06/06/2026
690 680 960

Kłusownik wpadł na gorącym uczynku. Miał przy sobie ponad 20 kg ryb

Policjanci wraz z funkcjonariuszami Państwowej Straży Rybackiej zatrzymali mężczyznę prowadzącego nielegalny połów ryb. Mieszkaniec gminy Hanna wpadł na gorącym uczynku.

W nocy z wtorku na środę w miejscowości Horodyszcze w powiecie bialskim, policjanci oraz funkcjonariusze Państwowej Straży Rybackiej na gorącym uczynku zatrzymali 58-letniego mieszkańca gminy Hanna.

Mężczyzna płynąc pontonem zbierał rozstawione sieci rybackie, w których znajdowały się już ryby. Funkcjonariusze zabezpieczyli łącznie ponad 20 kilogramów ryb różnych gatunków oraz ponton i sieci używane przez 58-latka. Mężczyzna zatrzymany został do wyjaśnienia.

Jak informują policjanci, dzisiaj 58-latek usłyszy zarzut dotyczący nielegalnego połowu ryb. Grozi mu kara pozbawienia wolności do lat 2.

(fot. Policja Biała Podlaska)

11 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Do tego grzywna plus nawiązka na rzecz PZW za poniesione straty nawet do 5tys zł mogą mu dowalic

  2. Skur..syn ! To ja płacę kartę i złapię kilka leszczy , jednego a nawet żadnej ryby a takie wsióry łapią na siatki , a później sprzedają za wino pod sklepem ! Za pirewszym razem dać grzywnę 10000 , a następnym razem podwoić itd. .

  3. Ocena: 0

    opłacam kartę co roku i co z tego jak na zalewie zemborzyckim pływa pare ton zdechłych ryb i kogo za to ukarać

    • Ocena: 0

      Nie słyszałem i nie widzialem żeby tyle ryb pływalo zdechlych mimo że jestem co drugi dzień na zbiorniku. Z tego co pamietam od czerwca do wtorku zlapalem juz 60 sandaczy ktore oczywiscie wrocily do wody. Wpadlo u kolegow tez pare sumow od 150 do 230 cm. Rybostan jest duży. Zapraszam na wędkowanie.

  4. Wieprz w okolicach Łopiennika kłusowników mnustwo .

  5. Zalew to niestety już kompletny syf… szkoda… 220 hektarów a średnia głębokość 1,5 metra. Spuścić to bagno, pogłębić o 5-6 metrów i wytrzyma może bez sinic i smrodu jakieś 50 lat

  6. Ocena: 0

    Kupę kasy z wykopaniem zalewu ale gdyby udało się wykopać ten torf to może warto?

  7. Roberto Sandaczos
    Ocena: 0

    Ola>>>>co ty wiesz o zabijaniu… na początek to ok 278 ha… przejdź się na plażę na Marinie i zobacz na piasku jaka jest jakość wody naprawdę a przede wszystkim jak ona wygląda…

  8. Roberto Sandaczos
    Ocena: 0

    Jest wiele miejsc gdzie jest 3 m i więcej… pomimo niskiego stanu wody. Że jest muł nie zaprzeczam ale ten cały syf to wina nas wędkarzy ale i spacerowiczów i imprezowiczów którzy traktują tą wodę jak pojemnik na śmieci. Bo w wodzie nie widać jak w…ierdoli trochę butelek, puszek czy innego dziadostwa… taka jest prawda, widuję efekty prawie codziennie.

  9. Roberto Sandaczos
    Ocena: 0

    Zdechłe ryby to w większości przypadków ryby wypuszczane przez nas do wody po złowieniu…część bo za mała do zabrania, część bo po prostu wypuszczamy wszystko dla zasady. Ryba mocno uszkodzona nie przeżywa potyczki z wędkarzem więc stąd te pływające do góry brzuszkami 45 cm sandacze… spotykam ich trochę no ale cóż taki sport…Na pewno nie pływają nieżywe z powodu jakości wody w zalewie… Gdybyśmy mieli więcej rozsądku jako wędkarze a PZW obdarzyło by nas większym zaufaniem to ryba mocno uszkodzona powinna być niestety zabierana bezwzględnie… no ale to mżonki… Niektórzy z nas polują by się pobawić a niektórzy żeby bezwzględnie zabić… nie ma na to siły na dzień dzisiejszy,,,

  10. Związkom się należy przyjrzeć kto tam siedzi ile kasy bierze z lat osiemdziesiątych działacze i ich dzieci. Zarybianie to kpina i żarty to jest mafia i wspólne interesy. Ktoś bierze w dzierżawę zbiornik i go dosłownie czyści nie patrząc na wymiar i okres ochronny a później oddaje związkowi który za kasę członków zarybia . NIK powinien temu się przyjrzeć . W innych krajach jest to znormalizowane opłacam na okres a nie na region rzeki górskie i inne bzdury. Czekam na dzień kiedy ktoś wytnie okręgowe mafię