Kierowcom nie w smak zmiany, które zaplanował dla nich rząd. Stawki za przekroczenie prędkości wzrosły nawet czterokrotnie
14:06 04-01-2022 | Autor: redakcja
Od 1 stycznia 2022 obowiązuje nowy taryfikator mandatów. Kierowcom nie w smak zmiany, które zaplanował dla nich rząd. Stawki za przekroczenie prędkości wzrosły nawet czterokrotnie. To nie największy powód do stresu, bo za najcięższe wykroczenia można jednorazowo otrzymać 15 punktów karnych, które będą kasowane dopiero po dwóch latach od dnia opłacenia kary. Jak wyglądały pierwsze dni nowego roku na drogach? Mandaty już się posypały.
Huczne obchody Sylwestra
Wiele osób zdecydowało się celebrować zakończenie 2021 roku na domówkach, czy organizowanych imprezach w restauracjach lub hotelach. Według danych Policji 31 grudnia zatrzymano 156 osób kierujących po alkoholu, a 1 stycznia liczba ta wzrosła ponad dwukrotnie – 386 kierowców prowadziło pojazd w stanie nietrzeźwości. Niestety również 2 stycznia liczba kierujących po spożyciu alkoholu była wysoka – zatrzymano 203 osoby.
– Sylwester to idealna okazja do świętowania, którego nie odmawia sobie również wielu zmotoryzowanych Polaków. Po zabawie jednak nie każdy zdaje sobie sprawę z faktycznego stanu swojej trzeźwości. Rokrocznie wraz z Komendą Główną Policji organizujemy akcję „Myśl trzeźwo”, mającą na celu edukowanie polskich kierowców w zakresie spożywania alkoholu i prowadzenia pojazdów. Akcja trwa od 30 grudnia do 16 stycznia 2022 roku, każdy kierowca może sprawdzić stan swojej wiedzy w aplikacji Yanosik i dowiedzieć się więcej na temat choćby stanu „nieświadomej trzeźwości” – komentuje Julia Langa, Yanosik Autoplac
31 grudnia 2021 doszło do 55 wypadków drogowych, w których zginęło 8 osób, a 56 zostało rannych. 1 stycznia 2022 roku wypadków było mniej – 37, jednak zginęło w nich więcej osób – 10, a także 38 zostało rannych.
W Nowy Rok z nowym taryfikatorem
Od 1 stycznia tego roku obowiązuje już nowy taryfikator mandatów. Zmiany były zapowiadane na długo przed tą datą, jednak niektórym wciąż było trudno w nie uwierzyć i postanowili przekonać się na własny rachunek o nowych stawkach za przekroczenie prędkości.
Już w pierwszy dzień Nowego Roku Policja poinformowała o zatrzymaniu kierowcy w Warszawie, który omijał pojazd zatrzymujący się w celu ustąpienia pierwszeństwa pieszemu. Kara za to wykroczenie obecnie wynosi już 1500 zł, w ubiegłym roku była trzykrotnie mniejsza.
Ręce pełne pracy miała również warszawska grupa SPEED, która w noworoczną sobotę nałożyła kilkanaście mandatów po 1500 zł i 2000 zł za przekroczenie prędkości. Rekordzista pędził Mostem Siekierkowskim prawie 160 km/h, za co otrzymał mandat w wysokości 2500 zł oraz utracił prawo jazdy. Na Trasie Siekierkowskiej zatrzymano również nietrzeźwego kierowcę, który miał prawie 2 promile alkoholu we krwi. Jechał z prędkością 180 km/h, mając nałożony zakaz kierowania pojazdem przez sąd.
2 stycznia 2022 roku kierowca w Poznaniu, na ul. Niestachowskiej przekroczył prędkość o 70 km/h. Otrzymał mandat o wysokości 2000 zł. Z kolei w pierwszy poniedziałek tego roku, Policji z Mazowsza udało się zatrzymać w Ostrołęce kierowcę, który jechał w terenie zabudowanym o 71 km/h więcej. To kolejny rekord tego roku – kierujący otrzymał mandat 2500 zł oraz utracił prawo jazdy.
