04/06/2026
690 680 960

Kiedyś popularny, teraz zagrożony wyginięciem. Chomik europejski Zwierzęciem Roku 2026

O tytuł Zwierzęcia Roku walczyło 12 gatunków. Od samego początku na prowadzenie wysunął się jeden, ścisłe związany z naszym regionem. Chomik europejski zdobył prawie 32 proc. wszystkich głosów wyraźnie dystansując pozostałych rywali.

Rozstrzygnięty został zorganizowany przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska ogólnopolski plebiscyt na Zwierzę Roku 2026. Celem inicjatywy było zwiększenie świadomości społecznej na temat ochrony rodzimych gatunków oraz podkreślenie roli, jaką pełnią one w zachowaniu bioróżnorodności. Do konkursu zgłoszono 12 gatunków: żółw błotny, wodniczka, żuraw, chomik europejski, ryś euroazjatycki, wilk szary, bóbr europejski, łoś euroazjatycki, zimorodek, niedźwiedź brunatny, nadobnica alpejska oraz węgorz europejski.

Głosowanie trwało od pierwszych dni grudnia do końca stycznia. Oddano łącznie 33 379 głosów. Co ważne, niemal 1/3 uczestników, a dokładnie 10 621 osób, wybrało jeden gatunek. Chodzi o chomika europejskiego. Jest on ściśle związany z naszym regionem.

– Walka była bardzo zacięta, ale chomik od początku wyraźnie był na prowadzeniu. Ten rodzimy, zagrożony wyginięciem gatunek gryzonia zgłosił do plebiscytu Roztoczański Park Narodowy oraz pracownicy i pracowniczki Ministerstwa Klimatu i Środowiska. To nasz nietypowy sposób, by prowadzić edukację w przestrzeni publicznej – mówi Hubert Różyk, dyrektor Departamentu Edukacji i Komunikacji Ministerstwa Klimatu i Środowiska.

Drugie miejsce zajął ryś euroazjatycki z wynikiem 4561 głosów, a trzecie – wilk szary, zdobywając 4020 głosów. Tuż za pierwszą trójką uplasował się bóbr europejski, który zdobył 3637 głosów i do końca pozostawał w grze o czołowe lokaty. Na piątej pozycji znalazł się zimorodek, który przekonał do siebie 2299 osób, z kolei szóste miejsce przypadło wodniczce, która zdobyła 1694 głosy. Siódme miejsce zdobył łoś euroazjatycki (1581 głosów), ósme – żuraw (1466), a dziewiąte – żółw błotny (1368). Kolejne lokaty zajęły niedźwiedź brunatny – 786 głosów), nadobnica alpejska 743 głosy i węgorz europejski 603 głosy.

Chomik europejski jest najbardziej kolorowym ssakiem Europy i jedynym gatunkiem chomika, który występuje w Europie w stanie dzikim. Jeszcze do niedawna był niezwykle popularnym gryzoniem w znacznej części naszego kraju. Przez ostanie lata jego zasięg zmniejszył się w Polsce o ponad 75 proc. Naukowcy szacują, że jak tak dalej pójdzie, to w 2030 roku zwierzę to wyginie całkowicie. Dlatego też chomik europejski został wpisany przez Międzynarodową Unię Ochrony Przyrody na Czerwoną listę jako gatunek krytycznie zagrożony.

Przyczyn zmniejszania się liczebności tych gryzoni jest kilka. Mowa jest m.in. o mechanizacji rolnictwa, czy też zwiększaniu areałów pól uprawnych poprzez likwidację miedz, które stanowią schronienie dla tych zwierząt. Chomik uważany jest też za szkodnika, przez co przez lata był tępiony. Naukowcy starają się zawiązywać porozumienia z rolnikami w celu ochrony chomików. Dotyczy to zwłaszcza terenów, gdzie znajdują się kolonie tych gryzoni. W jego ramach dopierane są odpowiednie uprawy, zachowywane są miedze, a orka opóźniana do czasu, kiedy chomiki zdążą przygotować się do zimy.

Chomik jest też ścisłe związany z naszym regionem. To właśnie na Lubelszczyźnie występują liczne kolonie tego zwierzęcia. Gryzonie te można też spotkać na terenie miasta Lublina, m.in. na Czechowie. W woj. lubelskim ustawiane są też znaki „zwolnij, chomiki”, aby chronić te zwierzęta.

– Jestem bardzo szczęśliwa, że chomik europejski, nasz klejnot pól uprawnych, wskaźnik ich kondycji i bioróżnorodności został Zwierzęciem Roku 2026! To znakomita informacja o tym, że ten zwalczany od dziesięcioleci gatunek, dzisiaj krytycznie zagrożony, pokochało tak wielu Polaków. To daje dobrą perspektywę dla jego ścisłej ochrony, która posłuży również innym gatunkom roślin i zwierząt współbytującym z chomikiem oraz poprawi stan ekosystemów polnych – podkreśla dr hab. Joanna Ziomek, prof. UAM, Wydział Biologii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

Dzięki wygranej w plebiscycie, chomik europejski stanie się teraz bohaterem kampanii edukacyjnej promującej ochronę polskiej przyrody. Będzie on widocznych począwszy od materiałów dla dzieci czy nauczycieli, po media społecznościowe. Organizatorzy chcą, żeby chomik jako symbol bioróżnorodności był obecny w przestrzeni publicznej. Zamierzają również zainteresować nim jak najwięcej osób w Polsce, by uzmysławiać, że bioróżnorodność jest nam po prostu potrzebna.

