05/06/2026
690 680 960

Kierowca mercedesa nie spojrzał w lusterko podczas wysiadania. Ford wyłamał mu drzwi

Do nietypowego zdarzenia doszło dzisiaj przed południem na jednej ze stacji paliw w Lublinie. W wyniku braku ostrożności drzwi w mercedesie zostały prawie wyrwane.

Zdarzenie miało miejsce w poniedziałek około godziny 11:30 na terenie stacji paliw przy al. Tysiąclecia w Lublinie. Kierujący mercedesem po podjechaniu pod dystrybutor paliwa zamierzał wysiąść z pojazdu. Nie upewnił się jednak czy z tyłu nic nie nadjeżdża i po otworzeniu drzwi, uderzył w nie ford. Na szczęście nikt z uczestników zdarzenia nie odniósł obrażeń. Przybyli na miejsce policjanci uznali winnego za zdarzenie kierowcę mercedesa.


(fot. lublin112)
2016-05-16 18:49:38

34 komentarze

  1. Ocena: 0

    Kiedyś oglądałem taki sam przypadek w programie „Stop, drogówka” w TVN Turbo i tam policjanci uznali winę tego, który najechał (że niby nie zachował bezpiecznego odstępu).

    • Ta dokładnie gdyż samochód stojący nie może spowodować kolizji

      • Ocena: 0

        Co Ty pier….sz???!!!

      • Ocena: 0

        Art. 45. 1. Zabrania się:

        3) otwierania drzwi pojazdu, pozostawiania otwartych drzwi lub wysiadania bez upewnienia się, że nie spowoduje to zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub jego utrudnienia;

        • I co można konkretnie i bez zbędnego p…rdolenia?? Dziękuję, dobranoc…

    • Ocena: 0

      Ciekawe jak by się zachowali na parkingu…

    • W TVN Turbo autobus najechał na otwarte już drzwi, natomiast w tym przypadku drzwi zostały otwarte w momencie jak Ford był już obok Mercedesa.

  2. Betonowy Janusz
    Ocena: 0

    ide na kurczaki do kfc

  3. Prawidlowo niech placi. Bedzie miak nauczke. A fordzik kasiore

  4. Ocena: 0

    Wina powinna być kierowcy forda bo omijając merca powinien zachować bezpieczna odległość. Blad policji.

    • Ocena: 0

      Wyprzedza Cię motocyklista, lecz za sekundę ty wykonujesz manewr wyprzedzania i nie spoglądasz w lusterko, motocyklista uderza w Ciebie, i wina motocyklisty, czy twoja bo nie spojrzałeś/aś w lusterko wykonując manewr?
      Włącz myślenie zanim napiszesz.

    • Którędy jeździsz, bo mam ochotę na Twój koszt wyklepać samochód. Zatrzymam się przed Tobą i kiedy będziesz mnie omijał, zwyczajnie otworzę drzwi. Oczywiście uznasz swoją winę, bo nie zachowałeś „bezpiecznej odległości” ?!

    • Ocena: 0

      To podaj mi w centymetrach tą bezpieczną odległosc

    • Ocena: 0

      Nie… Kierowca pojazdu musi się upewnić, że nikt nie nadjeżdża tak przy skręcaniu, zawracaniu jak i otwieraniu drzwi. Co więcej, między dystrybutorami często jest wasko prawie jak na parkingu. A na parkingu też trzeba zachować taką odległość?
      Logika… Ludzie… Ech

    • Jak jakimś cudem masz prawo jazdy/kartę rowerową… biegnij i czym prędzej oddaj.
      Ucząc się do ponownego egzaminu zacznij od artykułu 45 prawa o ruchu drogowym.
      Polecam zwłaszcza ustęp 1, punkt 3 w pierwszej kolejności przeczytać.

    • Porucznik Zubek
      Ocena: 0

      Jaki błąd ? Przecież ford to taryfa czyli wiadomo kto…

    • Ocena: 0

      Bezpieczna była. Dopóki idiota z merca nie naruszył art. 45 pkt 1 ppkt 3 PoRD

    • sam napisałeś bezpieczną !! więc zachował bezpieczną, nie zahaczył bokiem pojazdu a to nie na fordzie a na mesiu stoi obowiązek upewnienia się przy otwieraniu drzwi.

