Jedziesz na zakupy, zapłać za parking przed sklepem. Klienci Biedronki wzburzeni decyzją o płatnym parkowaniu
16:32 03-12-2020 | Autor: redakcja
Od kilku dni otrzymujemy sygnały od zdenerwowanych klientów sklepów centrum handlowego u zbiegu ulic Jana Pawła II i Armii Krajowej w Lublinie. Zlokalizowane tam są m.in. sklep Biedronka, Jysk i Pepco, a także kilka innych mniejszych lokali handlowych. Od kilku dni parking przed budynkiem jest płatny, co nie spodobało się osobom dokonującym tam zakupy.
– Rozumiem, że sklepy starają się uporządkować sprawy parkingów, a zwłaszcza zniechęcić osoby mieszkające w pobliżu, które zostawiają samochody na wiele godzin czy nawet kilka dni, jednak dlaczego dokonuje się tego kosztem klientów. Poprzednie rozwiązanie, kiedy to darmowa była godzina parkowania, z pewnością było dobrym rozwiązaniem. Teraz jednak jak widać, sklep najwyraźniej szuka dodatkowego zysku i zbiera opłaty od wszystkich klientów, którzy przyjeżdżają tam na zakupy – napisała do nas Pani Anna.
Zmiany w regulaminie parkowania pojazdów w tym miejscu wprowadzono w grudniu 2017 roku. Przed udaniem się na zakupy, należało pobrać z urządzenia bezpłatny bilet parkingowy i pozostawić go za szybą w widocznym miejscu. Upoważniał on do 60-minutowego parkowania. W przypadku braku biletu, nakładano opłatę dodatkową w wysokości 95 złotych. Teraz bezpłatna godzina została zlikwidowana.
Jak nam przekazano, klienci swoje zdenerwowanie wyładowują na pracownikach m.in. sklepu Biedronka. Tymczasem sieć ta nie jest właścicielem tego terenu, lecz podobnie jak inne obiekty handlowe wynajmuje lokal. Właściciel budynku zaś zlecił zarządzanie parkingiem warszawskiej firmie EuroPark, która również obsługuje parkingi przy pobliskiej galerii obok stacji paliw, na terenie kampusu KUL przy ul. Konstantynów, obok nowego budynku przy skrzyżowaniu Drogi Męczenników Majdanka i ul. Krańcowej, a także przy ul. Spokojnej oraz przed lubelską katedrą.
Wybierając się na zakupy do galerii przy ul. Jana Pawła II należy pamiętać o zmianach związanych z parkowaniem pojazdów, aby zakupy nie kosztowały blisko 100 złotych więcej, kiedy doliczona zostanie opłata dodatkowa za brak biletu.



(fot. lublin112.pl)
Nie ma przymusu parkowania tam. Nawet nie ma przymusu nawet posiadania samochodu. Ogólnie to przy tym coraz bardziej i coraz szybciej rozrastającym się nowotworze parkowanie za darmo nie powinno mieć miejsca.
Jak zazwyczaj popieram to, co piszesz, tak w tej kwestii zwyczajnie pierdzielisz głupoty. Autobusem lub pieszo nie przytargasz zakupów w kilkunastu torbach na cały tydzień. Nie każdy wyskakuje do sklepu po pięć bułek, mleko i dwa piwa. Na terenie tej galerii jest też np. Jysk, gdzie kupuje się meble, których też nikt nie będzie taszczył na piechotę, ani wiózł autobusem. Poza tym, pod ten obiekt podjeżdżają ciężarówki z dostawą towaru. Rozumiem, że oni też mają płacić za parking?
A Twoje fantazje, że „niedługo pod każdym sklepem będzie parkowanie płatne” pozostaną tylko fantazjami. Nawet w Europie Zachodniej, która skądinąd słusznie i skutecznie poskramia samowolę i panoszenie się samochodziarzy, nikt nie wpadł na pomysł, żeby parkingi pod marketami były płatne. Z powodów w/w przeze mnie.
Bo w Europie Zachodniej poskromiono nas samochodziarzy. Natomiast w Polsce wszystko idzie w odwrotną stronę i bez zatrzymania tego procesu ludzie zaczną się zabijać o miejsca postojowe.
Co do konieczności opłat. Czy codziennie robisz tygodniowe zakupy? Jeżeli więc do wartości tygodniowych zakupów doliczysz kilka złotych za parkowanie, to czy to coś zmieni istotnie w całkowitym koszcie?
