04/06/2026
690 680 960

Jest sądowy finał ustawionego przetargu w gminie Sułów. Wójt wraz z żoną skazani

Sąd wydał wyrok w sprawie przetargu na utwardzeniu dna i odwodnienie wąwozu lessowego w gminie Sułów. Jak się okazało, postępowanie zlecono żonie wójta. Wyszły na jaw również liczne nieścisłości. Trzy osoby zostały skazane.

Przed Sądem Rejonowym w Zamościu zapadł wyrok wobec byłego wójta gminy Sułów i jego żony, oskarżonych o ustawienie przetargu. Leonowi B. zarzucono nadużycie uprawnień, doprowadzenie do niekorzystnego rozporządzania mieniem, wyłudzenie środków finansowych oraz działanie na szkodę gminy. W przypadku małżonki wójta, Grażyny B., również chodziło o te same przestępstwa.

Wszystko zaczęło się od przetargu ogłoszonego na początku kwietnia 2019 r., dotyczącego inwestycji polegającej na utwardzeniu dna i odwodnieniu wąwozu lessowego na jednej z dróg gminnych w miejscowości Źrebce. Do postępowania przystąpiło czterech oferentów. Wygrała lokalna firma z miejscowości Deszkowice Pierwsze.

Patrząc na wyniki postępowania, nic nie wskazywało na nieprawidłowości związane z rozstrzygnięciem przetargu. Pozostali oferenci, czyli firmy z Zamościa i Lublina, zaoferowali kwoty o kilkanaście tysięcy złotych wyższe, a głównym kryterium branym pod uwagę była właśnie cena. Jednak, jak ustalili śledczy, zwycięska firma należała do żony wójta.

Prowadzone czynności wykazały, że wójt, aby przetarg wygrała firma jego żony, przekazywał jej informacje dotyczące postępowania, których — jako jeden z oferentów — nie powinna znać, gdyż miały one kluczowe znaczenie dla oceny i wyboru wykonawcy. Dzięki temu kobieta mogła sporządzić najkorzystniejszą ofertę. To jednak nie wszystko. Śledczy wskazują, że firma Grażyny B. w ogóle nie powinna zostać dopuszczona do przetargu, gdyż nie spełniała wymaganych warunków.

– W celu wykazania spełnienia warunków formalnych udziału w postępowaniu przetargowym Leon B. udał się do właściciela innej firmy i nakłonił go do wystawienia nierzetelnych referencji, wskazujących, iż kobieta w ramach prowadzonej działalności wykonała na rzecz tej firmy roboty budowlane o wartości 120 tys. zł, co nie było zgodne z prawdą. Przedmiotowy dokument został dołączony do złożonej oferty, co skutkowało jej nieodrzuceniem z przyczyn formalnych. Firma Grażyny B., oprócz braku wymaganego doświadczenia, nie posiadała bowiem odpowiednich urządzeń ani pracowników do wykonania prac związanych z realizacją inwestycji – wyjaśnia prokurator Rafał Kawalec z Prokuratury Okręgowej w Zamościu.

Jak wynika z dokumentów śledztwa, firma żony wójta wykonała zlecone przez Urząd Gminy prace, jednak uczyniła to wadliwie i niezgodnie z przepisami techniczno-budowlanymi. Wskazano m.in. na nieprawidłowe ułożenie płyt, co skutkowało ich przemieszczaniem się. Do tego doszedł brak sprawnego odwodnienia, przez co na poszczególnych odcinkach drogi występowało zamulenie. W trakcie prac nie zabezpieczono również skarp w miejscu lokalizacji drzew, a na drodze powstały powierzchnie bezodpływowe. Pomimo tego inspektor nadzoru inwestorskiego, odpowiedzialny za sprawowanie nadzoru nad prawidłowością realizacji prac, dokonał bez zastrzeżeń odbioru końcowego.

W trakcie przesłuchań Leon B. i Grażyna B. nie przyznali się do zarzucanych im czynów. Tak samo postąpił inspektor nadzoru. Z kolei właściciel firmy, który wystawił nierzetelne referencje, przyznał, że brał udział w całej sprawie, oraz złożył wyczerpujące wyjaśnienia. Sąd nie dał jednak wiary tym zapewnieniom, zwłaszcza że materiał dowodowy był bardzo obszerny. Tym samym uznał oskarżonych za winnych popełnienia wszystkich zarzucanych im czynów.

Leonowi B. wymierzono karę 1 roku pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres próby wynoszący 3 lata, karę grzywny w wysokości 30 tys. zł oraz orzeczono zakaz zajmowania stanowisk kierowniczych w organach samorządu terytorialnego na okres 5 lat. W przypadku Grażyny B. orzeczono karę 1 roku pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres próby 3 lat oraz karę grzywny w wysokości 20 tys. zł.

Jeżeli chodzi o Stanisława K., wymierzono mu karę 1 roku pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres próby wynoszący 2 lata, grzywnę w wysokości 6 tys. zł oraz zakaz zajmowania stanowisk kierowniczych w organach samorządu terytorialnego na okres 5 lat. Wobec wszystkich oskarżonych sąd orzekł solidarnie na rzecz Gminy Sułów kwotę 50 tys. zł tytułem nawiązki oraz zasądził od nich koszty sądowe.

Wyrok nie jest prawomocny.

8 komentarzy

  1. Cichobiorek cichodajek
    Ocena: 15

    O, qur…a, ale żeście se wójta wybrali (wraz z żoną).

  2. … pisiory !?

    • Ocena: 12

      typowy bezpartyjniak bez pleców… tych z PiS-PSL-KO to chronią zawsze kolesie, o takich małych przekrętach nie usłyszysz.

    • Ocena: -6

      tak tak pisiory nas ały ci na czerep jak jandzie

  3. Ocena: 5

    Chcieli sobie przytulić trochę grosza do emerytury kosztem lekkiego przekrętu z kasy podatników ale coś nie pykło… Teraz jest wstyd na całe wieś!

    • Zbyszko z Bogdanki
      Ocena: 7

      Myślisz że się wstydzą?.Zarobki wójtów to ponad 10 tyś zł,a temu ciągle za mało.Napewno wielu mieszkańców w tej gminie żyje na skraju ubóstwa.Samorządy są poza kontrolą,ciągle słyszy się o przekrętach.Powinny być kary bezwzględnego więzienia,a nie jakieś śmieszne zawiasy.

  4. Z kpo ,funduszu sprawiedliwości wyszły miliardy i nikt nie skazany

  5. Z kpo, funduszu sprawiedliwości nikogo nie skazali a wyszły miliardy

Dodaj komentarz