08/06/2026
690 680 960

Kolejne problemy lubelskiego salonu Nissana. Firma straciła autoryzację (zdjęcia)

Lubelski salon i serwis Nissana stracił autoryzację. Podobnie jak należący do tej samej firmy obiekt w Radomiu. Powodem miało być niewypełnianie standardów i obowiązków.

Od ponad dwóch tygodni w Lublinie nie ma autoryzowanego przedstawicielstwa Nissana. Mieszcząca się przy Drodze Męczenników Majdanka firma Autoniss straciła bowiem autoryzację na sprzedaż oraz serwis samochodów tej marki. Jak ustaliliśmy, powodów tej sytuacji miało być kilka, jednak strony nie chcą w ten temat się zagłębiać.

Jak wyjaśniała nam Dorota Pajączkowska z przedstawicielstwa Nissana na Polskę, każda umowa biznesowa wiąże się z określonymi zobowiązaniami obu stron. W tym przypadku lubelska firma nie wypełniała ich należycie, dlatego też obie strony zadecydowały o zakończeniu współpracy. Na początku marca umowa dealerska została rozwiązana.

Jeden z naszych czytelników obawia się, co z klientami, którzy zamówili w firmie auto oraz wpłacili na nie zaliczkę. Jak ustaliliśmy, firma Autoniss funkcjonuje i ma w pełni odpowiadać za złożone zamówienia. Przedstawiciele Nissana tłumaczą, że centrala będzie na bieżąco monitorować sytuację i podejmować niezbędne działania mające na celu zminimalizowanie wpływu tej zmiany na klientów.

Obecnie najbliższe autoryzowane salony i serwisy Nissana znajdują się w Warszawie, Kielcach i Rzeszowie. Z Lublina do każdego z tych miast jest ok 170-180 km więc dla klientów jest to dość znaczne utrudnienie. Wcześniej istniał też salon z serwisem w Radomiu, jednak on także należał do firmy Autoniss i również utracił autoryzację.

– Robimy wszystko, by jak najszybciej zminimalizować niedogodności dla naszych Klientów z tego regionu. W trosce o nich Nissan podejmuje kroki, aby możliwie jak najszybciej znaleźć partnera i ponownie otworzyć autoryzowany salon i serwis, zarówno w Lublinie, jak i w Radomiu – zapewnia Dorota Pajączkowska.

To kolejne problemy lubelskiego przedsiębiorcy. Na początku listopada 2016 roku w salonie samochodowym na Majdanku zawalił się dach. Zdarzenie miało miejsce około godziny 3 w nocy, kiedy obiekt był zamknięty. Dzięki temu w zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Dach runął na części wystawienniczej salonu, zniszczone zostało wyposażenie obiektu oraz pięć fabrycznie nowych samochodów.

Już na początku, za prawdopodobną przyczynę zdarzenia podawano przeciążenie konstrukcji dachu. Feralnej nocy występowały opady deszczu, gromadząca się na dachu woda sprawiła, że ten pod coraz większym obciążeniem w końcu runął. W toku śledztwa ustalono, że nieprawidłowości miały występować już na etapie projektowania budynku. Dokonano bowiem błędnych obliczeń, które sprawiły, że konstrukcja nie miała odpowiedniej wytrzymałości.

Prokuratura postawiła w tej sprawie zarzuty sześciu osobom. Oprócz projektanta budynku i architekta, są to też miejscy urzędnicy, wśród których jest m.in. były dyrektor Wydziału Architektury i Administracji Budowlanej Urzędu Miasta Lublin. Zatwierdził on bowiem wadliwy projekt, bez jego wnikliwej kontroli. Zarzucono im m.in. nieumyślne sprowadzenie katastrofy budowlanej.

(fot. nadesłane)

29 komentarzy

  1. Jednym słowem to Lublin ma pecha. To kolejny autoryzowany salon obsługi wypada z rynku 🙁 najpierw – WV i Audi, potem – Citroen, teraz – Nissan.
    No co kupić teraz biedny człowieku ? Jaki nowy samochód se kupić ???

    • Citroen? Nie wydaje mi się. Fix-Forum Lider dalej posiada autoryzację. Jeśli już to chodziło chyba o Peugeot. VW i Audi tez już ma nowego dealera, Otto Haus.

      • Ocena: 0

        Informacja dla laików: właścicielem zarówno byłego już salonu nissana jak i obecnych na lubelskim rynku VW, Audi, Citroen, Mazda, Hyndai mełgiewska, Fiat, Jeep,Alfa jest ta sama osoba i bynajmniej nie jest to, jak piszą w artykule, lubelski biznes. Szkoda tylko pracowników.

      • Suzuki

    • VW i Audi przecież funkcjonują! Co za brednie wypisujecie jak nie macie pojęcia o rynku. Opel i Ford również jest …

    • Ocena: 0

      Tylko betkę oczywiście! Kto w ogóle jeździ jakimiś nisanami?

  2. Ocena: 0

    Tak głupoty L112 napisało. Ważne że kościoły i synagogi ”odrestaurowane”.

  3. Ocena: 0

    Opel, Ford, teraz Nissan. Lubelska jakość dilerska

  4. Ocena: 0

    Podejście lubelskich stacji ASO do klientów to jedna strona ale Nissan chyba nie powinien podejmować takich decyzji bez przygotowanej alternatywy. Mało tego, że dziś nawet nie wiem jakie modele proponuje ta marka to takie postępowanie nie skłania mnie do zainteresowania ich ofertą.
    Kto kupi auto z którym na zwykły przegląd będzie śmigał do W-wy? Przecież jak znajdzie się nowy dealer to jeśli coś zawali znowu historia się powtórzy. Przynajmniej podejście Nissana do klientów na to wskazuje.

    • mam nissana i za takie aso jak w autoniss to ja dziękuję, po paru wizytach przerzuciłem się na „niemarkowy” serwis i samochód jeździ dużo lepiej.

  5. jako klient Nissana wcale się nie dziwię, ceny usług i części wywalone w kosmos, a czas oczekiwania dla wyjątkowo cierpliwych. Z drugiej strony Nissan Polska powinien robić wszystko by autoryzowany salon został bo klienci zostali na lodzie, co z pewnością zmniejszy sprzedaż Nissana.

  6. Ocena: 0

    Szanowna Redakcjo, marnie się w rynku orientujecie. Bliżej niż do Rzeszowa, czy Warszawy, chcący kupić lub serwisować Nissana mają do położonej o 125 km Białej Podlaskiej. Tu od wielu lat funkcjonuje ASO Nissana. Nie trzeba Jechać do Warszawy.

  7. Ocena: 0

    Kto normalny kupi w dzisiejszych czasach nissana . To była świetna marka ale kiedyś , zanim wykupili ją Francuzi.

    • Przecież Nissan jest cały czas japoński!! Tylko współpracują ściśle z Renault.

      • Andrzej ma rację. Nissan pozostaje japoński z nazwy. Produkcją na Europę zajmuje się Renault, ktory Nissany montuje w Anglii. Porażka.

  8. Czas konia zaprzęgać. Mylił się ten co powiedział:,, Koń to przeżytek”

  9. niedługo i tak wszystko będzie chińskie, już jest volvo całkowicie chińskie, mercedesa pomału wykypują, no może kia i hyundai zostać koreańskie, ale generalnie zobaczycie co będzie

  10. Ocena: 0

    Ja za ASO forda podziękowałem, gdy dostałem fakutrę za geometrię zawieszenia w nowym samochodzie (od wyjazdu z salonu). Auto ściągało a winne były niewyważone koła. Później byłem jeszcze raz zrobić przegląd olejowy.