Kolejna tura rozmów nie przyniosła efektu. Wciąż brak porozumienia między pracownikami SOR a szpitalem
20:22 03-12-2021 | Autor: redakcja
W piątek odbyły się kolejne rozmowy między załogą Szpitalnego Oddziału Ratunkowego a dyrekcją Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 4 przy ul. Jaczewskiego w Lublinie. Oddział nie pracuje od ubiegłego piątku, a ponad 50 pracowników przebywa na zwolnieniach lekarskich. W ten sposób postanowili oni zaprotestować w sprawie warunków pracy oraz otrzymywanych wynagrodzeń.
Początkowo obie strony wysuwały jedynie zarzuty, nie było zaś żadnych prób załagodzenia konfliktu. Szpital oskarżał pracowników, iż prowadzą nielegalny strajk, oraz że nie określili się w sprawie oczekiwań. Załoga zapewniła, że placówka mija się z prawdą, gdyż ich postulaty są znane od blisko roku. W końcu umówiono się na rozmowy. Te jednak do tej pory nie przyniosły efektu.
W czwartek dyskutowano głównie na temat warunków pracy na oddziale, i jak nas zapewniono, udało się zawrzeć wstępne porozumienie. Dyrekcja szpitala przystała m.in. na zwiększenie obsady jak też zapewnienie załodze większego bezpieczeństwa. Wciąż jest jednak problem ze sprawą wynagrodzeń, a dokładnie wyższych dodatków, które z założenia mają rekompensować warunki w jakich pracują pielęgniarki, ratownicy medyczni, salowe i sanitariusze, a także rejestratorki medyczne.
Jak nam przekazano, dzisiaj częściowo udało się nawiązać nić porozumienia. Chodzi o dodatki godzinowe za pracę w strefie czerwonej. W przypadku jednak dodatku stałego, nie ma zgody dyrekcji na żądania załogi. Wszystko z powodu kwoty, która stanowi zbyt duże obciążenie finansowe dla placówki. Co do szczegółów rozmów, na razie uczestnicy nie chcą ich zdradzać.
(fot. lublin112)
Nie mogli wytrzymieć z szpitalnym kapelanem.
Turysta z Włodawy- co to znaczy „wytrzymieć”???
Tzn tyle samo co nowa koalicja w Niemcach będzie budować nowe Europejskie Państwo Federalne 🙂
Dać im dodatek covidowy i to załatwi sprawę na kilka ładnych parę lat
Jak zdrowie i życie ludzi może być zakładnikiem pracowników szpitala? Życie nie podlega żadnym negocjacjom. Gdzie jest zus i prokurator?
Oni tam NIE CHCĄ pracować w takich warunkach. I NIE BĘDĄ. Nie zmusisz ich. Sam się wykształć na doktora i [***] na SORze. A i biurwy z zusu zabierz ze sobą, pomogą Ci ???
Nie róbmy sobie tzw „jaja”. Nie po to skończyłem UM aby zarabiać mniej niż 50000PLN miesięcznie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Zaraz tam skończyłem. Ojciec mi wszystkie egzaminy załatwił ale papierek mam.
Zwolnic wszystkich i z zakazem wykonywania zawodu razem z Czeczenem.Przyjąć nową ekipę ta co jest zgniła.
Patologia na SOR.
Brak słów … Ale karma wraca… Ktoś, kiedyś ich z tego rozliczy…
To obrazuje co dla służby zdrowia jest najważniejsze. To tak jakby teraz służby z granicy z Białorusią poszły na l4. Ale nie, tamci mają honor, nie opuszczą granicy.
Służba zdrowia chce dopłaty, bo choroba zakaźna. A jak szli do zawodu, to nie wiedzieli o istnieniu chorób zakaźnych? O koronawirusach ich nie uczyli?
Zus mi składki na leczenie nie obniża, bo brak dostępu do lekarza od półtora roku.
Przez te dopłaty, lekarze nigdy prawdy nie powiedzą o tym wirusie, nie na rękę im kończyć z tą pandemią. Oni jeszcze mało mieszkań i samochodów nakupywali…
Gdzie jest ABW, CBŚ czy inne służby ?
To jest kpina z Państwa Polskiego i każdego nas obywateli z osobna.
Prowadzę firmę, zatrudniam 15 osób. Każda z tych osób zarabia min. 3000 netto.
Od tego odprowadzam ok 20.000 składek ZUS za moich ludzi.
Bardzo się wszyscy moi pracownicy ucieszyli jak się okazało, że 9% będą oddawać na służbę zdrowia z której nikt nie korzysta,
A jak trzeba skorzystać z lekarza to chodzimy prywatnie to ŻAGLA z którym mamy podpisaną umowę.
Wolałbym te 20.000 pln wypłacić w pensji moim pracownikom niż utrzymywać te łajzy co Ci w niczym nie pomogą i jeszcze terroryzują szpital bo dodatku nie ma. Kasa się dla nich liczy a nie pacjent i każdy o tym wie.
Co znaczy policjanci czy lekarze ” POSZLI NA L4″ ?????
Pójść to ja mogę do KINA albo RESTAURACJI…ewentualnie do WC.
Powinien PROKURATOR albo jakiś CBŚ czy ABW zrobić akcję – CHODZĘ NA L4.
Nie wierze, że nie da się udowodnić chociaż części tych ludzi, że zwolnienie im się NIE NALEŻY.
Ukarać dla przykłady BEZWZGLĘDNYM więzieniem ( chociaż kilka miesięcy ) LEKARZA co wystawił zwolnienie + policjanta czy medyka co na to LEWE zwolnienie poszedł.
Autorytet zawodu medyka ( lekarz, pielęgniarka itd ) nie istnieje.
Sami sobie na to zapracowali.
?????