Kasy samoobsługowe stają się coraz bardziej popularne. Kolejna sieć postawiła na ich rozwój
20:38 21-04-2022 | Autor: redakcja
Jeszcze kilka lat temu kasy samoobsługowe były nowinką technologiczną. Z uwagi na ich wysoko koszt, pojawiały się głównie w dużych, zagranicznych sieciach handlowych. W końcu trafiły również do Polski, gdzie z roku na rok zaczęły zdobywać popularność, zwłaszcza wśród młodych osób. Klienci chwalą je za brak konieczności oczekiwania w kolejkach, zwłaszcza w przypadku niewielkich zakupów. Obecnie są one stałym już wyposażeniem m.in. w Biedronkach, Lidlach czy Kauflandach. Postawiły na nie również inne sieci handlowe.
W ostatnim czasie dynamiczny rozwój kas samoobsługowych zauważyli z pewnością klienci Stokrotki. Sieć zamontowała już 500 urządzeń w przeszło 270 sklepach. W większości placówek znajdują się po dwie takie kasy, jednak są również i takie, gdzie ustawiono ich po pięć. Z uwagi na to, iż coraz więcej osób zaczyna z nich korzystać, sieć planuje w tym kwartale wyposażyć w tego typu urządzenia kolejnych 100 sklepów.
– Bardzo ważny jest dla nas komfort klientów podczas wizyty w naszych sklepach. Dlatego systematycznie wdrażamy kasy samoobsługowe jako dodatkową formę realizacji zakupów, przyczyniającą się do ich wygody i szybkości. Zainteresowanie klientów systemami samoobsługowymi sprawia, że w najbliższym czasie będziemy je instalować w kolejnych lokalizacjach – mówi Daria Raganowicz, specjalista ds. PR i komunikacji zewnętrznej Stokrotki.
W przypadku kas samoobsługowych w Stokrotkach, każda z nich posiada cztery wersje językowe. Wśród nich jest też język ukraiński. To z uwagi na dużą liczbę uchodźców z tego kraju, którzy obecnie przebywają w Polsce.
(fot. Stokrotka/nadesłane)
Te kasy to porażka cały czas się blokują i piszczą
Szkoda, że chyba poza dawnym tesco, a teraz kauflandem w kasach można płacić jedynie bezgotówkowo.
właśnie…chcą zlikwidować płatności gotówka…właśnie w Tesco były pierwsze kasy…ale można było płacić gotówką…a już najgorszy idiotyzm jest w Biedronce…jak się kupuje wino trzeba wołać kasjerkę do zatwierdzenia…wiem, że dzieci mają karty…ale nie może w niej być jakaś blokada…
i ludzie na bruk bo globalistom się nudzi
To idealny czas, żeby się podszkolić i zmienić pracę na lepszą 🙂
wino z biedronki?
Szkoda tylko,że obsługa takiej kasy przerasta około 70% użytkowników. Trzeba wołać kogoś z personelu,najczęściej kasjerkę,która musi odejść od swojej kasy nie zważając na oczekujących w kolejce. Do tego jesze dochodzi weryfikacja wieku kupującego na takiej kasie alkohol,albo papierosy,też sytuacja jak wyżej.
Akurat tak jest w biedronce, bo w lidlu, kauflandzie, auchan czy carefourze jest dla kas samoobsługowych osobna osoba, która się tym zajmuje, a nie siedzi na kasie. Dlatego między innymi przestałem do biedronki chodzić
Dokładnie w Biedronce szybciej zapłacisz w normalnej kasie gdzie są 2 osoby przed Tobą niż się doczekasz aż ktoś Ci wiek zweryfikuje. W stokrotce osoba siedząca przy normalnej kasie może zweryfikować wiek bez podchodzenia a w Biedronce czekaj aż ktoś wstanie albo podejdzie.
Te kasy to dno totalne, myślę, ze pracownicy sami je sabotują, bo się boją o miejsca pracy.
Przykładowo, przyjechałem do sklepu rowerem, sakwę wziąłem na zakupy. Zaznaczam, ze mam swoją siatkę, kładę sakwę. Za ciężka, trzeba wołać personel.
Kładę normalną siatkę – też trzeba wołać personel, żeby potwierdził. Jak KUPIĘ od nich siatkę, to nie trzeba wołać personelu, ale jak mam swoją – to już musi potwierdzać.
Wezmę 10 sztuk czegoś w zgrzewce – dzięki, mimo, ze opakowanie zbiorcze ma inny kod kreskowy, to w systemie sklepu go nie ma, jest tylko z pojedynczego opakowania. Rozrywanie zgrzewki, bo się nie da inaczej. Nie ważne, woda, serki, jogurty jakieś, nie istotne. Rozrywaj bo tak.
Pomijając całą masę innych drobiazgów. Nie polecam.
10/10!
Niestety wstawienie kasy samoobsługowej automatycznie wiążę się z cięciem etatów. Na zatrudnienie ludzi pieniędzy nie ma…. Niedziele wszystkie otwarte, kosztem mniejszej obsady na tygodniu, a dodatkowych rąk do pracy brak. Szkoda, że maszyna nie rozłoży towaru za człowieka. Ale w Stokrotce najważniejszy jest zysk…..
Powinno się dać w nich płacić gotówką.
Jaką gotówką gotówka ma zniknąć za parę lat i będziesz niewolnikiem systemu państwo musi wiedzieć co kupujesz kiedy i za ile jak będziesz się przeciwstawiał zablokują ci konto w banku i ni kupisz nic.
Zgadzam się z Izą. Byle bzdet zablokowana, miało być szybciej a czekasz zanim się ktoś z pracowników pojawi. Osobiście je omijam bo nawet jak jest kolejka to jest szybciej niż ta kasa zablokowana.
Jak ma się pięć rzeczy do kupienia to te kasy są ok (jako tzw. szybkie kasy). Jak ma się pół koszyka zakupów i jeszcze opakowania zbiorcze to porażka.
Klienci wykonują za darmo pracę kasjera FRAJERZY
I nie stoją w kolejce na 10 osób do kasy, no frajerzy jak nic :p
Bo ci żyłka pęknie dziecko! Co tak się spinasz? G. Soros mało płaci za wpisy?