Kierowca opla natrafił rano na przebitą oponę przy ul. Samsonowicza. Szuka świadków
08:58 14-10-2025 | Autor: redakcja
Nasz Czytelnik, który minionej nocy pozostawił samochód w okolicy ul. Samsonowicza 33 w Lublinie, rano zauważył niepokojące uszkodzenie pojazdu. Jak relacjonuje, opona została przebita, a z boku widoczny był otwór wykonany ostrym narzędziem. Poszkodowany podkreśla, że nie jest to pierwsza tego typu sytuacja przy tej ulicy.
W związku z zaistniałym zdarzeniem Czytelnik planuje zgłosić sprawę na Policję. Kierowca za naszym pośrednictwem apeluje do ewentualnych świadków zdarzenia. Być może ktoś widział sprawcę lub również padł ofiarą podobnego działania. Policja podejmie działania mające na celu wyjaśnienie sprawy i ustalenie odpowiedzialnych osób.
Celowe przebicie opony jest traktowane jako uszkodzenie mienia, co w polskim prawie może być przestępstwem. Podstawą prawną jest art. 288 Kodeksu Karnego, który mówi: „Kto cudzą rzecz niszczy, uszkadza lub czyni niezdatną do użytku, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.” W tym przypadku samochód należy do właściciela, a celowe uszkodzenie opony spełnia definicję uszkodzenia rzeczy. W wypadku mniejszej wagi, sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. W myśl art. 124 Kodeksu Wykroczeń, który mówi, że: „Kto cudzą rzecz umyślnie niszczy, uszkadza lub czyni niezdatną do użytku, jeżeli szkoda nie przekracza 800 złotych, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.”
Co ważne, sprawca może być zobowiązany do naprawienia szkody (koszty wymiany lub naprawy opony), a poszkodowany może domagać się odszkodowania cywilnego.
Skoro autor prosi nas o pomoc to wypadało by dać pełne zdjęcie gdzie samochód był dokładnie zaparkowany, a nie tylko zdjęcie opony.
Czyli jak ktoś postawił auto w miejscu niedozwolonym to należy je zniszczyć? Durnowata logika bo od tego jest milicja i straż wiejska. A za zniszczenie mienia można sobie nieźle nawalić w papierach i później np mieć problemy w życiu – jak będzie konieczność KRK pokazać
Trochę głupio by wyglądało, gdyby ktoś nieprzestrzegający prawa, wymagał przestrzegania prawa od innych. Ale na tym forum takie niekonsekwencje są na porządku dziennym.
czyli jak jesteś głupkiem, to mogę ci strzelic w łeb? Dawaj adres, zaraz jestem.
Sprawę wyjaśni plan sytuacyjny miejsca zaparkowania tego pojazdu . Potrzebne będą dane satelitarne by określić dokładne położenie tego pojazdu w godzinach nocnych . W mieście inspiracji nic nie dzieje się bez przyczyny .
Ktoś celowo to robi sama opona się nie przebiję.Jakis osobnik nudzi się pewnie.
Szkoda, że policja wjechania ciężarówką (czy pojazdem o DMC>2,5t) na chodnik nie traktuje jako niszczenia mienia.
Nadjeżdża się tych słoików i worków gruzy na cały tydzień porzucają blokując miejsca parkingowe mieszkańcom…
przechodziłem obok tego auta, i nie dziwie się że ktoś przebił oponę, stał jak c*pa, na samym środku, nikt nie mógł zaparkować po jego prawej stornie (tej od pasażera) bo zostawił 1,5 m od krawężnika, więc ma za swoje
a czy auto było prawidłowo zaparkowane ?? bo może stał jak c*pa i jego ego zostało urażone ??
Czyto to daje prawo do przebicia opony?
nie się c*pa cieszy że mu auto się nie zapaliło, następnym razem może być gorzej…
Komentarz ukryty, pokaż
Tak. To się nazywa działanie w stanie wyższej konieczności.
Bo przebita opona to mniejsza strata niż dziecko zabite na PdP zasłoniętym przez nieprawidłowo parkujący pojazd.