– W aplikacji Yanosik na bieżąco wskazywane są aktualne limity prędkości dla danej trasy. Jest to rozwiązanie na miarę potrzeb każdego kierowcy, który nie jest pewien z jaką prędkością może się poruszać na danym odcinku. Nasza aplikacja powiadamia również o kontroli policji, a także o nieoznakowanym radiowozie. Niestety wciąż dochodzi do sytuacji przekroczenia prędkości. W tym roku jednak będzie miała znacznie większe konsekwencje w postaci wyższych mandatów, a także możliwości skierowania sprawy do sądu, który może nałożyć karę nawet do 30 tysięcy złotych – mówi Julia Langa, Yanosik Autoplac
Na własnej skórze o konsekwencjach nieprzestrzegania nowych przepisów przekonali się również kierowcy w Gorzowie Wielkopolskim, którym 2 stycznia przyznano 2 mandaty po 2000 zł za przekroczenie prędkości o ponad 61 km/h oraz 2 mandaty 1500 zł za przekroczenie prędkości o 51 km/h. Prawo jazdy każdego z nich zostało zatrzymane.
Również w Zielonej Górze posypały się mandaty 2 stycznia. Na trasie z ograniczeniem prędkości do 50 km/h przyznano 5 mandatów o wysokości 800 zł (przekroczenia od 31 km/h do 40 km/h), 1000 zł za jazdę o 41 km/h szybciej niż wskazuje ograniczenie oraz 2 mandaty za kolizję, w wysokości 1020 zł.
Zmiany w taryfikatorze wstrząsnęły rynkiem
Przekorni kierowcy w obawie o wysokie mandaty rozglądali się za rozwiązaniami, które pomogłyby im uniknąć takich sytuacji na drogach. Wielu z nich zdecydowało się zainwestować w sprzęt monitorujący stan trasy oraz informujący o zagrożeniach, a także kontrolach policji czy fotoradarach.
– Zauważyliśmy wzrost zainteresowania zakupem urządzeń Yanosika już na kilka miesięcy przed Nowym Rokiem. Wielu kierowców szukało optymalnego rozwiązania zarówno w związku z wprowadzeniem obowiązku e-TOLL dla kierowców pojazdów osobowych, jak i w obawie o wysokie stawki mandatów w 2022 roku. W miarę zbliżającego się Nowego Roku, liczba kupowanych urządzeń Yanosik wzrastała dynamicznie, ruch dzienny w naszym sklepie wzrósł o 350%. Doszło nawet do sytuacji, w której rozważaliśmy wprowadzenie limitów zakupu urządzeń na osobę – informuje Julia Langa, Yanosik Autoplac
Przecieki odnośnie nowych stawek mandatów za przekroczenie prędkości pojawiły się dopiero w ostatnich dniach grudnia. Od 1 stycznia za przekroczenie prędkości:
- Do 10 km/h – kierowca otrzyma mandat 50 zł, tak jak w ubiegłym roku.
- Od 11 km/h do 15 km/h – kierowa otrzyma mandat 100 zł, w 2021 roku zapłaciłby karę od 50 do 100 zł.
- Od 16 km/h do 20 km/h – kierowca otrzyma mandat 200 zł, w 2021 roku zapłaciłby karę od 50 do 100 zł.
- Od 21 km/h do 25 km/h – kierowca otrzyma mandat 300 zł, w 2021 roku zapłaciłby karę od 100 do 200 zł.
- Od 26 km/h do 30 km/h – kierowca otrzyma mandat 400 zł, w 2021 roku zapłaciłby karę od 100 do 200 zł.
- O 30 km/h – kierowca otrzyma mandat 800 zł, w 2021 roku zapłaciłby karę od 200 do 300 zł.
- O ponad 40 km/h – kierowca otrzyma mandat 1000 zł, w 2021 roku zapłaciłby karę od 300 do 400 zł.
- O ponad 50 km/h – kierowca otrzyma mandat 1500 zł, w 2021 roku zapłaciłby karę od 400 do 500 zł.
- O ponad 60 km/h – kierowca otrzyma mandat 2000 zł, w 2021 roku zapłaciłby karę od 400 do 500 zł.
- O ponad 70 km/h – kierowca otrzyma mandat 2500 zł, w 2021 roku zapłaciłby karę od 400 do 500 zł.
To nie wszystkie „bolesne” zmiany
Zmienia się również system naliczania punktów karnych – od tego roku największa liczba punktów, które może otrzymać kierowca to 15, a nie 10, jak było dotychczas. Punkty będą kasowane dopiero po 2 latach od uiszczenia kary grzywny, zniesione zostaną również szkolenia kasujące punkty.
Jednak, zanim to nastąpi, kierowcy którzy zgromadzili punkty jeszcze w 2021 roku mogą być dobrej myśli – te będą kasowane po roku od ich otrzymania. Wciąż można również wziąć udział w szkoleniach WORD, które zmniejszają liczbę punktów karnych o 6 najstarszych. Taka opcja zostanie tymczasowo do końca września 2022 roku.
