05/06/2026
690 680 960

Kolejny pożar zabytkowego dworu. Ponownie podejrzewa się podpalenie (zdjęcia)

Znów w zabytkowym budynku przy ul. Wesołej, który od lat niszczeje, pojawił się ogień. Tak jak w poprzednich przypadkach przyczyną pożaru mogło być podpalenie.

Dym wydobywający się z jednego z niezamieszkałych budynków przy ul. Wesołej w Lublinie został zauważony w sobotę przed godziną 18. O wszystkim powiadomiona została straż pożarna. Na miejscu interweniowała również policja.

Jak się okazało, jednej z górnych kondygnacji paliły się zgromadzone tam śmieci. Sytuacja została szybko opanowana, a pożar ugaszony. Strażacy sprawdzili również dokładnie budynek, aby mieć pewność, że w środku nikogo nie było.

To już kolejny w ostatnich latach pożar w tym miejscu. Budynek ten wpisany jest na listę obiektów zabytkowych. Jest to dawny dwór Kiełczewskich oraz jak wskazuje właściciel, Poniatowskich. Część dworu powstała prawdopodobnie w XVII w., w późniejszych czasach obiekt był rozbudowany i remontowany. Obecnie niszczeje.

12 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Cui bono?

  2. A jak się dworek spali to nie będzie trzeba go już odbudowywać? Tylko wtedy będzie wolna działka?

  3. Ocena: 0

    a wlasciciiel co na to?

    • Ocena: 0

      Właściciel może by i wziął się za remont, ale konserwator zabytków choć stawia warunki i wymagania, to kasy nie daje.

  4. Ocena: 0

    Kiedy już całkiem się rozpadnie to jest taki miłośnik betonowych koszmarków, który wszystko klepnie.

    • Ocena: 0

      Przecież o to w tym wszystkim chodzi.
      Masz już w pierwszych dwóch komentarzach (Cui bono – Qui prodest), wystarczy tylko znać łacinę (nie tylko tą podwórkową).

      • Ocena: 0

        A Ty się chwalisz z „ta łacina” czy masz problem

      • Ocena: 0

        Ta sentencja, to jest praktycznie tak trafna niczym słynne winny się tłumaczy.

  5. prawda jest taka że ludzie z różnych przyczyn wchodzą w posiadanie takich „zabytków”. Państwo chce zachować dla siebie (ogółu) prawo do decydowania o takim obiekcie, ogranicza prawa właścicielskie i jednocześnie nie daje nic wzamian. Doprowadza to do takich właśnie patologii. Potrzebna jest gruntowna reforma ustawy o zabytkach. NIkt z własnej woli nie zainwestuje ciężkich milionów w rozpadające się rudery tylko dlatego że państwo chce je zachowywać dla siebie. Albo dotacje remontowe albo nacjonalizacja za odszkodowaniem.

    • Ocena: 0

      Pan towarzysz ma rację, żeby jeszcze Ktoś z Państwa to przeczytał…

    • kronikidewelorozwoju
      Ocena: 0

      „Logika” typowa dla prymitywów wyznających kult nieograniczonych praw własności – taki sam przypadek, co z GCz. Cfaniaki łykają za bezcen parcele, które zgodnie z prawem nie są przeznaczone pod stawienie kurników, a potem kombinują na różne sposoby, żeby „oczyścić” teren pod kurnikowe ynwestycje.