Kierowca BMW zdenerwował się na manewry kierowcy audi. Strzelił mu z wiatrówki w ucho
11:10 04-03-2025 | Autor: redakcja
fot. Policja Zamość
11:10 04-03-2025 | Autor: redakcja
Zamość, kolebka pisu.
Trochę mu ta egzekucja nie wyszła.
„25-latek z Zamościa wczoraj stanął przed prokuratorem, który postawił mu zarzut narażenia innej osoby na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Mężczyzna został objęty policyjnym dozorem, ma również zakaz kontaktowania się i zbliżania do pokrzywdzonego. Za swoje czyny grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności.”
Zabawne, że aby otrzymać ten zarzut, trzeba wyjąć wiatrówkę i oddać z niej strzał, choć prawdopodobieństwo, że rzeczywiście wskutek tego powstanie jakikolwiek znaczny uszczerbek na zdrowiu jest znikome, no chyba że trafi się w oko.
Ale kiedy na znacznie większe niebezpieczeństwo jakiś furiat narazi kogoś agresją drogową, czyli zajeżdżaniem drogi, spychaniem z pasa i wyhamowywaniem, to wtedy policja „widzi wykroczenie” i sprawa kończy się co najwyżej mandatem.
To niemożliwe! Kierujący aŁdi nie mógł dopuścić się czynu drogowego, który by mógł się komuś nie spodobać.
A po drugie – ile promili miał kierujący aŁdi w chwili postrzelenia?