Co ważne – redukowane będą punkty zarówno z 2021 roku, jak i te otrzymane już po 1 stycznia 2022 roku.
Punkty karne będą również decydowały o cenie polisy OC. Kierowcy, którzy popełniają wykroczenia będą musieli liczyć się z wyższą kwotą za OC. Ci, którzy jeżdżą bezpiecznie nie będą mieli powodów do zmartwień.
Nowy Rok przyniósł wiele zmian dla zmotoryzowanych. Jak widać nowe przepisy nie oszczędzają nikogo i pierwsze mandaty zostały już wypisane przez funkcjonariuszy Policji. Czy kierowcy zaczną przestrzegać przepisów i nie będą przekraczać limitów prędkości? Jest na to szansa, zwłaszcza, że punkty karne będą usuwane dopiero po dwóch latach od dnia opłacenia mandatu.
(fot. nadesłane, źródło Yanosik)
Błąd w tytule: „Kierowcom nie w smak zmiany, które zaplanował dla nich rząd.”
Powinno być: „Bandytom drogowym nie w smak zmiany […]”, albo „Łamiącym przepisy kierowcom”.
Obecna formacja zwana dla zmyłki Policją która była w Polsce do 1939 roku, nie jest wiarygodna i powinna zwać się milicją i też nawet nie obywatelską, a partyjną bo działa w myśl maksymy, dajcie mi człowieka a paragraf się znajdzie!!
Bo polskie prawo jest tak skonstruowane, że łatwiej człowiekowi wyliczyć, co mu wolno,
niż to czego nie wolno…
Np. wolno mu pracować, miesiąc, albo i dłużej, żeby móc opłacić mandat (pod warunkiem, że jeść da mu michodajnia Brata Alberta i z głodu nie zdechnie).
Dokładnie.
Tak sobie myślę, że jak Polacy jeżdżący np. do Niemiec (tych z Berlinem jako stolicą) potrafią tam jechać zgodnie z przepisami to i w Polsce potrafią się „nagiąć”
A jak z różnych względów nie zechcą… niech płaczą i płacą…
To zauważ że w Niemczech na wielu odcinkach autostrad nie ma ograniczeń, możesz pędzić i 250km/h. Jakoś wypadków nie ma, a u nas za jazdę autostradą które de facto od tego jest 180km/h dostaniesz mandat I nazwą Cie piratem.
Spróbuj przy takiej prędkości siedzieć komuś na zderzaku. Mandat murowany.
W USA to mają ciężko, drogi niezłe, kraj wielki – nic tylko grzać, a spróbuj przekroczyć prędkość.
A tam też obowiązuje na dwupasmówkach oddzielonych pasem zieleni i barierami 50/km/h?
Chyba nie zaprzeczycie, że polscy posiadacze praw jazdy (kierowcy też), aż prosili się żeby ich wziąć za mordy
Dokładnie tak. Prze lata robili sobie z przepisów jaja, a teraz pretensje do garbatego. Zawsze powtarzam, że jest prosty sposób, w 100% skuteczny, na uniknięcie płacenia mandatów, wystarczy jeździć zgodnie z przepisami, ale jełopy mają ograniczenia umysłowe i ciężko im to pojąć, więc będą głąby płacić.
Ja nigdy nie złamałem żadnego przepisu, nie dostałem żadnego mandatu.
Jeżdżę wzorcowo.
Niedługo wprowadzą mandaty nawet za rozwiązanego buta. To też zagrożenie bezpieczeństwa i zaniedbanie.
Zawsze to jakiś dodatkowy dochód dla państwa.
1. Co ta wypowiedź wnosi do tematu?
2. Uważasz, że nie należy karać popełniających wykroczenia?
3. Czy nie dostrzegasz związku z przestrzeganiem przepisów, a wypadkowością?
Franiu.
Jestem i zawsze byłem przeciwny sankcjonowaniu wszelkich aspektów życia, które do niedawna regulowane były obyczajowością, kulturą, uprzejmością, życzliwością i dobrym wychowaniem i ujmowaniu ich w sztywne ramy paragrafu.
To co obecnie dzieje się w prawie drogowym uważam za zbyt głęboką ingerencję osób które stanowią, zmieniają USZCZEGÓŁAWIAJĄ prawo, w dotychczas normalnie funkcjonującym życiu społecznym.
