05/06/2026
690 680 960

Już za kilka dni Brodacze wyjdą na ulice. Przynoszą szczęście, lecz można ich spotkać tylko w jednym miejscu w Polsce

Jak ktoś nie ma pomysłu na najbliższą niedzielę, to zapraszamy do odwiedzenia Sławatycz. Tylko tam będzie można spotkać Brodaczy. Zaczepiają oni przechodniów, ganiają panny biorąc je na „hocki”, zatrzymują też kierowców. Do tego kolędują i składają życzenia noworoczne.

Już w najbliższą niedzielę, 29 grudnia, w centrum Sławatycz znów będzie można spotkać niezwykłe postacie, które nie dość, że pojawiają się jedynie raz w roku, to na dodatek tylko w tej miejscowości. Mowa o Brodaczach, którzy zaprezentują się mieszkańcom i turystom. Będą też wybory Brodacza roku 2024.

Określenie „brodacze” pochodzi od bardzo długich bród, które są wykonane z lnianego włókna. Mają one symbolizować długie życie, duże doświadczenie i bogactwo przeżyć. Kolejnym obowiązkowym elementem stroju, są ogromne, gdyż mające nawet 80 cm kapelusze ozdobione kolorowymi kwiatami i bardzo długimi wstążkami z bibuły. Na twarzy znajduje się zaś wykonana ze skóry maska z długim nosem, do tego dochodzi barani kożuch i długi kij.

Jest to regionalna tradycja pożegnania starego roku, która cieszy się popularnością nie tylko w okolicy. Ściąga bowiem wiele zafascynowanych tą lokalną tradycją osób z całego regionu, lecz również z różnych zakątków kraju.

Brodacze wychodzą na ulice i paradując po Sławatyczach zaczepiają przechodniów, ganiają panny biorąc je na „hocki”, czyli podrzucają do góry, zatrzymują też kierowców. Do tego kolędują i składają życzenia noworoczne. Zgodnie z wierzeniami, spotkanie z nimi przynosi szczęście w nadchodzącym Nowym Roku.

Dawniej po wsi chodziło 30 – 40 a nawet więcej brodaczy, obecnie spotkać można ich, w zależności od roku, od kilku do kilkunastu. O to, aby tradycja Brodaczy nie odeszła w zapomnienie postanowił zadbać były już dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury Bolesław Szulej. Dzięki temu co roku, w ostatnich dniach grudnia, o tej niewielkiej przygranicznej miejscowości z naszego regionu, robi się głośno w całym kraju.

Co więcej, decyzją Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego zwyczaj ten został wpisany na Krajową Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego. Portal lublin112.pl jest patronem medialnym Wyborów Brodacza Roku 2024.

5 komentarzy

  1. Uważam się za zbawionego
    Ocena: 5

    Jeszcze troszkę i dogonimy postępową Europę, tam brodacze wychodzą na ulice niemal co tydzień i też biorą panny na hocki. Tylko krzyczą trochę co innego, jakieś allaju akbar czy cuś.

  2. Poseł z reklamówką na granicy białoruskiej
    Ocena: 2

    Jak kiedyś wziąłem pannę na hocki, to do dzisiaj muszę płacić alimenty.

  3. Świątecznykarp
    Ocena: -1

    Są magiczne święta, wiatr zawiewa nikt nie jest sam, siedzimy przy stole i flaszkę walimy i to czas magicznych cudów gdy w łazience będziem rzygać z radością w ten magiczny czas. Ameeeen, uuu wesołych świąt, uuuu