Nie pisz tylko o tym by w takich sprawach dzwonić na SM czy policję, bo oni są zajęci kontrolowanie hulajnogistów, a nawet jak przyjadą po 4h to (o ile ten samochód będzie tam jeszcze stał) to dadzą broszurę lub pouczenie.
po co piszesz komentarz bez sensu ? od kiedy policja i straż miejska interweniuje na prywatnym terenie , którym jest spółdzielnia mieszkaniowa?
1. No tak. Bezpieczeństwo ludzi na terenie osiedli nie ma dla policji znaczenia. Jak się ktoś będzie strzelać na osiedlu to tez nie mogą.
2. Na osiedlu może być wyznaczona „strefa ruchu”.
Zaparkuj w poprzek drogi na osiedlu lub na parkingu SM czy policji, a się okaże, że jednak mogą.
No to wobec przebitej opony też niech nieinterweniują.
widać, że nie rozumiesz przepisów prawa
mają obowiązek bo wynika to z przepisów
po zgłoszeniu przez poszkodowanego
jak chcesz smarkać w rękaw i opowiadać ,że policja czy sm nie interweniuje to się dowiedz
gdzie może interweniować, bo nie na terenie prywatnym, czy spółdzielni
To mi proszę wyjaśnij jak zgodnie z prawem na wyglądać usunięcie pojazdu blokującego przejazd na osiedlu.
Przyjmujesz wygodne, uklepane tłumaczenie, na które powołują się służby, że nie mieć za dużo roboty.
Gdyby policja zechciała się tym zainteresować to by znaleźli milion powodów.
Jakoś menelowi na rowerze jadącemu droga osiedlową mogą dać 2500PLN mandatu, za nieposprzątanie po psie czy picie piwa na osiedlu także mandat można dostać, ale za nieprawidłowe parkowanie podobno już nie mogą.
Wszystkie czyny to są wykroczenia.
A jeśli nawet stało na środku skrzyżowania to od interwencji są służby, a nie samowola.
Mylisz się. Ale po kolie:
1. Do służb się nie dodzwonisz.
2. Służby nie przyjadą.
3. Albo przyjadą, ale po wielu godzinach, gdy już będzie stało inne auto, niż to do którego jechali, więc nowego nie ukarzą.
4. Gdy przyjadą i będzie zgłaszane auto to wpierw uznają, że nic nie mogą, bo to nie droga publiczna itp. albo stwierdzą, że tutaj jest problem z parkowaniem i gdzieś kierowca musiał zaparkować.
5. Jeżeli się okaże, że jednak mogą ukarać to dadzą pouczenie.
od kiedy służby interweniują na prywatnym terenie?
Z interwencją wobec menela na rowerze czy dzieci na hulajnogach jadących drogą osiedlową nie mają problemów.
Jeżeli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o… miejsce postojowe. Ktoś tam wcześniej zawsze parkował i to miejsce mu się należy przez zasiedzenie.
panie od skody, zanim zaparkujesz pomyśl czy w dozwolonym miejscu parkujesz, czy nie zajmujesz dwóch miejsc itd
Franiu zmień leki lub zwiększ dawki
i bardzo dobrze – podejrzewam że nie pierwszy raz (jak to już ktoś wcześniej napisał) napływowy element z zamojszczyzny lub bliższych okolic miasta Lublina zwany „słoikiem” parkuje jak u siebie na wsi za stodołą mając sobie za nic przepisy i znaki zabraniające parkowania w tym miejscu – swoją drogą szkoda że pan reporter Lublin112 – nawiasem mówiąc mieszkający w pobliskim wieżowcu – być może sąsiad poszkodowanego – nie zamieścił na zdjęciu auta wraz ze znakiem zakazu!!! pan reporter to typowy obrońca „uciśnionych” nie pochwalam wandalizmu i niszczenia cudzego mienia ale skoro właściciel rzeczonego auta tak parkuje – może nie po raz pierwszy to się doigrał – ja poszedłbym w innym kierunku – powykręcałbym wszystkie wentyle i wyrzucił w krzaki! nie pozdrawiam mało obiektywnego pana reportera jak również „biednego” właściciela auta! a taki był amerykański!!!!
Skąd ta fantazja? „szkoda że pan reporter Lublin112 – nawiasem mówiąc mieszkający w pobliskim wieżowcu”