05/06/2026
690 680 960

Kierowcy nie radzą sobie z pokonaniem rond. Będzie nowa organizacja ruchu (foto)

Od momentu powstania łęczyńskie ronda sprawiają problem niektórym kierowcom. Dochodzi tam do wielu niebezpiecznych sytuacji. Stąd też decyzja o wprowadzeniu nowego oznakowania.

Coraz więcej tradycyjnych skrzyżowań zastępowanych jest rondami. Drogowcy wskazują, że zapewniają one szereg korzyści. Przede wszystkim, poprawiają bezpieczeństwo redukując liczbę wypadków, ponadto zwiększają przepustowość ruchu, minimalizując korki i ułatwiając płynny przepływ pojazdów.

Są jednak miejsca, gdzie część kierowców ma problemy z pokonaniem skrzyżowań o ruchu okrężnym. Z pewnością każdy doskonale zna lubelskie ronda przy Makro, z pniakiem, czy Mohyły, gdzie bardzo często dochodzi do kolizji czy wypadków. Kolejnymi są ronda w Maryninie czy też w Łęcznej.

W przypadku tych ostatnich podjęta została decyzja o zmianie organizacji ruchu. Mowa o skrzyżowaniach drogi krajowej nr 82 Lublin – Łęczna, a więc al. Jana Pawła II z ul. Krasnystawską oraz Targową. Ma to ograniczyć występowanie niebezpiecznych zdarzeń oraz ograniczyć liczbę kolizji.

– Kierowcy są przyzwyczajeni, że z prawego pasa jedziemy w prawo i na wprost, z lewego w lewo i na wprost. Tu jednak nie ma strzałek kierunkowych, więc nie brakuje osób zdziwionych, że niektórzy z prawego pasa potrafią nawet zawracać. Więc bardzo dochodzi do kolizyjnych sytuacji – mówi nam jeden z kierowców.

Teraz się to zmieni. Wprowadzane oznakowanie poziome, takie jak na rondach turbinowych, ma na celu segregację pasów ruchu. Linie ciągłe nie zezwolą np. na skręcanie w lewo z prawego pasa jezdni, dzięki czemu nie będzie sytuacji, aby kierowcy zajeżdżali sobie drogę. Wniosek o nową organizację ruchu złożyła policja po licznych zdarzeniach drogowych, do jakich dochodziło w tych miejscach.

28 komentarzy

  1. Ocena: 15

    Pozabierać prawko głąbom i zostaną tylko Ci, którzy nie mają problemu żeby przejechać przez rondo. Nie lepiej?

  2. a razie kolizji z takim matołem objeżdżającym rondo będziesz winny

  3. W lecznej światła postawcie i drukujcie napisy ,,lęczynski kierowco drogi jeździj tylko ma miętowym

  4. Ocena: 5

    Matoł to jest ten który zjeżdża z ronda z wewnętrznego pasa i jest zdziwiony , że inni jadą dalej po rondzie. Rondo w Maryninie w czerwcu to 14 kolizji większość na kierunku Konopnica – dojazd do obwodnicy.

    • Jak sa 2 pasy i wg. Przepisów masz taką możliwość to tak sie dzieje

    • Ocena: 4

      Ale co się dziwić, jak nawet w tekście artykułu uważają taki manewr to jazda na wprost. To nic, ze z prawym kierunkowskazem. A fachowcy mówią, że zjazd z wewnętrznego pasa jest dozwolony.

    • Ocena: 3

      Takich matołów szkolą osk i wmawiają im, że to normalne. Dla nich to jazda prosto, W końcu kierunek Konopnica- Bełżyce to prosto, a że pasy ruchu biegną okrężnie? Kto by się pasami przejmował.

    • 112lublin to PiSowska szczujnia
      Ocena: 2

      sam jesteś matoł, z oznakowania wynika że można opuszczać rondo z wewn pasa

  5. Ocena: 3

    Odbierać prawa jazdy!

  6. Ja pi…lę to nawet po rodach prostej obsługi jeździć nie potraficie. Najlepsze są bez pasów kierunkowych.

  7. Problem w tym, że coraz więcej skrzyżowań nie jest zastępowanych, a tylko nazywanych rondami. Jakie to skrzyżowanie o ruchu okrężnym, jak da się je przejechać na wprost? Jak się kończy jazda wprost na prawdziwym rondzie z wyspą, widać na filmikach z latającymi samochodami. Nie ma rady, trzeba zwolnić. A na takim rondzie z pniakiem czy pod makro można ciąć prosto, bez hamowania i rozglądania się, i niektórzy tak robią – bo mogą. Kierowcy sobie nie radzą, ale jeszcze bardziej nie radzą sobie projektanci.

  8. Ocena: 2

    Przeczytałem jeszcze raz artykuł i sprawdziłem na mapie. Artykuł zawiera nieprawdę. Opisane rondo w Łęcznej, jest na wlotach oznakowane znakami kierunku na pasach ruchu. Jest to sprzeczne z neutralnie kierunkowym przebiegiem pasów i wprowadza w błąd. Co prawda w Maryninie brak strzałek nie przeszkadza w powodowaniu kolizji, ale przynajmniej nikt nie może mieć pretensji do zarządcy dróg.
    Niedługo znikną wszystkie wielopasowe ronda o ruchu okrężnym. W ich miejsce powstaną turbinowe i skończy się odwieczny dylemat zjazdu z wewnętrznego pasa. Niestety, dla rond turbinowych brakuje w naszych przepisach oznakowania, a ich specyfika jest obca przeciętnemu kierowcy. Problemy z pokonywaniem rond pozostaną, choć będą innego rodzaju.

  9. Czy problemem jest źle zaprojektowane rondo, brak odpowiedniego oznakowania, czy brak umiejętności i wyobraźni u kierowców? Przykładem rondo „z pniakiem”. Tam nawet policjant sterujący ruchem nie pomoże, jeżeli ktoś kupił prawo jazdy z chipsami.

  10. Ocena: -1

    Dobrze jest na takich rondach robić centralną wyspę wyniesioną powyżej jezdni. Bo dobrze, żeby tym amebom (którym staruszki i osoby na wózkach inwalidzkich wtargują na drogę) wtargnęło, od czasu do czasu, także na drogę rondo.

Dodaj komentarz