Pragnę podkreślić szczególnie szkodliwy, demoralizujący wpływ takiego działania na społeczeństwo.
Kiedyś nie robiłem źle, bo nie wolno, bo chciałem być dobry, bo wiedziałem że mogę kogoś skrzywdzić i nawet gdy przez nieuwagę źle się zachowałem, starałem się wyciągać wnioski i więcej tak nie robić.
Teraz jeżeli zrobię źle i uniknę kary, wszystko jest okej, natomiast gdy poniosę karę, pomyślę: karę otrzymałem, jestem czysty (lub za dwa lata będę) i wszystko jest (lub będzie) okej.
Najbardziej jednak irytuje mnie prymitywność przesłanek które decydują o tak ukierunkowanych działaniach.
Pierwszy to kasa, a drugi to sława, podlizanie się elektoratowi i chęć pokazania kto tu rządzi. Zamiast wychowywać, przywracać utraconą zdolność myślenia i wyciągania wniosków, hierarchię wartości, stosuje się:
Ujarzmianie rozbrykanego narodu.
Pozdrawiam.
Wczoraj jadę 80 km/h Al. Solidarności, wszyscy grzecznie jadą, kilku narwańców LUB szarżowało ale myślę, że to kwestia czasu aż się uspokoją….
Przynajmniej byli pierwsi od Ciebie na najbliższym skrzyżowaniu. I dłużej mogli podziwiać czerwone. A Ty co masz z tego, że jechałeś spokojnie? Ptaszek Ci od tego urósł?
Oni uspokoją się, jak nagle się okaże, że miesiąc, albo i dłużej pracują na opłacenie mandatów i zaczną rozglądać się za kredytem, żeby te mandaty móc spłacać w ratach.
Raz piszesz, że jednych stać na auto, a tych co nie stać niech jeżdżą rowerem. Teraz piszesz, że kierowców nie stać na mandaty.
Weź się zdecyduj, bo brzmi to jak wypowiedź tych co wszędzie własnym samochodem dojeżdżają w 10 minut, tyle tylko, że na wyjazd z Gęsiej czekają 40 minut.
No tak, lepiej nakupić yanosików i innych bzdetów, byle tylko nie jeździć przepisowo, bo to przecież grzech tak ciężki że tego żaden ksiądz ani żaden biskup, ani nawet papież nie rozgrzeszy (zważywszy że oni wszyscy w ogóle nie mają mocy rozgrzeszania).
Ja jestem idiotoodporny , ale niektóre komentarze są tak idiotyczne , że zeszłoroczne flaki mi się odbijają , pewnie że ludzie tak jak ja zrobią wszystko i uzbroją się we wszystko żeby nie płacić wysokich mandatów , bo to nie ma nic wspólnego z bezpieczeństwem tylko z wyrwaniem kasy z kieszeni kierowcy. Wypadki były są i będą , bo jak sama nazwa wskazuje wypadek jest zdarzeniem losowym a przyczyn jego jest miliony , komuś ktoś zmarł , inny stracił prace , kogoś innego ktoś zdradza ect. i ludzie mają zaprzątnięte myśli różnymi bałaganami w życiu włącznie z nieuleczalnymi chorobami. Także te swoje teorie możesz włożyć sobie w trampki i nie mierz wszystkich swoją miarą , bo jak jeździsz do pracy ze 3 kilometry to rzeczywiście możesz jeździć w tempie emeryta , a inni co zarabiają tak jak ja za kierownicą na chleb po 500 km dziennie nie będą jeździć z przepisową prędkością , bo musieliby zostawić rodzinę ewentualnie sprzedać dom i zamieszkać w pojeździe. Jeżeli natomiast jesteś w stanie w to uwierzyć , ze nagle wszyscy będziemy jeździć przepisowo , to jesteś niesamowicie durny/durna i współczuję Twoim domownikom mieć kogoś takiego w domu , niczym nie różnisz się od idioty FRANIA.
Rozumiem, że aby „nie sprzedać domu itd” to nie płacisz za tankowanie na stacji paliw, nie masz OC i przeglądów, jeździsz na łysych oponach…
Bo przecież to wszystko też podrożało a ty zarabiasz na chleb.
Ale złodziej, który ukradnie ci to, co zarobiłeś będzie się tłumaczył w podobny sposób.
I tez będzie protestował dlaczego miałby ponosić odpowiedzialność skoro chciał wykarmić swoją rodzinę.
Co to za tłumaczenie, że „nie będziesz jeździć z przepisową prędkością bo zarabiasz na chleb” ???
