Kierzkówka: 22-letni kierowca BMW stracił prawo jazdy po wyprzedzaniu na przejściu i jeździe 161 km/h
10:16 24-03-2026 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w sobotę, 21 marca, na drodze wojewódzkiej numer 809 w Kierzkówce w powiecie lubartowskim. Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego prowadzili patrol z wykorzystaniem wideorejestratora, gdy zauważyli kierującego BMW, który naruszył przepisy ruchu drogowego.
Najpierw, w obszarze zabudowanym, 22-latek wyprzedzał inny pojazd na oznakowanym przejściu dla pieszych. Następnie, już poza obszarem zabudowanym, rażąco przekroczył dopuszczalną prędkość. W miejscu z ograniczeniem do 70 km/h jechał 161 km/h, czyli o 91 km/h szybciej niż pozwalają przepisy. Za popełnione wykroczenia kierowca został ukarany mandatami na łączną kwotę 4000 złotych oraz otrzymał 30 punktów karnych. Policjanci zatrzymali mu także prawo jazdy.
Policja przypomina, że zgodnie z nowymi przepisami ruchu drogowego obowiązującymi od 2026 roku prawo jazdy ma być zatrzymywane za przekroczenie dopuszczalnej prędkości o więcej niż 50 km/h na drodze jednojezdniowej dwukierunkowej poza obszarem zabudowanym. Funkcjonariusze apelują o przestrzeganie ograniczeń prędkości oraz zachowanie szczególnej ostrożności w rejonie przejść dla pieszych i chodników.

fot. Policja Lubartów

fot. Policja Lubartów
On ma bęwu to przecież nie będzie jechał za powolniakami.
Bo ci nie w BMWu to się do przepisów stosują. Polska to kraj piratów i bandytów drogowych na rowerach/w samochodach każdej marki.
I bardzo dobrze. Jednak, żeby zrobiło się bezpieczniej, do kompletu należałoby jeszcze dodać złomowanie burakowozu.
glupi dzban
Istnieją kraje, gdzie za takie coś idzie się do aresztu na kilka miesięcy. A u nas dziwne, że nie został ukarany pouczeniem.
Pirat goni pirata ?
Goniat pirati goniata ?
czemu robicie pomiaru drzewom , muchom ? xD
Kierujący jakiej narodowości?
Ty stajesz się debilem dopiero jak wchodzisz do redakcji czy masz tak okrągłą dobę?
„Kraj piratów drogowych, bandytów drogowych” i… debili nazywających debilami tych, którzy nazywają rzeczy zgodnie z prawdą.
Koniec swojego układu pokarmowego nazywasz „redakcją” ? Nawet ładnie.
Twardo pozdrawiam. Bo mój „Redaktor” stęsknił się za twoją Redakcją.