Jechała hulajnogą po przejściu, wjechała w nią kierująca toyotą (zdjęcia)
13:50 04-10-2024 | Autor: redakcja
Wczoraj przed południem na ulicy Wyszyńskiego w Zamościu doszło do niebezpiecznego zdarzenia drogowego. 23-letnia kobieta z Zamościa, poruszająca się hulajnogą elektryczną, została potrącona przez samochód osobowy marki Toyota. Do wypadku doszło na oznakowanym przejściu dla pieszych.
Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że kierująca toyotą, 52-letnia mieszkanka gminy Mircze, jechała prawym pasem w kierunku ulicy Peowiaków. 23-latka na hulajnodze w tym samym czasie przejeżdżała przez przejście dla pieszych, gdy doszło do kolizji. Mimo że kierująca autem zauważyła ją, było już za późno na reakcję – nie zdążyła zahamować i uderzyła w hulajnogę.
Kierująca hulajnogą upadła na jezdnię i została przetransportowana do szpitala przez zespół ratownictwa medycznego. Na szczęście po badaniach okazało się, że poza niegroźnymi potłuczeniami, nie doznała poważniejszych obrażeń.
Policjanci ustalili, że 23-latka przejeżdżała przez jezdnię od lewej strony do prawej, w stosunku do kierunku jazdy toyoty. Przejście, na którym doszło do wypadku, przeznaczone było wyłącznie dla pieszych, co oznacza, że kobieta na hulajnodze popełniła wykroczenie. Z kolei kierująca toyotą swoim zachowaniem stworzyła zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym.
Obie kobiety były trzeźwe, co potwierdziło badanie alkomatem. Policja kontynuuje ustalanie szczegółowych okoliczności wypadku.
Policjanci apelują o ostrożność na drogach, zwłaszcza w okolicach przejść dla pieszych, które są szczególnie niebezpieczne. Wszyscy uczestnicy ruchu drogowego powinni szanować innych i unikać sytuacji, które mogą prowadzić do wypadków. Odpowiedzialne zachowanie na drodze może pomóc w uniknięciu takich zdarzeń w przyszłości.

