Kilka dni temu odzyskał uprawnienia, wczoraj znowu je stracił
18:26 19-05-2020 | Autor: redakcja
Wczoraj policjanci z grupy „Speed” patrolujący al. Solidarności w Lublinie zauważyli jadącego z nadmierną prędkością kierowcę pojazdu osobowego marki Chevrolet.
Jak się okazało, podczas pomiaru prędkości, kierujący pojazdem w obszarze zabudowanym poruszał się z prędkością 124 km/h. Mundurowi zatrzymali szybko mknący pojazd. Za jego kierownicą siedział 33-letni mieszkaniec powiatu garwolińskiego, który nie miał zapiętych pasów bezpieczeństwa.
Co więcej, mężczyzna kilka dni temu odzyskał uprawnienia, które stracił wcześniej za takie samo wykroczenie. Drogowe przewinienie tłumaczył pośpiechem do klienta. 33-latek na kolejne 3 miesiące będzie musiał pożegnać się z prawem jazdy. Dodatkowo został ukarany wysokim mandatem karnym, a na jego konto wpłynęło 12 punktów.
(fot. Policja Lublin)
Potwierdza to tylko fakt ze szybka jazda to nałóg ,tak samo jak wóda i inne używki
Uważaj bo sam stracisz prawo jazdy…
Dokładnie, heniek. Jeśli ktoś ma zrytą banię i nie potrafi nie pędzić jadąc po publicznych drogach, to po prostu nie powinien mieć prawa jazdy. Już zbyt wielu ludzi zginęło przez takich bezmózgów. I żadne kary i mandaty nic tu nie pomogą, bo to jest po prostu defekt mózgu.
124 na Solidarności to nie jest pędzenie tylko normalna jazda, a to że władze Lublina ustawiły sobie 60 na wlocie z Warszawy to nic nie znaczy. Ten znak nigdy nie powinien tam stać.
A co takiego niby wyjątkowego jest w Solidarności, że jazda 124 km/h powinna być tam uznawana za normalną? Że ma trzy pasy ruchu? Poza tym, to zwykła droga w obszarze zabudowanym – ze światłami, skrzyżowaniami, przejściami dla pieszych. Jest szersza nie po to, żeby tam gnać na złamanie karku, ale po to, żeby jej przepustowość była lepsza.
Ale ja wiem, że dla polactwa-cebulactwa każda droga, która ma więcej niż jeden pas ruchu w każdą stronę to autostrada bez ograniczenia prędkości. Ale tak to nie działa.
Hd w moim przypadku to raczej nie możliwe ,bo pewnie cięzko ci w to uwierzyć ale są ludzie którzy nie mają żadnych nałogów i jedzą zgodnie z przepisami …także stracić prawko mogę tylko jak go zgubię
Czyli jesteś bardzo naiwną osoba myśląc że przestrzegając przepisów nie stracisz prawa jazdy. Policja może ci udowodnić wykroczenie nawet jak go nie popełnisz. Gdyby tak nie było to skąd coraz więcej wygranych spraw o mandat?
Ci ludzie o których piszesz,co to niby jedzą zgodnie z przepisami,to ciekawe. Możesz przybliżyć temat? Chodzi Ci o otwarte restauracje?
A dlaczego ponownie na 3 a nie na 6?
Wysoki mandat…500pln za prędkość i ze100pln za pasy
i niby te 3 m-ce nie jezdzil bez prawka wczesniej!!!!
hmm 12 punktów teraz za „to samo wykroczenie co wcześniej”, zatem 24 punkty razem, no to ponowny egzamin raczej, chyba że, przekroczenie limitu punktów karnych ludzi w drogich samochodzikach nie obowiązuje
To był stary chevrolet w którym chodowal świnie przez 3 miechy.
Po pierwsze: 12+12=24 czyli nie przekroczył 24pkt, a tylko przekroczenie 24pkt powoduje konieczność egzaminu (chyba, że posiada prawko krócej niż rok, to wówczas może mieć maks. 21pkt).
Po drugie: po co jakieś insynuacje o drogim aucie? Zazdrościsz bo sam masz tico, czy co? Jakie to typowo januszowe. Że chevrolet to musi być corvetta? A może zwykły aveo albo cruze w cenie opla? Skup się na sobie, a nie na tym kto co może i co ma.
a za kolejne takie wykroczenie nie mieli zatrzymywać prawka na 6 miesięcy?
mieli ale to jak w trakcie zatrzymania prawa jazdy by go zlapali to wtedy 6m-cy jest chyba.
Pisałem ostatnio , pewien kierowca mnie wyprzedzał pod górkę na zakręcie na podwójnej ciągłej. Za nim na sygnale gonił nie oznakowany …
Nieoznakowany
Za recydywe powinno byc 3 mies ale do kwadratu. 9 mies bez prawka zabolaloby na pewno kazdego cebulaka drogowego.
Z Garwolina ma eskę i tam mógł pędzić.