Natomiast jeżeli ktoś jedzie, po 2 bułki i potrzebuje samochodu, by przejechać kilkaset metrów – to niech płaci za parking, żeby te 2 bułki wyszły mu wtedy po 5 złotych. Inaczej nie da się ludzi zniechęcić do robienia korków i komisów samochodowych, bo każda rodzina potrzebuje 3 samochodów.
Pierdo..isz stary kalawerze
oczywiście…przymusu nie ma jeździć do tych sklepów…są inne…i jak nie będzie klientów…to sklepy wymówią wynajem…wtedy właściciel się naje…
Przecież w pobliżu są inne Biedronki bez opłat. O co Wam chodzi? Spadną obroty to i parking będzie dla klientów!
No widzisz przymusu nie ma, a ty masz przymus komentowania, na zasadzie nie wiem, nie znam się, nie dotyczy mnie, ale się wypowiem.
Tyle galerii w Lublinie z bezpłatnymi parkingami a tu płać i płacz.
Coś tu się kupy znowu nie trzyma.
Biedni jeżdżą autobusami, rowerami, a bogacze samochodami. Więc w czym problem?
Trochę jak z tym biadoleniem przy wyjeździe z pobliskiej ul. Gęsiej podczas, której rzekomy wyjazd trwa zbyt długo, ale gdy się pytam: dlaczego „nie pojedziesz autobusem”, otrzymuję odpowiedz, że: „autobusem jedzie się 2 godziny, a samochodem wszędzie jestem w 15 minut”. I nikt nie jest mi w stanie odpowiedzieć na ten paradoks.
„Miszczu” zbyt słabo znasz życie… ale z kim tu dyskutować?
Miszcz jeździ plastikowym rowerkiem trójkołowym, z taczuszką z tyłu. W złomie ma jeszczcze łopatkę do posypywania drogi piaskiem z taczuszki. Więc czego wymagać….
Opłaty parkingowe to jest jedyna możliwość do zaparkowania w niektórych miejscach. A niekiedy nawet pomimo strefy płatnego parkowania miejsca parkingowego znaleźć się nie da. Dlatego stref płatnego parkowania powinno być więcej, a opłaty powinny być wyższe.
A jak kogoś nie stać to istnieją inne środki transportu. Ja nie latam helikopterem, bo mnie na to nie stać. I nie mam o to, do nikogo pretensji.
A ja ma śmigło w bagażniku, więc śmigam ponad parkingami…kurde…co ja gadam…Franek rządzi
Hehehe to ciekawe kiedy biedra tam padnie bo ludzie po prostu przestaną przyjeżdżać na zakupy…
Nie przestaną, bo jak tak dalej pójdzie, to za kilka lat, pod każdym sklepem będzie parkowanie płatne.
„Nie przestaną, bo jak tak dalej pójdzie, to za kilka lat, pod każdym sklepem będzie parkowanie płatne.”
Chyba nie wiesz, o czym piszesz.
Za przykład niech posłuży Stokrotka przy Braci Wieniawskich. Kiedy był to jeszcze Aldik, robiłam tam zakupy, potem zmienił się właściciel i asortyment zubożał, więc robiłam tam mniejsze zakupy raz na jakiś czas. Od kiedy parking stał się płatny, przestałam robić zakupy. Wolę wracać z pracy dłuższą trasą i zrobić zakupy bez sterczenia przed parkomatem.
Hehehe… paść to nie padnie a jeśli zlikwidowaliby ten sklep to w innych lokalizacjach otworzą dwa.
I jeśli ktoś na tym straci (oprócz klientów) to właściciel tego terenu oraz warszawska firma, która obsługuje parkingi.
Takie mam pytanka? Czy, gdy wieczorem wysiadacie na takim parkingu, by dojść do sklepu, to czy zakładacie kamizelkę odblaskową? Jak jesteście ubrani? Czy idąc przez parking idziecie z telefonem w ręku, czy używanie go tylko podczas kierowania samochodem/rowerem?
Masakra co za komentarz!
Głupi są ludzie co tam kupują. Takie sklepy się po prostu bojkotuje aż zrezygnują z opłat. Patrz Tarasy Zamkowe.
Głupi są również ludzie nie potrafiący czytać ze zrozumieniem.
Bo niby jak sklepy mają zrezygnować z opłat, których nie pobierają.
Jasne, i nie mają żadnego wpływu na to co się dzieje na tym parkingu. To jest główny najemca, jak tupnie nogą to wszystko załatwi. Co jak co, ale Biedronka potrafi ustawić swoich kontrahentów.