Czyli kraść może tylko „opiekuńcze” państwo?
„kierowcy, który nie jest pewien z jaką prędkością może się poruszać na danym odcinku” – nie świadczy to dobrze o kierującym. A artykuł brzmi trochę jak logowanie produktu.
Wykookluj sobie znaczenie słowa(trudnego) „logowanie”
Napisz jeszcze co znaczy słowo „Wykookluj”.
„Wykookluj” oznacza czynność polegającą na wykooklowaniu 🙂
A jeśli nie wiesz co to jest wykooklowanie to sobie wykookluj 🙂
Zaorany prawidłowo ?
Będą jeździć bez prawa jazdy. Nic się nie zmieni 🙂
Bardzo dobre zmiany. Oby tylko egzekutywa była właściwa.
Piratów drogowych? Serio? Przekroczenie prędkości o 30 km/h to piractwo drogowe? Naprawdę? Ja wiem, że nie wolno i to wykroczenie, ale czy piractwo drogowe? To wiecie, kto jest piratem drogowym? Lubelska drogówka. Jechałem Al. Kraśnicką, miałem 65 km/h nagle patrzę w lusterku, policja za mną, myślę sobie no to ładnie, będzie pierwszy mandat w życiu, a wiecie co się stało? Nie dość, że mnie nie zatrzymali, to jeszcze wyprzedzili i bardzo szybko się oddalili, wg. mnie jechali ok 90 km/h, nie na sygnale, przekroczyli prawie o 40 km/h… . Nie dajcie się nabrać, że chodzi o nasze bezpieczeństwo i walkę z piratami drogowymi, chodzi o kolejny sposób drenażu naszych pieniędzy, żeby było na kolejne kiełbasy wyborcze i rozdawnictwo i tyle. Piractwo drogowe to jazda powyżej 100 w mieście, albo zasuwanie 220 na ekspresówce, wyprzedzanie na przejściach (za to by się wzięli lepiej), a nie jazda Kraścnikimi 80 km/h, fakt trochę za dużo, mandat się należy, ale do piractwa to to wykroczenie ma daleko. Ludzie zarabiają po 1700 zł, a mają płacić 800 zł za w sumie drobne wykroczenie? ten kraj nas zabija
Naprawdę nie widzisz różnicy między jazdą do 50km/h a ponad 80km/h w terenie zabudowanym?
Ot takie sobie wykroczenie, po którym przecież inwalidą nikt nie zostanie… bo po prostu z ofiary nie będzie co zbierać…
Łamanie wszelkich przepisów, zasad, reguł itp przez osoby, których obowiązkiem jest pilnowanie tego i dawanie przykładu jest jak najbardziej naganne.
Ale twoje tłumaczenie zabrzmiało trochę jak deklaracja, że ponieważ chodzisz do kościoła to też masz prawo do bycia pedofilem.
Ale oczywiście takim w delikatnym tego słowa znaczeniu.
Nie masz zamiaru molestować własnych dzieci tylko dzieci sąsiadów.
Chciałem tylko pokazać, że nie jest to wykroczenie rangi piractwa drogowego. Oczywiście 80 km/h na osiedlowej uliczce to co innego, ale na kraśnickiej, gdzie masz trzy pasy w jednym kierunku i światła, jezdnie oddzielone płotem, to owszem wykroczenie, ael praktycznie zagrożenie małe, 80 km/h na tej ulicy, kiedy nie panuje duży ruch to w praktyce bezpieczna prędkość i na pewno nie piractwo drogowe. i mówię to jako osoba, która nie jeździ szybko i raczej mandatów się nie boi, bo przepisy łamię bardzo rzadko
Skoro tak ładnie i grzecznie tłumaczysz przekroczenie prędkości o 30km/h to po co ta panika w twoim poprzednim komentarzu?
W takich przypadkach (przekroczenie do 30km/h) mandat wzrósł do 400zł a nie do „800zł z w sumie drobne wykroczenie” (cytuję twoje słowa).
Ponadto przekroczenie prędkości do 30km/h nie będzie w przyszłości podlegało tzw. „recydywie”.
Czyli kolejny mandat za takie przekroczenie nie będzie podwajany i nadal będzie wynosił 400zł.
Można by wręcz powiedzieć, że sam ustawodawca z góry nie potraktował cię jako pirata drogowego.
Ale widać, że powoli zaczynasz szukać na wszelki wypadek wytłumaczenia gdy przekroczenie prędkości będzie większe o 40…50…60… i niby gdzie ma być ta granica?