Karma zamiast do schronisk, trafiła do sprzedaży. Producent zapowiada kroki prawne
21:46 24-02-2026 | Autor: redakcja
W ostatnim czasie na jednym z portali ogłoszeniowych pojawiła się oferta sprzedaży karmy dla psów marki Dolina Noteci. Dokładnie chodzi o puszki, które zamiast kolorowych etykiet, mają jednolite beżowe nalepki. Wyróżnia je wyraźny czarny napis „Dla Schronisk”. Co ważne, opakowania pozbawione są też kodów kreskowych.
Karmy te są produkowane specjalnie dla schronisk dla bezdomnych zwierząt. Firma od lat wspiera tego typu obiekty przekazując im bezpłatnie karmę. Każdego roku są to duże ilości produktu, który trafia do schronisk w całym kraju. Oczywiście również do schroniska w Lublinie.
– Rocznie przekazujemy kilkanaście ton Doliny Noteci bezpośrednio do organizacji, które opiekują się bezdomnymi psami i kotami. Celem jest pomoc czworonogom i głęboko wierzymy, że w naszym działaniu jest sens – że nasze wsparcie naprawdę jest potrzebne. Oferta sprzedaży karmy podarowanej schronisku, fundacji, uderzyła nas nie dlatego, że nam jako firmie „ktoś coś zabrał”, ale to bezbronnym zwierzętom odebrano posiłek – wskazują przedstawiciele producenta.
Firma wystosowała już apel o kontakt do wszystkich, którzy zauważą tego typu puszki oferowane do sprzedaży. Wobec osób, które wprowadzają je do obrotu mają być podejmowane kroki prawne. Jednocześnie ustalane jest, w jaki sposób weszły w ich posiadanie.
Jak to w jaki sposób? Cwaniak pracujący w schronisku zamiast otworzyć i nakarmić zwierzaki po prostu wziął puszki i wystawił na olx. Myślał, że przytnie, a tu sam został przycięty. Jak to mówią buddyści „karma wraca” i wróciła do cwaniaka.
Ta wróciła dzięki specjalnie poświęconym opakowaniom😁😁😁
Bo człowiek nie powinien nic dostawać za darmo! Rozdawnictwo psuje ludzi!
Masz rację, od dziś płać 10 zł za m3 tlenu do oddychania!
A do kogo trafiają pieniądze fundacji zbierane do puszek przed supermarketami ? Pewien wolontariusz wygadał się, że ma 14 zł za godzinę stania przed sklepem. To ile w rzeczywistości przekaże na chore dziecko biorąc pod uwagę, że właściciel fundacji też chce zarobić.
i kasa leci na „działalność statusową fundacji” (czyt. do kieszeni)…………..
Najobrzydliwsze rzecz to dorabianie się i żerowanie na słabości innych i nazywanie tego zaradnością życiową.
Walnę teraz najprawdziwszą prawdę między oczy. Najbardziej zbulwersowani są przekrętami i najuczciwszy są ci, którzy nie mają możliwości „kręcenia lodów”, odpowiednich „pleców”, „wejść”, znajomości. Punkt widzenia zmienia się z punktem siedzenia. Bo podobno nie ma takiego człowieka, którego nie można przekupić, czy skusić, a wszystko zależy od wartości „skuchy”. Jeden skusi się na 15 złotych a inny liczy swą wartość od 1000 zł a inny od miliona.
„Jak kraść to miliony” dla 100 zł nie warto psuć sobie reputacji.
Jak ukradniesz miliony i cię nie złapią, to będziesz bogaty. Jak cię złapią na kradzieży 100 zł to wstydu się najesz.
Bo „kraść można, ale zgodnie z prawem”. Jak powiedział klasyk.
Te przed-marketowe zbieraniny są dobre jak kawał o tym jak to się nazywa pies złomiarza…. PUSZEK. Hał Hał… czego się teraz nie zrobi na nieszczęściu tych, którzy nie mogą się sami obornić… Pourywać łby takim akcjom.
Typowy polski januszex. Ten naród jest zepsuty do szpiku kości. Zero jakichkolwiek zasad, już lepiej by było w zaborze pruskim. Był ład i porządek i na ziemiach które tam należały był znaczący rozwój i to fakt historyczny niepodlegający dyskusji.
Facet który pracuje w hurtowni, przyznał się w jakiejś wiadomości, że ma te puszki z hurtowni w której pracuje. Nie będzie trudno go namierzyć. Screen z tej wiadomości jest na instagramie konta dejmamhoromcurke.
Zapytał bym się tego słynnego Konrada 🤣
Co ma serowe nakazy zwrotu zwierząt i ma wielki problem z wykonaniem wyroku.
Ja się dziwię, że zwierzęta po zjedzeniu takiej karmy jeszcze żyją. Jej skład nie ma nic wspólnego z karmą sprzedawana w sklepach przez tą firmę.