„ropa” też masz problem z czytaniem ze zrozumieniem?
Tupać sobie można ale komentarz odnosił się do tego, kto pobiera opłaty.
Właściciel chce zarobić i w d…e ma poglądy najemców.
Myślisz, że Biedronka postraszy go?
Śmieszny jesteś.
Właściciel powie aby wywiązali się się z podpisanej umowy (z konsekwencjami jej zerwania) a później mogą sobie nie przedłużajć umowy najmu.
Tylko taka umowa nie jest na okres kilku dni, w czasie których ty jako klient możesz sobie zmieniać sklepy, w których robisz zakupy.
Jaki ty naiwny jesteś.
Użyłeś słowa „kontrahent” czyli co?
Czyli umowa podpisana i płać albo płacz 🙂
Biedronka zaryzykuje zerwaniem umowy?
Ponosząc koszty jej zerwania oraz możliwość, że sklepom innej (konkurencyjnej) sieci nie będzie taki płatny parking przeszkadzał.
Przy okazji wybierz się na ten parking aby chociażby zaobserwować czy faktycznie koszty parkingu tak bardzo zniechęciły klientów.
Oczywiście ci klienci krytycznie wypowiadają się o opłatach ale większych zmian jakoś nie widać.
Słusznie prawisz Franiu ,samochodu też nie masz ,a jesteś uznanym ekspertem ,szczególnie jesli chodzi o AŁDI
Skąd Ty możesz wiedzieć ile ja mam samochodów?
Zestaw bzików z plastiku ma. Flagowy trójkołowiec z taczuszką stoi w ogrzewanym pokoiku, o grabkach nie wspomnę. A ta łopatka to już doope urywa.
A ty pewnie masz rower na balkonie. A tym rowerem jeździsz po chodniku.
„A tym rowerem jeździsz po chodniku.”
Nie…
Myślę, że po dywanie.
Pisząc aŁdi chodzi mi o taką chorobę, z pewnym szerokim zespołem objawów nerwowych.
Natomiast jeśli chodzi o markę pojazdów Audi, to jest taka. Jest ona u nas bardzo popularna z uwagi na swoją cenę wynikającą z wieku tych pojazdów.
no co chcesz…ojciec kupił Audi w 90 roku nowe…było takich ze 3 w Lublinie…potem jak jeździłam nim w 96…to też była super taksówka…
Przestańcie tam kupować i będą mieć piękny, uporządkowany, pusty parking.
Olać tamtejsze sklepy, to pójdą po rozum do głowy i wymuszą na firmie od parkingu zmiany lub powrót do darmowej godziny.
Ja bym jeszcze zaczął bojkotować stacje paliw. Wtedy stacje zaczną lać paliwo za darmo.
Franiu, proszę – nie pij więcej bo zaraz zaśniesz na klawiaturze.
Jakim problemem byłoby, żeby najemcy dogadali się z właścicielem parkingu i odprowadzali mu co miesiąc satysfakcjonującą kwotę w zamian za to, żeby parking był bezpłatny? Bo jeśli tego nie zrobią, to tylko sobie na złość. Spadek obrotów wyniesie przynajmniej 50%, bo ostaną się tylko ci klienci, którzy mieszkają w pobliżu i mogą przyjść na zakupy pieszo. Reszta będzie omijać ten adres szerokim łukiem.
Biedronka to jednak dziadkowska firma. W przypadku Lidla jest nie do pomyślenia, żeby nie było przy sklepie darmowego parkingu dla klientów. A Biedronka generalnie ma tę kwestię w nosie – parkingu albo w ogóle nie ma, albo jest on mały i ogólnie dostępny, a więc dzielony z mnóstwem innych firm, jak np. na Pana Balcera.
i ci klienci, którzy kupują mało czyli lekko, czyli wydają niewiele
nikt nie będzie dźwigał tygodniowych zakupów nawet 2 ulice dalej, kiedy pod innym sklepem zaparkuje i zapakuje w samochód ciężkie siaty
Komuś kto wydaje kilka stówek na tygodniowe zakupy chce się jeździć gdzieś indziej, dalej i szukać darmowego parkowania?
„Komuś kto wydaje kilka stówek na tygodniowe zakupy chce się jeździć gdzieś indziej, dalej i szukać darmowego parkowania?”
A tobie się wydaje, że jak kogoś stać na „kilka stówek na tygodniowe zakupy”, to nie stać go na paliwo do pojazdu, którym się porusza? Nie obrażaj inteligencji Polaków.