fot. Policja Zamość

fot. Policja Zamość

fot. Policja Zamość
i kto dostanie mandat?
Obie baby. W takich sytuacjach zawsze milicja przybije kierującemu stworzenie zagrożenia. Chyba że jest się rezydentem Dubaju. Wtedy milicjanty przepraszają.
Nie raz jeżdżę tą ulicą często gęsto przejeżdzają tam rowerzyści albo hulajnogisci bez patrzenia czy coś jedzie. Nie raz jadąc przepisowo a czasami nawet mniej musiałem gwałtownie hamować bo jakis thebil na hulajnodze jadąc 40/50 km/h przejeżdża przez to przejście nie patrzac na auta jadące. Ile można? Nie będę już wspominał o rowerzystach bo to już w ogóle patologia. Moim zdaniem trzeba zlikwidować pierwszeństwo pieszych i rowerzystów bo ludzie przestają myśleć i wchodzą bez patrzenia pod koła aut! Ten kto ustanowił ten przepis ma KREW na rękach!
może to celowa robota żeby zmniejszyć populację. Tylko co temu sa winni kierowcy którzy musza mysleć za wszystkich, niedługo równiez za nisko przelatujące samoloty
Sami myśliciele za kółkiem. Najwięcej myślą na rondzie pod Makro i rondzie Pniaka.
Co przy zbliżaniu do PdP jest do wymyślenia. Ktoś wchodzi na PdP, to trzeba się zatrzymać. Co tu jest do myślenia? Pod pociąg też wjedziesz, bo jesteś słaby w „myśleniu” ?
Jeżeli sobie nie radzisz za kółkiem, to idź na autobus.
Właśnie…. Wchodzi na przejście… A nie wjeżdża. Nazwa mówi sama za siebie to jest przejście dla pieszych a nie przejazd
Sam sobie zaprzeczasz: skoro większy może mniej i musi ustąpić mniejszemu (samochód pieszemu), to analogicznie pociąg powinien ustąpić samochodowi, a pieszemu to już w szczególności 😉
„jakis thebil na hulajnodze jadąc 40/50 km/h przejeżdża przez to przejście nie patrzac na auta”
Zasadnicze pytanie: czy w tej bajce były smoki?
A tak btw, to rozumiem, że masz radar w oczach, że tak bezbłędnie jesteś w stanie ocenić prędkość poruszającego się hulajnogisty?
Widzę w Radecznicy ktoś pozwolił korzystać z Internetu. Jak chcesz wiedzieć są wariaci co jeżdżą nawet 65 km/h hulajnoga poprostu zdjeli fabryczne ograniczenia prędkości.
Ludzie zaczęli się rzucać masowo pod koła, a liczba wypadków i ofiar spadła. Jakoś to co piszesz nie ma sensu.
Po zmianie przepisów artykułów z potrąceń jest kilka w miesiącu. Wcześniej były niemal codziennie.
Unijny debilizm
Biały SUV i wszystko jasne. Wszyscy ludzie, którzy jeżdżą takimi autami powinni być profilaktycznie pozbawieni uprawnień. Zrobiłoby się o wiele bezpieczniej.
Przejścia dla pieszych są dla pieszych, nie jadących na tzw hulajnogach elektrycznych. Założę się że policja nie sprawdziła czy hulajnoga powinna w ogóle być w użytku (zdjęta blokada prędkości). Z drugiej strony, jak poprzednicy zauważyli, dobór naturalny działa 😉
A skąd kierujący ma wiedzieć, czy dana hulajnoga jest elektryczna czy zwykłą? Rozjeżdżasz tylko tych na elektrycznych? Ktoś wchodzi, czy wjeżdża z prędkością pieszego na PdP, to kierujący ma obowiązek ustąpić. To, że jedni łamią przepisy, nie zwalnia innych z ich przestrzegania.
Uważasz, że 11-latka jadącego rowerem po pasach można rozjechać, a 9-latka nie, bo ten drugi porusza się zgodnie z prawem, a pierwszy nie?
Jak tłumaczy Robert Opas z Komendy Głównej Policji, dziecko do 10. roku życia na rowerze nie może samodzielnie poruszać się po chodniku, drodze czy przejściu.
– Przepisy prawa o ruchu drogowym traktują osoby do dziesiątego roku życia jako piesze, które mogą poruszać się na przykład po chodniku pod opieką dorosłego jadącego na rowerze. Natomiast na rowerze czy hulajnodze dziecko nie powinno przejeżdżać przez przejście dla pieszych. Dlatego, że dorosła, opiekująca się dzieckiem, co do zasady, nie może poruszać się na rowerze po przejściu dla pieszych.
Przemyśl to sobie i przestań mieszać ludziom w głowach.
Dziecko do 10. roku życia jest pieszym zawsze, nawet jeśli jedzie na rowerze. I to, czy przebywa w tym czasie pod opieką rodzica, czy nie, nie ma tu nic do rzeczy. Brak opiekującego się nim rodzica nic nie zmienia w kwestii tego, że jest pieszym.
Jak rozjedziesz 9-letnie dziecko przejeżdżające rowerem na pasach, to będzie Twoja wina.
„Kierująca toyotą na przejściu dla pieszych potrąciła jadącą po pasach kierującą hulajnogą elektryczną 23-latkę.” Raczej hulajnoga wjechała w toyotę.
Raczej to policjanci ustalają szczegóły zdarzenia na miejscu, a nie komentujący na podstawie zdjęć 😉
Słuszna ocena policjantów, że obie uczestniczki złamały prawo. Hulajnogistka elektryczna wiadomo, nie powinna tamtędy naginać, ale przejechała prawie całe PdP, żeby dostać dzwona, bo ktoś nie wiedział, co trzeba robić przy zbliżaniu się do PdP.
Dziwna ta Wasza logika. Że nie ustępujecie przejeżdżającej po przejściu hulajnogistce, czy rowerzyście. Jeżeli chcecie być konsekwentni to także nie powinniście ustępować np. ciężarówce, która jedzie drogą do 3,5t albo każdemu innemu dowolnemu pojazdowi, który jedzie np. z przepaloną żarówką, lub którego kierowca nie ma zapiętych pasów.
Powiecie policjantowi, że tej ciężarówki nie powinno tam być, albo, że tamten kierujący nie powinien poruszać się bez zapiętych pasów.
Dokładnie. Niech w ciężarówkę jadącą drogą z ograniczeniem tonażowym do 3,5 tony też śmiało walą.
Ciężarówki na tej drodze przecież nie powinno być.
Opinia większości forum w skrócie na 2 przykładach:
1. Rowerzysta, e-hulajnogista potrącony na PdP.
Wina rowerzysty, e-hulajnogisty, bo korzystał z PdP, a nie z PdR.
2. Rowerzysta, e-hulajnogista potrącony na PdR.
Wina rowerzysty, e-hulajnogisty, bo jest Święta Krową, a przepisy są głupie.
Jeśli przepisy dotyczą kierowców, to są „durne i nieżyciowe”, a ich łamanie – w pełni usprawiedliwione i zasadne. Jeśli policja zaś pilnuje ich przestrzegania, to nie chodzi jej o bezpieczeństwo, ale tylko i wyłącznie o „łupienie kierowców”.
Jeśli przepisy dotyczą pieszych/rowerzystów/hulajnogistów, to są świętością, a ich łamanie powinno być bezwzględnie ścigane i karane z całą surowością prawa. Jeśli policja pilnuje ich przestrzegania, to wiadomo – „Brawo policja!”.
Nie wrzucajcie rowerzystów i hulajnogistów do jednego worka. Rower to parenaście-dwadzieścia parę km/h. Dozwolone 20km/h max dla hulajnogi to wirtual. Ze zdjętą blokadą prędkości Hulajnogi elektryczne to 45-55 km/h!