Jednym strzałem uśmiercił wilczą rodzinę. Jest akt oskarżenia w sprawie zastrzelenia wilka Kosego
15:02 17-02-2021 | Autor: redakcja
Prokuratura Okręgowa w Zamościu zakończyła śledztwo w sprawie Stanisława T., który został oskarżony o zastrzelenie wilka. Zdarzenie miało miejsce we wrześniu 2019 roku na skraju Roztoczańskiego Parku Narodowego. Na polach pomiędzy miejscowościami Brody Małe a Lipowiec-Kolonia w gminie Szczebrzeszyn pracownicy parku natknęli się na martwego wilka. Ponieważ zwierzę posiadało obrożę z nadajnikiem GPS szybko ustalono, że jest to „Kosy”, sześcioletni samiec, który żył w tej okolicy od dawna.
Ustalono, że strzał padł ze znajdującej się na skraju lasu ambony myśliwskiej. Sprawca strzelał w godzinach porannych, tuż po tym, jak Kosy wyszedł z terenu Roztoczańskiego Parku Narodowego na sąsiednie pola. Obficie krwawiąc, resztką sił dobiegł pod osłonę drzew i tam padł. Powiadomieni o wszystkim policjanci zabezpieczyli książkę polowań Koła Łowieckiego „Słonka”, które dzierżawi te tereny. Jednak według znajdujących się w niej wpisów, oficjalnie żadne polowanie w tym czasie się nie odbywało.
Funkcjonariusze się nie poddali i przez ponad rok prowadzili czynności w tej sprawie aż w końcu ich żmudna praca przyniosła efekty. W tym czasie przeprowadzono szereg czynności wykorzystując rożne metody i działania procesowe. Na początku stycznia funkcjonariusze zatrzymali 42-letniego Stanisława T., mieszkańca powiatu biłgorajskiego.
– Podejrzany usłyszał zarzut spowodowania zniszczenia w świecie zwierzęcym w znacznych rozmiarach poprzez bezprawny odstrzał z broni palnej sztucera kalibru 300 Weatherby Magnum model Mark V, miotającego pociski myśliwskie o nominalnym kalibrze 7,62 mm, pozostającego pod ścisłą ochroną gatunkową samca wilka „Kosy”, który był samcem Alfa i przewodził stadu wilków bytującemu w Roztoczańskim Parku Narodowym, co doprowadziło do rozpadu stada. Drugi zarzut dotyczy zatajenia podczas składania zeznań prawdy, co do faktu zastrzelenia przez siebie wilka – wyjaśnia Artur Szykuła z Prokuratury Okręgowej w Zamościu.
Wilk Kosy stanowił chlubę nie tylko Roztoczańskiego parku Narodowego, lecz całego Roztocza. Z uwagi na to, że był samcem alfa i dowodził całą watahą, przez lata na jego życiu skupiali się zarówno miłośnicy przyrody, jak też naukowcy. Obserwowali oni życie Kosego i jego wędrówki głównie dzięki fotopułapkom montowanym w leśnych ostępach. Dzięki założonej obroży z nadajnikiem GPS mogli na bieżąco obserwować gdzie wilki się przemieszczają czy też na co polują.
Zastrzelenie Kosego miało jednak dalsze, fatalne skutki dla żyjącej na Roztoczu wilczej rodziny. Mianowicie opiekował się on czteromiesięcznymi szczeniętami. Po jego śmierci młode, które nie były jeszcze w stanie samodzielnie zdobywać pożywienia, padły z głodu.
Akt oskarżenia przeciwko Stanisławowi T. został już skierowany do Sądu Rejonowego w Zamościu. Mężczyźnie grozi do 5 lat pozbawienia wolności. Według nieoficjalnych informacji, 42-latek ma być członkiem Koła Łowieckiego „Słonka”. Jego nazwisko znajdowało się także w wykazie myśliwych. Przewodniczący koła wyjaśniał jednak, że lista ta nie była ostatnio aktualizowana.

(fot. Stowarzyszenie dla Natury „Wilk”)
Czyli jednak myśliwy psychopata który nie polował lecz kłusował…!
szmaciarza do karceru na suchy chleb i wodę na co najmniej pięć lat
A czy za polowanie bez informacji w książce polowań nie ma żadnych zarzutów?
Te książki polowań to na takiej samej zasadzie jak kiedyś zeszyty z religii aby tematy
Zabrać dożywotnio uprawnienia na broń, sztucera zlicytować na pokrycie grzywny, dać 2 lata na sprzątanie gowien po psach na chodnikach i parkach. Po co do sanatorium, tam powinni siedzieć prawdziwi bandyci.
A to nie jest prawdziwy bandyta?
Nie ma co sie tak rozczulać nad wilkami. Wiecej złego niż pozytku z nich
To tak jak z ludźmi więcej złego niż dobrego można doświadczyć ?
Karolek ty imbecy…u a jaki jest z ciebie pożytek? Ten wilk miał iloraz inteligencji o którym ty możesz marzyć.
… mogą mu … pogrozić !
Pokazówka.
Nic mu nie zrobią.
Myśliwymi są członkowie kast – jak nie sędzia, to prokurator, jak nie prokurator były wojskowy itp – beton nie do ruszenia.
Szacun dla policji!
Obawiam się, że akurat tutaj powyższe nie zachodzi.
To co samica ,matka szczeniąt nie poluje ?
Poluje. O ile żyje.
Tak hodowcy ucieszyli się , że wreszcie ten szkodnik został unieszkodliwiony, ile zwierząt gospodarskich zagryzł to zgroza
Polecam do edukować się w tym temacie. Przekazywanie dalej stereotypów i nagonki medialnej to oznaka spranego mózgu poprzez media.
To będziesz mu teraz mógł w podzięce paczki za # wysyłać
Nie pierwszy i nie ostatni.
Czym więcej tej plagi koło gospodarstw tym więcej będzie trupów.
Kiedyś się już tego ludzie pozbyli raz i drugi raz przyjdzie pora.