    • Ocena: 0

      I wjechać w dystrybutory:-)

    • Ocena: 0

      Trudno o bezpieczna odległość na stacji paliw… zależy jak szeroki jest przejazd … ten się nie upewnił czy może drzwi otworzyć czy nic nie jedzie więc jego wina

    • Ocena: 0

      Jesteś debil em…

  5. wysiadając z auta baranie masz obowiązek zachowania szczególnej ostrożności

    • Ocena: 0

      Na biednego nie trafilo. Niech se kupi nowego tym razem s klase a nie taki brzydki a te felgi to chyba alukolpaki sa. Tragedia. Tymczasem pojde se poskakac w obronie demokracji forda.

      • Ocena: 0

        To nie alukołpaki tylko zwykłe brzydkie kołpaki. Kupił merca a robi z siebie dziada.

      • Ocena: 0

        a czym ty jezdzisz jubilatem , wigry 3, czy moze miejskim i co tak skaczesz we wszystkich komentarzach

  6. Ocena: 0

    Stacja bp na tysiąclecia. Jechalam obok dystrybutorów, minawszy juz prawie wszystkie, zostalam staranowana prez gowniarza w starym wv , zrobil mi maska dziure w drzwiach , a policja stwierdzila ze to ja powinnam go puscic. Problem w tym ze on stal a ja tocząc sie powoli prawie juz go minelam…… nie wspominajac juz otym ze panowie natworzyli nowych dZiwnych przepisów……

    • Ocena: 0

      Przesiadz sie do furmanki najlepiej. Kunia se kup i bryczke
      … i nie placz….idz se poskakac na KODZIK

    • No, no. Nobel Ci się należy w dziedzinie fizyki kwantowej. Przeczytajmy to jeszcze raz: „…zostałam staranowana…”. Oraz: „Problem w tym, że on stał, a ja tocząc się powoli prawie już go minęłam” Staranował Cię nieruchomy pojazd?!
      I dziwisz się, że policja Tobie przypisała winę za zdarzenie?! Masz szczęście, że nie wysłali Cię na dodatkowe badania…

    • 1. Jak stał, to nie mógł wjechać w drzwi.
      2. Jak jechał i jechał od prawej, to miał pierwszeństwo… proste dla wszystkich, którzy egzamin zdali na siedzeniu kierowcy.
      3. Nie ma stacji BP przy al. Tysiąclecia. Obecnie al. Tysiąclecia to odcinek od Lubartowskiej do wiaduktu Hutniczej.

      • Proste to jest to, że jak się wysiada to się patrzy w lusterko albo przez szybę czy nic nie jedzie albo czy ktoś nie idzie. Posiadanie Mercedesa nie zwalnia z myślenia. Dlaczego ludzie zasłaniają się przepisami zamiast po prostu podejść do sprawy logicznie. Na przejściu dla pieszych też mam pierwszeństwo, nawet jak postawię koniuszek palca u nogi, ale nie wbiegam na oślep na przejście bo wiem, że nawet bolid F1 nie wyhamuje na odcinku 3 metrów. Ludzie włączcie myślenie, to na prawdę nie boli.

  7. Miałem podobną sytuację tyle że wysiadająca pani nie zauważyła autobusu 😛

  8. Posiadanie nowego mercedesa już czyni w głowach niektórych lemingów, czy bananowych dzieci poczucie, że im wolno wszystko, bo stary czy tam ktoś ma hajs. A tu zonk…

  9. Miałem podobną sytuację, cofalem busem na kopertę obok stało auto z którego nagle zapragnął wysiąść kierowca, drzwi wylamane, nie miałem szans na reakcję. Przyjechali i stwierdzili że to moja wina. Nie zachowałem należytej ostrożności. Interpretuja przepis jak chcą w zależności od humoru. Pozdrawiam