Kilka minut jazdy może go kosztować nawet 100 tysięcy złotych. Obywatel Włoch był pijany, nie odbył kwarantanny (zdjęcia)
16:50 25-05-2020 | Autor: redakcja
16:50 25-05-2020 | Autor: redakcja
A pociąg na granicy nie był sprawdzany? Ot tak sobie wjechali i dopiero po dojechaniu na miejsce mają się zgłaszać do kwarantanny?
Kolejarze śledzą tylko pasażerów udających się na protest przedsiębiorców.
Zazdrościsz że już ,,protestów'” ubeków już nie ma ?
Są u koryta, jak towarzysz Piotrowicz, towarzysz Król, czy TW „Balbina”, to co mają protestować?
Ulalala już współczuję , gość można powiedzieć że jest i BĘDZIE już biedny przez długie długie lata
Makaroniarz chciał się zabawić, no i nie wyszło.
przeraził go remont al. racławickich
Oj raczej Pani Katarzyna Panek nie dostanie nic od obywatela Włoch – tak egzekwować to może w PL ale nie w UE !
Ja się pytam w jaki sposób ten makaroniarz przejechał pociągiem pół Europy i na żadnej granicy nikt go nie zahaltował? W jaki sposób? Jak?
1.To wymiany studenckie nie są zawieszone?
2. To na granicach nie ma już zadnych kontroli, że SG go nie spisała?
i cyk Toyota do naprawy w ASO 200 zl za godzine + oryginalne czesci. Wyjdzie z 20 lub 30 tysiecy.