08/06/2026
690 680 960

Jeden z żubrów transportowanych do Lasów Janowskich nie przeżył. Padł zaraz po opuszczeniu skrzyni

Po raz kolejny komplikuje się operacja przenoszenia żubrów do Lasów Janowskich. Wcześniej dwa z nich uciekły z zagrody adaptacyjnej, teraz kolejny padł po dojechaniu na miejsce.

Fatalnie zakończył się transport kolejnych żubrów, które miały zamieszkać w Lasach Janowskich. Krowa przewożona z Mazur, z Nadleśnictwa Borki padła po tym, jak opuściła skrzynię transportową. Na razie leśnicy nie są w stanie określić, co było przyczyną jej śmierci. Zapewniają jednak, że zostanie do wnikliwie zbadane. Zadecydowano już o przeprowadzeniu sekcji zwierzęcia, która ma się odbyć w najbliższych dniach.

Żubry są przewożone w specjalnych drewnianych skrzyniach, dostosowanych do wymiarów każdego osobnika. Zanim jednak zostaną w nich umieszczone, są przez dłuższy czas przygotowywane do podróży. Przede wszystkim każde zwierzę jest wnikliwie badane pod kątem zdrowia i ogólnej kondycji. Z kolei w trakcie postojów żubry są pojone i karmione.

Jak wyjaśnia profesor Wanda Olech-Piasecka, dziekan Wydziału Nauk o Zwierzętach SGGW i prezes Stowarzyszenia Miłośników Żubrów, istnieje wiele czynników i okoliczności, które mogły wpłynąć na pogorszenie stanu zdrowotnego tej samicy. Z kolei pracownicy Nadleśnictwa Janów Lubelski zapewniają, że skrzynie transportowe, dla bezpieczeństwa zwierząt, ograniczają nieco ich ruchy, jednak są na tyle duże, że mogą się one w nich nawet wygodnie położyć.

Na chwilę obecną do Zagrody adaptacyjnej w Lasach Janowskich przywieziono sześć żubrów. Jeden padł, dwa zdołały pokonać zabezpieczenia i uciec. Jednak nie odeszły daleko. Cały czas przebywają w jej bezpośrednim sąsiedztwie. Leśnicy apelują, aby nie wybierać się na spacery w ten rejon. Chodzi o to, aby nie narażać zwierząt na kolejny, niepotrzebny stres. Za kilka tygodni, jak zaaklimatyzują się w nowym domu, zostaną wypuszczone na wolność i wtedy każdy będzie mógł spotkać je spacerując po leśnych ostępach.

(fot. Nadleśnictwo Janów Lubelski)

21 komentarzy

  1. Jeżeli zwierzęta przewoził polski kierowca, to nie dziwi mnie, że zwierzę padło. Niektórzy jeżdżą tak, jakby nawet nie potrafili wozić bydła.

    • A Ci którzy jeździć potrafią, i chcieliby jeździć poprawnie, są tłamszeni przez drogową patologię. Pojadę szybciej, bo mi siedzi na zderzaku, nie zatrzymam się na STOPie, bo zaczną trąbić, wyprzedzę/ominę na PdP, bo lewy pas to nie kółko różańcowe itp.

  2. Uszczęśliwianie żubrów na siłę doprowadziły jednego do samobójstwa.

    • To takie naturalne! I jeszcze zacznijcie je dokarmiać, żeby zasmakowały w warzywach i zaczęły odwiedzać okoliczne gospodarstwa, jak to było od wieków.

    • Ocena: 0

      To podobne do tego, co robi rząd z ludźmi.

  3. Ocena: 0

    Człowieki bawią się w bogów. Najgorsze co może być to zabawa w bogów niewiedzących czego się chce. Nie niszczcie, nie zabijajcie, nie trujcie, przyroda sama da sobie radę, dużo lepiej niż przy pomocy wszystkich „uczonych” magistrów.

  4. Ocena: 0

    A za kilka lat przeczytamy że ,,samochód zderzył się z żubrem koło Janowa, niestety kierowca nie przeżył”

    • Krystian from Dżamajka
      Ocena: 0

      Sekcja zwłok kierowcy ustaliła, że przyczyną zgonu była marskość wątroby od żubrów albo żubrówki

    • Ocena: 0

      Albo napiszą, że zły żubr wskoczył prosto pod jadący przepisowo samochód… moim zdaniem na odcinkach dróg biegnących przez lasy powinny obowiazywac takie same przepisy jak w terenie zabudowanym

  5. Ładne te żubry. Dobrze, niech zasiedlają nimi te lasy. Będzie miał kto ganiać grzybiarzy i myśliwych. W końcu natura odpocznie jak jednemu z drugim zwierz zrobi jesień średniowiecza dla przykładu…

  6. Tak to jest jak człowiek pcha łapy do rządEnia naturą… Zaczeli lisy szczepić to lis teraz zdrowy i plądruje gospodarstwa, bobrów dohodowali to teraz panoszą sie i gryzą wszystko co napotkają na drodze…

  7. Ja też jestem za tym by były w tych lasach powinni też utworzyć tu Park Narodowy chociaż na niewielkim terenie.
    Człowiek powinien ratować jak najwięcej gatunków zwierząt i chronić ich naturalne środowisko na tyle ile to jeszcze możliwe bo i tak ludzkość wytrzebila tysiące gatunków. Brawo dla leśników tak trzymać.

  8. Okarmianie zwierząt przed i w czasie transportu, nie jest najlepszym posunięciem.

  9. Ocena: 0

    Z żalu pewnie się to stało.Takie rozdzielenie od rodzinnych kniei,a może miała inne plany…mąż,dzieci kilkoro? A tu bach i do transportu.Kto by tak chciał?

  10. Ocena: 0

    Nie wytrzymało serce ❤️
    Zobaczył że tam same pisowce ?