04/06/2026
690 680 960

Kamień Pomorski: policja wraca do sprawy zabójstwa 21-letniej Anny Prus z października 1993 roku

Policjanci z Archiwum X ponownie analizują sprawę śmierci 21-letniej Anny Prus z Kamienia Pomorskiego. Ciało kobiety znaleziono 3 października 1993 roku w wagonie towarowym na bocznicy kolejowej w Kamieniu Pomorskim. Śledczy proszą o kontakt osoby, które mogą posiadać informacje na temat wydarzeń z nocy z 2 na 3 października 1993 roku.

Kim była Anna Prus

Anna Prus miała 21 lat. Mieszkała z rodzicami w Kamieniu Pomorskim. Pracowała w Dziwnowie w zakładzie zajmującym się przetwórstwem rybnym. Bliscy i znajomi wspominają ją jako osobę dobrą, życzliwą i lubianą. Z przekazanych informacji wynika, że była pogodna, otwarta i ufna wobec ludzi. Przed śmiercią planowała swoje urodziny i zastanawiała się, gdzie zorganizować przyjęcie.

Ujawnienie ciała na bocznicy kolejowej

3 października 1993 roku po południu ciało Anny Prus znalazł pracownik kolei. Zwłoki znajdowały się w jednym z wagonów towarowych stojących na bocznicy kolejowej w Kamieniu Pomorskim.

Według ustaleń śledczych Anna została pobita, zgwałcona i uduszona. Jak wynika z opisu sprawy, śledczy przyjęli, że sprawca lub sprawcy mogli liczyć na odjazd pustego wagonu w składzie pociągu, co miałoby utrudnić odnalezienie i identyfikację ciała. Ostatecznie wagon pozostał na miejscu, a ciało zostało ujawnione.

Działania śledczych po zbrodni

Policja prowadziła wówczas intensywne czynności. Zasięg działań obejmował między innymi Warszawę, Wrocław, Gdańsk i Kraków. Przesłuchano ponad 500 świadków, część z nich wielokrotnie. Wykonano ekspertyzy medyczne i kryminalistyczne. Sprawdzano różne wątki i hipotezy. Mimo przeprowadzonych czynności nie ustalono wówczas sprawcy.

Wznowiona analiza w ramach Archiwum X

Rodzice Anny już nie żyją, ale jej rodzina i znajomi nadal czekają, aby sprawca został pociągnięty do odpowiedzialności. Dlatego policjanci z Archiwum X ponownie analizują zgromadzony materiał dowodowy korzystając z nowych narzędzi analitycznych i współczesnych metod kryminalistycznych.

Policjant prowadzący sprawę podkreśla, że istotna może być każda informacja, także taka, która wydaje się błaha. Śledczy zwracają się do osób, które w tamtym czasie mieszkały lub przebywały w rejonie Kamienia Pomorskiego, Dziwnowa lub okolic. Szczególnie ważne mają być informacje dotyczące osób zachowujących się nietypowo w dniach 2–3 października 1993 roku oraz zdarzeń budzących wówczas niepokój.

– Każda informacja, nawet ta, która może wydawać się błaha, może przyczynić się do zakończenia sprawy. Zwracamy się więc do wszystkich, którzy w tamtym czasie mieszkali lub przebywali w rejonie Kamienia Pomorskiego, Dziwnowa lub okolic – być może ktoś z Państwa przypomniał sobie coś, czego przed laty nie powiedział organom ścigania, a co może mieć znaczenie. Szczególnie ważne mogą być informacje dotyczące osób, które zachowywały się nietypowo w dniach 2 – 3 października 1993 roku lub zdarzeń, które wówczas budziły niepokój – mówi policjant prowadzący sprawę.

Apel o kontakt

Osoby posiadające wiedzę na temat tego zdarzenia proszone są o kontakt pod numerem telefonu +48 509 985 025 lub mailowo [email protected]. Zgłaszającym policjanci zapewniają pełna anonimowość.

Kampania „Archiwum X – Nie przestajemy szukać!”

Sprawa Anny Prus jest prezentowana w ramach ogólnopolskiej kampanii „Archiwum X – Nie przestajemy szukać!”, prowadzonej przez Biuro Kryminalne KGP i Biuro Komunikacji Społecznej KGP w dniach 16–22 lutego 2026 r., w czasie Tygodnia Pomocy Osobom Pokrzywdzonym Przestępstwem. Celem kampanii jest przypomnienie o niewyjaśnionych sprawach, zachęcenie świadków do przekazywania informacji oraz podkreślenie znaczenia dążenia do ustalenia prawdy.

Źródło: KGP

8 komentarzy

  1. kto pamięta, co w 93 widział?
    Ocena: 7

    Czy naprawdę, ktoś będzie pamiętał, czy ktoś się nietypowo zachowywał w 93 roku? I może jeszcze mieszkańcy Pomorza czytają lublin112…
    No ale powodzenia życzę.

    • Golec (czyt. Bolec)
      Ocena: 0

      No tak, Kamień Pomorski to całkiem blisko województwa lubelskiego i Lublina przy okazji….

    • Ocena: 0

      Wprawdzie rodzice tej dziewczyny już nie żyją nie doczekawszy się poznania prawdy i sprawcy zabójstwa, ale przynajmniej morderca o ile jeszcze żyje, nie będzie mógł spać spokojnie do końca swoich dni w przeświadczeniu, że policja z archiwum X w końcu go dopadnie. Przynajmniej poczuje się jak ścigane,zaszczute zwierzę bojące się własnego cienia każdego dnia. To taki plus z tej tragicznej sprawy.

    • Ocena: 0

      Wprawdzie rodzice zamordowanej dziewczyny nie doczekali się poznania prawdy i sprawcy zabójstwa, ale przynajmniej morderca będzie do końca życia żył w przeświadczeniu, że policja z Archiwum X depcze mu po piętach i będzie żyć do końca swoich dni jak ścigane zaszczute zwierzę bojące się własnego cienia.

  2. Poseł z reklamówką na granicy białoruskiej
    Ocena: 4

    Jeżeli została zgwałcona, to mają DNA sprawcy. Zrobić tego profil, wrzucić na jakąś komercyjną stronę, np. 23 and me, i zidentyfikować osoby spokrewnione ze sprawcą, a po nitce do kłębka i samego sprawce. Tak się w Stanach rozwiązuje dawne sprawy i ktoś musi to zrobić w Polsce jako pierwszy.

  3. Ocena: -10

    Jaki jest sens wznawiać śledztwo 33 lata po popełnieniu zbrodni, nie mając nawet pewności, czy jej sprawca w ogóle jeszcze żyje?

    A nawet jeśli żyje i zostanie ujęty, to o jakiej sprawiedliwości może być mowa w przypadku 60-70-latka, który przez 33 lata cieszył się bezkarnością i który i tak życie ma już za sobą? Dostanie dożywocie i co? Ile w jego przypadku to „dożywocie” będzie trwało? 5 lat?

    „Archiwum X” powinno zostać zlikwidowane, bo stanowi bezprzykładne marnotrawstwo sił i środków państwa na sprawy, które powinny zajmować raczej archeologów niż policję.

    • Ocena: 0

      Też jestem za tym, żeby nie dawać mu dożywocia tylko czapę. Trzeba szukać. Jakakolwiek by ta kara nie była, ma być nieuchronna, żeby następni nie szli w jego ślady.

Dodaj komentarz