11/06/2026
690 680 960

Kock: Tragiczny wypadek w centrum miasta. Nie żyje 25-latek potrącony przez skodę

We wtorek wieczorem w Kocku doszło do tragicznego wypadku. W wyniku potrącenia śmierć na miejscu poniósł młody mężczyzna.

Do zdarzenia doszło we wtorek około godziny 20 w centrum Kocka. Kierujący skodą, jadąc ul. Józefa Piłsudskiego, potrącił 25-letniego mężczyznę znajdującego się na ulicy poza przejściem dla pieszych. Według relacji świadków, kierowca audi jadący za skodą przystąpił do ratowania poszkodowanego, reanimując go do czasu przybycia załogi karetki pogotowia ratunkowego.

Niestety nie udało się uratować mężczyzny. W wyniku odniesionych obrażeń 25-latek zmarł na miejscu zdarzenia.

W tej chwili ul. Piłsudskiego, na wysokości Biedronki, jest całkowicie nieprzejezdna. Na miejscu pracują funkcjonariusze policji pod nadzorem prokuratora. Na miejsce zadysponowano także jeden zastęp straży pożarnej.

Utrudnienia mogą potrwać do godziny 23. Auta kierowane są na objazd.

Informację o wypadku przekazał nam Czytelnik Artur – Dziękujemy!

[map lat="51.641752097687025" lng="22.44779348373413"]
Większy widok mapy2015-02-10 22:52:06
(fot. ilustracyjne lublin112.pl)

31 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Wg ****: „Samochód potrącił leżącego na ulicy”

    • Ocena: 0

      A czy przeczytałeś co jest u nas napisane? „Kierujący skodą, jadąc ul. Józefa Piłsudskiego, potrącił 25-letniego mężczyznę znajdującego się na ulicy poza przejściem dla pieszych.”

      • Ocena: 0

        Przeczytałem dokładnie. A czy przeczytałeś to co napisałeś? Nie rób z siebie durnia większego niż jesteś. Istotną różnicą jest potrącenia na jezdni a przejechanie leżącego.

        • Ocena: 0

          Kłania się niestety czytanie ze zrozumieniem… Kontakt auta z pieszym to potrącenie. Zanim zaczniesz kogoś wyzywać przeczytaj, pomyśl a następnie pisz komentarz. Wyraźnie zostało napisane „pieszego znajdującego się na ulicy”, co jest równoznaczne z tym, że mógł tam leżeć. Najechanie na pieszego to także potrącenie i to w jaki sposób doszło do zdarzenia wyjaśni śledztwo. Widać, że szanowny Czytelnik wszystko już ustalił i rzuca inwektywami. Trochę refleksji na tekstem i nad samym sobą dobrze zrobi…pozdrawiamy.

          • Ocena: 0

            Kłania się niestety czytanie ze zrozumieniem. Nie odwracajcie kota ogonem. Ciężar gatunkowy potrącenia a przejechania leżącego jest diametralnie inny. Druga sprawa: sami cytujecie siebie: pieszego znajdującego się na ulicy. Ulicą jest zarówno jezdnia jak i pobocze, chodnik. Wg Słownika Języka Polskiego: pas drogi przeznaczony dla pojazdów i pieszych czyli dokładnie to co napisałem wyżej. Jeżeli czepiamy się szczegółów to może zadajmy sobie trudu i skonfrontujmy to co piszemy przynajmniej ze słownikiem, którego obsługa jak mniemam zaczyna się w podstawówce.
            Dodam, że nie ja to ustaliłem, a jak napisałem w pierwszym poście Kurier. Zostało to przez was wykropkowane.
            Trochę refleksji nad tym co się pisze i nad samym sobą dobrze robi…
            Jeszcze lepiej robi powrót do podstawówki i nauka używania słownika.
            Nie pozdrawiam…

            • Ocena: 0

              Zapewne masz rację, następnym razem zanim kogoś zaczniesz wyzywać użyj konkretnych argumentów a nie wyzwisk. Każdy jest odważny za ekranem i klawiaturą…Zanim zaczniesz pouczać naprawdę przeczytaj tekst ze zrozumieniem a to co pisze Kurier…cóż niechaj pisze – pozdr.

