Jest akt oskarżenia wobec kierowcy, który znieważył strażnika miejskiego
08:49 15-04-2023 | Autor: redakcja
Sprawa dotyczy wydarzeń z lutego tego roku i interwencji podjętej przez strażników miejskich ze Świdnika wobec mężczyzny kierującego mercedesem, który zaparkował przy ul. Racławickiej w Świdniku na miejscu przeznaczonym dla osób niepełnosprawnych.
Zdarzenie miało miejsce 16 lutego tego roku około godz. 9.00. Przy placówce medycznej zaparkował kierowca osobowego mercedesa. Przejeżdżający patrol podjął interwencję wobec kierującego. Okazało się, że kierowca znajdował się w zaparkowanym samochodzie. Nie posiadał jednak karty parkingowej.
– Według relacji patrolu na zadane pytania o uprawnienia do parkowania w tym miejscu zareagował agresywnie używając słów wulgarnych. Groził także strażnikowi, że „inaczej go załatwi”. Jednocześnie odmówił udzielenia informacji o swoich danych personalnych. Do udzielenia pomocy został wezwany patrol policji. W pewnym momencie z placówki medycznej wybiegła kobieta, która również używała słów nieprzyzwoitych wobec interweniujących strażników. Po przybyciu policjantów kierowca nadal zachowywał się wulgarnie. Po wyjściu z samochodu nazwał strażnika „śmieciem” i „cwelem” – tak opisywali całe zajście w lutym strażnicy.
Po wylegitymowaniu na mężczyznę został nałożony mandat w wysokości 800 złotych i 6 punktów karnych. W trakcie prowadzonych czynności kierowca wykrzyczał, że nie przyjmuje żadnego mandatu. Został pouczony o skierowaniu wniosku do sądu, po czym odjechał z miejsca, do którego nie miał uprawnień do parkowania.
– Bezpośrednio po przeprowadzonej interwencji i sporządzeniu stosownej dokumentacji interweniujący strażnik złożył zawiadomienie w KPP w Świdniku o znieważeniu go jako funkcjonariusza publicznego wykonywującego obowiązki służbowe – wyjaśnia Straż Miejska ze Świdnika.
Wczoraj strażnicy poinformowali, że do Straży Miejskiej w Świdniku wpłynęło pismo z Prokuratury Rejonowej w Świdniku o skierowaniu aktu oskarżenia wobec kierowcy mercedesa.
– W nawiązaniu do „głośnej” interwencji z lutego br. dotyczącej nieuprawnionego parkowania w miejscu przeznaczonym dla osób niepełnosprawnych przy ul. Racławickiej w Świdniku informuję, że wczoraj wpłynęło do nas pismo z Prokuratury Rejonowej w Świdniku o skierowaniu aktu oskarżenia do sądu wobec Roberta C. kierowcy samochodu marki Mercedes tj. przestępstwa z art. 226 §1 KK – znieważenie funkcjonariusza publicznego. Wiadomość tę przekazujemy z uwagi duże zainteresowanie tą sprawą w mediach społecznościowych – poinformował Janusz Wójtowicz Komendant Straży Miejskiej w Świdniku.
(fot. lublin112.pl\ilustracyjne)
No to gostek będzie miał cieplutko w majtulach
bo to był wieśmak w merolu !!! – czego innego po takowym oczekiwać ???
Ciebie nie stać i dlatego się tak napinasz?
Jakoś inaczej nazwać tej „formacji” nie mogę…
Naskoczyć mu mogą co najwyżej.
Cebulak hehee
jedna ameba (kierowca) przywiozła drugą amebę (wyszczekana pasażerka) na badania. upośledzenie umysłowe w sumie kwalifikuje się jako niepełnosprawność. może nie są w stanie trafić do budynku, gdy nie widzą bezpośrednio przed sobą wejścia…
Brawo, komentarz roku!
Niektórzy to do kibla autem nawet by jeździli. Taki wc drive, defekuje i jadę:)
dla zasady powinien dostać surowy wyrok
Kultury nigdy za wiele.
Przepisy należy respektować.
Czy jednak służby miejskie nie są czasami nadgorliwe? Opiszę swój przypadek.
Mam Kartę Parkingową uprawniającą do postoju na miejscu dla osób niepełnosprawnych. Zaparkowałem obok takiego miejsca, na miejscu ogólnodostępnym, ponieważ tamto było zajęte, a w pobliżu nie było innych. Parking nie jest prywatny. Nie kupiłem biletu parkingowego. Takie moje postępowanie nie spodobało się kontrolującym i kosztowało mnie to 100 PLN kary. Odwołanie odrzucono. Zapłaciłem dla świętego spokoju. Słusznie?
Regulamin parkowania wyraźnie opisuje taką sytuację.
Można dyskutować co w takim regulaminie się podoba lub nie podoba.
Jednak korzystając z takiego parkingu zobowiązujesz się do jego przestrzegania bez względu na upodobania.
Jak nie ma wolnego miejsca dla niepełnosprawnych to się nie parkuje .
Bezpłatne parkowanie dla posiadacza karty parkingowej jest na kopercie. To, że ktoś inny ją zajął, nie upoważnia cię w żaden sposób do bezpłatnego postoju na miejscach płatnych. Mandatu nie zapłaciłeś dla świętego spokoju, tylko dlatego, że ci się stuprocentowo należał.
Trzeba było nie płacić i wytłumaczyć się w tak kretyński sposób przed sądem. Może by cię skierowali do WORDu na weryfikację znajomości przepisów ruchu drogowego, skoro parkowanie tak interpretujesz…
Miał racje.
Potwierdzam, prokurator miał rację.