Kolejne zderzenia ze zwierzyną w powiecie włodawskim. Policja apeluje o ostrożność
13:18 28-05-2026 | Autor: redakcja
Włodawscy policjanci obsługiwali kolejne zdarzenia drogowe z udziałem dzikiej zwierzyny. Funkcjonariusze przypominają, że zwierzęta leśne mogą nagle wtargnąć na jezdnię, zwłaszcza tam, gdzie drogi przecinają ich naturalne trasy migracji.
Do pierwszego zdarzenia doszło w sobotę w Okunince, na drodze wojewódzkiej nr 812. Kierujący Oplem 27-latek nie zdążył uniknąć potrącenia sarny, która nagle wbiegła przed jego pojazd. Na szczęście ani kierowca, ani pasażer nie odnieśli obrażeń. Zwierzę padło po potrąceniu.
Motocyklista trafił do szpitala
Kolejne zdarzenie miało miejsce we wtorek w Wereszczynie. Tym razem 49-letni motocyklista zderzył się z sarną. Mężczyzna doznał obrażeń ciała i został przewieziony do szpitala. Również w tym przypadku zwierzę nie przeżyło zderzenia.
Policjanci podkreślają, że tego typu sytuacje są szczególnie niebezpieczne dla motocyklistów, którzy w starciu ze zwierzęciem są znacznie bardziej narażeni na poważne obrażenia niż osoby podróżujące samochodami.
Apel o ostrożność na drodze
Funkcjonariusze apelują do kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności, zwłaszcza w rejonach oznaczonych znakami ostrzegającymi przed dzikimi zwierzętami. Jak przypominają, statystyki pokazują, że liczba zdarzeń drogowych z udziałem zwierzyny leśnej jest bardzo wysoka.
Dzikie zwierzęta mogą pojawić się na drodze nagle i niespodziewanie. Często poruszają się swoimi stałymi ścieżkami, które przecinają drogi publiczne. W takich sytuacjach kierowca ma bardzo mało czasu na reakcję.
W wyniku zderzeń ze zwierzyną giną zwierzęta, uszkodzeniu ulegają pojazdy, a osoby podróżujące samochodami lub jednośladami mogą doznać poważnych obrażeń. Dlatego tak ważne jest dostosowanie prędkości do warunków drogowych i uważna obserwacja poboczy.
Obowiązek pomocy rannej zwierzynie
Policjanci przypominają również o obowiązkach kierowcy po potrąceniu dzikiego zwierzęcia. Zgodnie z art. 25 Ustawy o Ochronie Zwierząt „kierujący pojazdem mechanicznym, który potrąci dziką zwierzynę, ma obowiązek w miarę możliwości zapewnić jej stosowną pomoc lub zawiadomić jedną ze służb”.
W praktyce oznacza to konieczność powiadomienia odpowiednich służb, takich jak policja lub straż miejska. Zignorowanie tego obowiązku może wiązać się z konsekwencjami prawnymi.
W myśl obowiązujących przepisów sprawcy wykroczenia może grozić kara aresztu od 5 do 30 dni albo grzywna od 20 do 5000 złotych. Sąd może również orzec środek karny w postaci nawiązki na cel związany z ochroną zwierząt.
Policjanci apelują: nie lekceważmy znaków ostrzegających przed zwierzętami leśnymi, zdejmijmy nogę z gazu i zachowajmy szczególną czujność. Ostrożność może uratować zdrowie, życie oraz zapobiec tragedii na drodze.
Dobrze że szkodnik nie przeżył.
Serio? Ostrożność? Jadąc nawet 40 na 90tce kierowca nie stanie dęba jak nagle wyskoczy sarna.
skoro nie przeżyło to prawko trzeba zabrać jezeli nie potrafi jeździć
To nie szkodnik tylko osobnik z takim samym prawem do życia jak ty!!!!! Każde życie jest piękne i zasługuje na szacunek i ochronę.O zgrozo świat byłby beznadziejny jak zostali by tu tylko ludzie!!!