475 mężczyzn i kobiet. Dane wskazują, że o 2 728 mniej było osób w wieku od 19 do 60 lat, przybyło zaś seniorów i to o 1 512 osób. O ponad 300 więcej było też młodzieży, nieznacznie ubyło zaś dzieci.
Na koniec ub. roku najwięcej osób zamieszkiwało dzielnicę Rury – 27 738 osób, nieco mniej Czuby Północne – 25 920 osób, na trzecim miejscu znajdował się Czechów Południowy – 22 601 osób. Dalej w kolejności: Dziesiąta – 22 124, Kalinowszczyzna 21 920, Śródmieście 18 472, Czuby Południowe – 17 284, Czechów Północny – 16 933, Wrotków – 15 074, Bronowice – 14 599, Ponikwoda – 13 707, Sławin – 13 116, Kośminek – 12 744, Tatary – 11 576, Wieniawa – 11 503, Węglin Południowy – 11 159, Konstantynów – 7 885, Felin – 7 283, Sławinek – 6 932, Węglin Północny – 3 860, Szerokie – 3 621, Za Cukrownią – 3 295, Zemborzyce – 3 022, Hajdów i Zadębie – 2 330, Stare Miasto – 2225, Głusk – 2131 zaś najmniej, gdyż 1655 osób, mieszkało w Abramowicach.
Na 27 dzielnic w Lublinie, w 17 ubyło mieszkańców. Przybyło zaś w 10. Najwięcej, gdyż 712 na Sławinie, 242 na Felinie, 89 na Węglinie Południowym, 79 na Szerokim, 75 na Wrotkowie, 71 na Czechowie Północnym, 70 na Ponikwodzie, 24 w Zemborzycach, 11 na Węglinie Północnym i 5 na Dziesiątej. Blisko 580 osób więcej niż w roku 2018 było zameldowanych na pobyt czasowy.
(fot. Zwiedzaj Lubelskie)
Mojrzeszów klika lat temu anektował pobliskie gminy i wioski i dzięki takiej sztuczce powiększył w statystykach liczbę mieszkańców oraz powierzchnię miasta. Lublin dawno to samo powinien zrobić czyli np. zlikwidować fikcję typu rynek hurtowy w Elizówce należący do gminy Niemce i tym. Najlepiej tereny do obwodnicy przyłączyć do miasta Lublin. To rozwiązanie byłoby logiczne i sensowne, ale zaraz podniesie się krzyk ile to ciepłych posadek znikłoby w samorządach.
Ale co sie czepiac rynku hurtowego na elizówce,przypomnij sobie jak to lublin nie chciał tego wziasc a jak sie okazało ze dochody przynosi to juz by chetnie przejął
Dałem tylko przykład absurdu.
Nie co roku Rzeszów coś przyłącza. A czy przyłącza czy nie to i tak im rok w rok około 4 tyś przybywa mieszkańców. W ostatnim roku podali kilka dni temu przybyło znowu 3850 mieszkańców
W minionym roku Rzeszów nic nie przyłączył i gazety informują że znowu prawie cztery tysiączki wpadły i już Rzeszów większy jak Kielce!
Bloki się budują jeden za drugim. Auta nie ma gdzie zapagkowac a mieszkancow ubywa :/
Dałem tylko przykład absurdu.
Wszystko przez te autonomiczne samochody Morawieckiego – jeżdżą bez kierowców, blokują ruch, tworzą korki, a do tego zajmują miejsca parkingowe…
To nie jest źle skoro tak malo mamy mieszkańców Abramowic :), chociaż te czuby północne nie dają mi spokoju 🙂
Mieszkańców mało a pacjentów dużo.
co się dziwić 80% tyra za najniższka krajową.. ceny z kosmosu, słabo płatna praca albo jej brak, słabe rządy.. no no uciekają ludzi z ” dzikiego wschodu” :/
Niestety, muszę się zgodzić. Gdybym miał wymyślić hasło, które jednym zdaniem podsumowywałoby jakość życia w tym mieście, to byłoby nim: „Lublin – ceny i koszty życia jak w stolicy, zarobki jak na prowincji”.
Po co mieszkać w Lublinie, skoro kupno mieszkania w Warszawie chociażby na Białołęce to podobny wydatek, a zarobki bez porównania wyższe?
Ostatnimi czasy już nawet Rzeszów stał się miejsce atrakcyjniejszym do życia niż „Kozi Gród”.
Blokujecie komentarze. O.K. Newsa o wypadku na jednej z budów w Lublinie też nie będziecie mieli.?
ludzie 80% ludzi pracuje za najnizsza krajowa,to jakim cudem po lublinie jezdza i stoja na osiedlach super auta znacznie powyzej 50 tys,i dodam ze na naszych numerach lulelskich,jakim cudem jest tyle nowych willi z kazdej strony lublina,i galerie pelni ludzi,ja nie widze biedy na lublinie
W Lublinie, w… nie „na”
Bo pawlo mieszka na lublinie, starym zardzewiałym, ale jak popchasz to jeszcze się toczy.
To że „mieszkają” w Lublinie nie znaczy że pracują w Lublinie. Ja tez jestem zameldowany i 4-7 dni w miesiącu mieszkam w Lublinie.
A samochodów z roku na rok więcej… paradoks?
Zwiększyła się liczba mieszkańców a nie zmniejszyła.
Przecież w tym miescie nic nie ma oprócz galerii i marketów więc po co tu siedziec? :]
edukację na podstawówce skończył, więc o uczelniach wyższych nie słyszał… a studentów ponad 100 tysięcy
„…a studentów ponad 100 tysięcy.”
Aktualnie?!
Śmiem wątpić…
Conman chciałeś błysnąć a tu pa.. Liczba jest mniejsza.
lublin – miasto inspiracji 🙂