16 komentarzy

  1. Ocena: 9

    Choć krewnym domowych wydawać się może,
    To pan na terytorium i polnym ugorze.
    Wielki jak niedźwiedź (w chomiczej skali),
    Pstry i odważny – nikt go nie spali!
    Brzuch ma czarniutki, na bokach plamy,
    Większy od świnki – tak go poznamy.
    Lecz zamiast klatki i kołowrotka,
    Woli głęboką norę i spotkać…
    Tylko naturę, wolność i kłosy,
    Więc go nie dotykaj – taki głos losu!

  2. Wszędzie o nich piszą a rzeczywistość szanowna redakcjo jest taka, że każdy ma je gdzieś. Wielokrotnie pisałem, że pomiędzy Piaskami a Fajsławicami gdzie ma być budowana nowa S17 chomiki mają swoje siedlisko i co i nici z moich komentarzy nikt się nie zainteresował, tylko informacje o podpisaniu umów nowych odcinków S17. Ekspresówke wybudują gdzie wydadzą miliony na przesiedlenie chomika a potem miliardy bo polucja zanika. Ktoś kiedyś pod Postem burmistrza Piask określił budowę nowej S17 jako nieopłacalnej. Bo dziwiło go, że ktoś nieznający terenu nakreślił gdzieś w biurze nową S17 zamiast racjonalnie dalej pociągnąć S12/S17 za Piaskami (kierunek Chełm – tam też będzie budowana nowa eska no i by nie odcięła samego miasta Piaski) i dopiero dalej się rozdzielać na odrębną S12 i S17. Gdzie S17 omijałaby łagodnie las w Łopienniku z drugiej strony niż planowane i gdzie jest natura 2000 a nie robienie jakiegoś łuku wokół lasu, ale jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. Także Chomik umiera po cichu a takie akcje nic nie znaczą bo nie ma realnego działania. Niby XXI wiek i tam gdzie niby człowiek dba o przyrodę to ją niszczy, a potem zdziwienie, że tam gdzie przeniosą chomika (o ile to zrobią) tam wyginie, gdzie każdy wie, że na tych terenach wspomnianych przezemnie populacja chomika utrzymuje się na wysokim poziomie nie malejącym. Pozdrawiam.

  3. Ocena: 3

    A czemu nie łoś? Też wielki szkodnik.

  4. Ocena: 2

    A CO TAM ROBI MARCIN KIRWINSKI?🤔

  5. … kiedyś pospolity na Ponikwodzie, ale wałęsające się stada kotów zrobiły swoje. teraz już nie widuję tutaj chomików

    • Ocena: 4

      Koty nie poruszają się stadnie i żaden kot,nie ubije chomika europejskiego.To jest zbyt waleczne zwierze,każdy kot odpuści.

      • Święte słowa! Mam kota, który jest jedną z większych ras, waży około 8 kg i jak chomiki biegają po podwórku to kot siedzi na tarasie, obserwuje bacznie ale nie podejdzie za nic w świecie. Pies na pewno szybciej dorwie chomika niż kot. Ale u sąsiadów jest pies i są chomiki. Ten je gania, a te czmychają przed nim do dziur. I co ciekawsze, u mnie gdzie mają spokój jest ich mniej niż u sąsiada. Widocznie lubią adrenalinę.

        • Ocena: 13

          Kot jest cwany, po co ma się narażać na ukąszenie, skoro ma podstawionego pod nos „łiskasa”

      • Bzdura,
        Mieszkam nieopodal Mełgwi i moje dwa kicury znosiły to na potęgę.
        Nieraz jak targał w pysku większą sztukę, to aż mu tył podnosiło, że łapkami ziemi nie dotykał.
        Fakt, że nie były to takie zwykłe śmietnikowce, tylko po kocurze rosyjskim niebieskim.

        • Ale tak informacyjnie: kicurów już nie ma, ulica blisko, a one koncepcji ulicy nie ogarnęły – może w rosji nie mają.
          Chomika miałem w tamtym roku przed domem – spoko ziomek, miał swoje dwie dziury i nie robił jakichś zauważalnych szkód (może dlatego, że obok jest pole uprawne i tam się zaopatrywał).
          Jednego dnia pies go zwęszył i „osaczył” i i ujadał – udałem się zobaczyć z czym walczy mój pitbull czy inny amstaff, ale że to kundel w stylu pekińczyk to i atakował pro forma.
          Zmierzam do tego, że mój kundeł szczekał na chomika, a ten dzielnie stawał na tylnych łapkach, fuczał, podskakiwał – widowisko warte każdych pieniędzy.

  6. Przecież tego Chomika jest pełno nawet chyba za bardzo się powiększyła jego populacja! Wystarczy przejść się al. Sikorskiego i dalej w kierunku Lubomelskiej, Czechowskiej jest ich setki to samo Zelwerowicza i okolice. A generalnie na terenach rolniczych wokół Lublina uważany jest za szkodnika i jest utylizowany

  7. Ocena: 0

    przeciez to pospolity szkodnik

  8. Osoba komentująca J
    Ocena: -3

    Karbid,woda i pochodnia na długim kijku z powodzeniem dają radę w walce ze szkodnikiem.

  9. Chomów u nas pod dostatkiem, odławiajcie JE jak chcecie, bo JE wytrujemy – przecież to szkodniki! Na mojej działce dla mnie nie są pod ochroną! Nie mają taryfy ulgowej, albo się trzymają z dala albo zginą.

Dodaj komentarz