          • Ocena: 0

            Nie ma dla mnie problemu odwiedzenia was w redakcji i wytknięcia innych błędów językowo logicznych w notce składającej się z „pięciu” zdań. Następny błąd już w komentarzach.: „kontakt auta z pieszym to potrącenie.” Dla mnie kontakt pieszego i auta jest wyłącznie kontaktem. Np.: pieszy otarł się o zaparkowany samochód. Kontakt jakby nie było zaistniał. W swym pierwszym komentarzu miałem nadzieje na merytoryczne wyjaśnienie ale doczekałem się wyłącznie napastliwego tonu. Kto sieje wiatr zbiera burze.
            Oczywiście dziennikarzyny nie muszą czytać ze zrozumieniem, nie muszą znać logiki i języka polskiego. Są ponadto…

            • Ocena: 0

              Nie podejmujemy polemiki z kimś kto nas obraża, prosta zasada i skuteczna.

      • Podziwiam wasze opanowanie przy takich komentarzach… mi się przy takich kretynach jak ten powyżej zaciskają pięści i od razu lałbym takiego w ten pusty caban..

    • Ocena: 0

      W tej „wygwiazdkowanej” (pewnie nielegalnej wg. oceny 112), gazecie ktoś w komentarzu udowodnić chciał wpływ zjawisk meteorologicznych takich jak mgła na przemożną chęć odpoczynku na środku ulicy w pozycji horyzontalnej.
      Trudno się zgodzić z taką skrajnością, ale jeśli coś mogło powalić na glebę 25 latka i zmusić tam do spania, to raczej nie była mgła, a tornado jakieś, albo inna tzw. używka.

    • Ocena: 0

      to jak to w końcu było, ten pieszy leżał, szedł, czy stał… bo, że znajdował się na ulicy to już wiem… dzieci też czasami znajdują się na placu zabaw, a przecież nie wszystkie leżą plackiem w pisaku 🙂

      • Ocena: 0

        Prawdopodobnie został potrącony przez inny samochód, a kierowca skody go przejechał…

    • LUCYPHER skończ już te swoje wypociny skrabać i nie rób sztucznego tłoku na stronie 112… weź się lepiej za robotę bo za pewne cały dzień siedzisz przed klawiaturą udając wielce uczonego i inteligentnego a prawda jest taka żyjesz z zasiłków z MOPSU

  2. 🙁

  3. Nie wierze że to właśnie ty ;(((( [*]

  4. SMUTNE WIDZIAŁEM TO I TAK TWARZ ZDARTA, ŻE CIĘ NAWET NIE POZNAŁEM 🙁 [*]

    • Ocena: 0

      Strasznie ciężkie obrażenia musiał mieć, jak na zwykłe potrącenie…

    • Ocena: 0

      Daruj sobie takie komentarze” JA ” jesteś nie okrzesanym cymbałem . Podaj jeszcze parę szczegółów, może to zainteresuje kogoś.

  5. Ocena: 0

    co oznacza żeś nie lepszy

  6. Szkoda chłopaka, młody i w dodatku mój sąsiad 🙁

  7. Bylymieszkaniec
    Ocena: 0

    No cóz szedl pijany jedno auto potracilo kolejne dodalo impetu i koniec. Taka mala przestroga aby po alkoholu miec rozwage

  8. Bylam swiadkiem tego wypadku,, samochod ktory go potracil jechal bardzo szybko,, wczesniejsze auta ktore przejezdzaly jechaly normalnie nie omijaly nic, nie zwalnialy, nie mialy przed soba zadnej przeszkody,, ruch byl tam caly czs, jak to pod biedronka, stalam tam kolo godz , czekalam na busa a tu raptem strasze udezenie jakby dwa auta sie zdezyly podeszlam a lezy czlowiek w kaluzy krwi,,, kierowca audi pomagal????–ZART!!!!!!!prosilam ich by przekrecili mu troche glowe bo dusil sie wlasna krwia, ktorys z morda wyskoczyl ze nie wolno, ale jeden z pasazerow sie zlitowal i troche odchylil, po kilku miutach, wtedy chlopak zlapal oddech,podjechal trzeci samochod i byl to ratownik , dopiero po 15, moze wiecej minut, mial ten czlowiek pomoc,,, zadne z nas nie potrafilo pomoc, moze by zyl gdybym umiala ratowac,., nie wierze ze on lezal na ulicy NIE!!

  9. To kto widział niech zgłosi się na policję i napewno pomogą wyjaśnic.