Na tym rondzie bardzo często dochodzi do kolizji i wypadków. Za każdym razem przyczyna jest taka sama: kierowcy nie patrzą na znaki, nie zastanawiają ich też, do czego służą czerwone linie na jezdni.
Trzeba postawić znaki „stop”, a jak dalej będą stłuczki to sygnalizację świetlną.
8888
Ocena: 0
A później …?
Ortografia!
Ocena: 0
Ale wytłumaczenie jest banalnie proste. Do wypadków/stłuczek dochodzi na tych rondach, na których „na wprost” jedzie się na przestrzał, bez manewrowania wokół wysepki. Ludzie nie zauważają, że wjeżdżają na skrzyżowanie z ruchem okrężnym, a traktują jako zwykłe skrzyżowanie. A kto z Was pamięta o prawym kierunkowskazie przy zjeżdżaniu z takiego ronda?
ałtor
Ocena: 0
Jak można nie zauważyć, że dojeżdżasz do skrzyżowania???
Czytałeś to co napisałeś? Jeździsz z zmakniętymi oczami?
Trzeba postawić znaki „stop”, a jak dalej będą stłuczki to sygnalizację świetlną.
A później …?
Ale wytłumaczenie jest banalnie proste. Do wypadków/stłuczek dochodzi na tych rondach, na których „na wprost” jedzie się na przestrzał, bez manewrowania wokół wysepki. Ludzie nie zauważają, że wjeżdżają na skrzyżowanie z ruchem okrężnym, a traktują jako zwykłe skrzyżowanie. A kto z Was pamięta o prawym kierunkowskazie przy zjeżdżaniu z takiego ronda?
Jak można nie zauważyć, że dojeżdżasz do skrzyżowania???
Czytałeś to co napisałeś? Jeździsz z zmakniętymi oczami?
Ja pamiętam. Jako jeden z niewielu.