Kolejna „partyzancka” akcja miłośników zieleni w Lublinie. Obsadzili klepisko jesionami i dereniami (zdjęcia, wideo)
21:51 29-03-2022 | Autor: redakcja
We wtorek w Lublinie odbyła się kolejna, wiosenna akcja Miejskiej Partyzantki Ogrodniczej. Tym razem miłośnicy zieleni za cel wzięli sobie zdewastowany teren w rejonie Szpitala Kolejowego przy ul. Herberta. Niegdyś był to pas zieleni, lecz z biegiem czasu został zamieniony w klepisko i dziki parking, co więcej ulokowany przy samym przejściu dla pieszych. Dlatego też postanowiono przywrócić dawną formę tego miejsca.
Uczestnicy akcji w pierwszej kolejności posprzątali teren z zalegających tam śmieci i gruzu. Następnie przekopano ponad 20 m2 twardego jak beton lessu, po czym przystąpiono do sadzenia roślin. Posadzone zostały dwa jesiony, drzewo owocowe i derenie czerwone. Na koniec rośliny zostały zabezpieczone i solidnie podlane.
-Rewitalizacji pasa zieleni spotkała się z wyjątkowo pozytywną reakcją przechodniów, którzy dziękowali nam za tą inicjatywę. Rośliny pozyskaliśmy z pobliskich terenów po dawnych działkach, gdzie planowane jest przedłużenie ulicy Smoluchowskiego. Z pobliskiego bloku przyszła pani, która przyniosła nam dodatkowej wody oraz obiecała dbać o nasadzenia -mówi nam Paweł Małkowski, jeden z uczestników akcji.
Podobne działania prowadzone są na terenie miasta od wielu już lat. Sadzone są drzewa, ozdobne krzewy, a czasem, tak jak w przypadku niedokończanego wiaduktu na ul. Filaretów, bluszcz. Jak wskazują uczestnicy akcji, na terenie Lublina jest wiele miejsc, gdzie można by posadzić drzewa, jednak istnieje problem z instalacjami podziemnymi. Dlatego też, zanim przystąpią do nasadzeń, dokładnie sprawdzany jest ich przebieg. Wszystko po to, aby drzewa z nimi nie kolidowały. Jest to bardzo ważne, gdyż rozrastające się korzenie mogłyby uszkodzić instalacje, lub też w przypadku ich awarii lub przebudowy, rośliny byłyby przeznaczone do wycięcia.
– Takie akcje oraz mile komentarze przechodniów świadczą o konieczności zamiany terenów zdegradowanych na zieleńce.
Chcemy w taki sposób zachęcić mieszkańców Lublina do takich działań, a urzędników do wspomagania oddolnych inicjatyw społecznych, nie tylko w formie zielonego budżetu – dodaje Paweł Małkowski.
W ramach Miejskiej Partyzantki Ogrodniczej trwa nie tylko sadzenie roślin. Regularnie doglądane są i pielęgnowane miejsca, gdzie już wcześniej posadzono drzewa i krzewy. Tak też było kilka dni temu przy ul. Kunickiego, gdzie podlewano rośliny posadzone w ubiegłym roku.








(fot, wideo – Paweł Małkowski)
bardzo dobra akcja , oby jak najwięcej takich działań wśród mieszkańców – kto zadba o miasto jak nie my ?
A parkować dalej ni ma gdzie. Wyeliminujcie tak z 70% samochodów i kierowców z lubelskich ulic i wtedy sadzicie.
ale tam nie było parkingu przecież tylko zdegradowany trawnik przy przejściu dla pieszych wiec straz miejska daje mandat lub laweta 😛 więc nie ma problemu nikt parkingu nie likwidował
Brawo chłopaki!!!!!!!
Piękna inicjatywa! A nie wszechobecne tuje- ble!
Fantastycznie, wszystko jest ważne i parking i drzwa. Ale nie zapominajmy, że jesteśmy częścią przyrody, i musimy mieć czym oddychać- tuje i krzewiki nam tego nie dadzą.
jak nielegalne to do usuniecia
O tym mogli zadecydować, wpoczątkach twego istnienia.
kuźwa …parking mnie zlikwidowali na mojego złotego poloneza.to nie ludzie to wilki
czy panowie mogliby położyć się na krańcach ul. Sławinkowskiej i na zjazdach z ronda Reagana?
Sadzonkowi Piraci 😀
Dobra nazwa
zaraz wiejskie studenty burakowozami rozjado !
Swietna akcja !!! POPIERAM daliście przykład jak trzeba działać Lublin obudź sie