06/06/2026
690 680 960

Janusz Palikot tłumaczył się przed sądem, zapewnia, że jest niewinny. „Chciałem, by ludzie pili dobry alkohol” (foto)

Oskarżony o złamanie ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi Janusz Palikot składał dziś wyjaśnienia przed sądem. Zapewniał, że promował degustowanie alkoholu a nie jego spożywanie w celu upicia się. Aktywista Jan Śpiewak domaga się dla niego kary grzywny w wysokości 500 tys. zł.

W poniedziałek, w Sądzie Rejonowym w Warszawie, ruszył proces odwoławczy Janusza Palikota, a także jego byłych wspólników Jakuba Wojewódzkiego i Tomasza Czechowskiego. W ubiegłym roku zostali oni skazania za reklamowanie wysokoprocentowych trunków w internecie. Zgodnie z orzeczeniem, za złamanie ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi Palikot ma zapłacić grzywnę w wysokości 80 tys. zł, pozostali po 70 tys. zł. Do tego dochodzą koszty sądowe po 9 i 8 tys. zł. Wyrok ten zapadł w tzw. trybie nakazowym po czym wszyscy oskarżeni złożyli zażalenie na decyzję sądu.

Tym razem proces toczy się normalnie. Wojewódzki i Czechowski nie stawili się w sądzie, z kolei Palikot został przesłuchany zdalnie. Od początku października przebywa on bowiem w tymczasowym areszcie, gdzie został osadzony po przedstawieniu mu ośmiu zarzutów dotyczących oszustwa i przywłaszczania mienia. Decyzją sędziego do procesu jako stronę dopuszczono Fundację Jana Śpiewaka – Bezpieczna Polska dla Wszystkich.

To właśnie ów aktywista zainicjował całą sprawę składając do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Od dłuższego czasu wskazywał on, że właściciele Manufaktury Piwa Wódki i Wina często prezentują oferowane przez spółkę produkty alkoholowe w social mediach. Jednak forma owych treści miała jasno wskazywać, iż jest to typowa reklama. Dlatego też Śpiewak zdecydował się na poinformowanie o wszystkim organów ścigania. Po pierwszym wyroku wyjaśniał, że walczy o „koniec bezkarności alkopatusów i karteli alkoholowych, którzy na krzywdzie ludzi zbijają fortuny”.

Dziś Janusz Palikot ponownie zapewniał, że jest niewinny. W trakcie swoich wyjaśnień tłumaczył, że już 35 lat zajmuje się produkcją alkoholu, a produkty, które polecał, charakteryzowały się wysoką jakością. Tłumaczył, iż budzące zastrzeżenia materiały miały promować degustowanie a nie spożywanie w celu upicia się. Jako dowód przytoczył jedno z haseł o treści „nie chlej – degustuj„. Dodatkowo przede wszystkim miał jedynie informować o walorach jakościowych i smakowych alkoholi a nie zachęcać do ich spożywania. Dodał, że jego firma nie oferowała żadnych tanich produktów alkoholowych. Ich ceny były znacznie wyższe niż innych alkoholi w jej kategorii co sprawiało, że były one przeznaczone dla osób zamożnych.

Palikot sugerował jednocześnie, że był przekonany co do zgodności z prawem materiałów promocyjnych, gdyż przed publikacją były oceniane przez jedną z kancelarii prawnych. To jej zadaniem miała być weryfikacja, aby były to treści o charakterze specjalistycznym związanym z degustacją, a nie reklama. Przekonywał jednocześnie, że jego zamiarem, jak też spółki, podczas publikacji tych materiałów, było to, aby jak najwięcej ludzi piło dobry alkohol, a nie byle jaki.

Aktywista Jan Śpiewak domaga się orzeczenia dla Janusza Palikota maksymalnej kary grzywny w wysokości 500 tys. zł. Jak już kilkukrotnie zaznaczał, czyny o które ten jest oskarżony, dokonywane były w sposób ostentacyjny, okazując lekceważenie dla porządku prawnego oraz działań prokuratury. Nawet po przedstawieniu zarzutów w tej sprawie, w sieci pojawiło się około stu kolejnych „nielegalnych reklam”. Określił Palikota mianem niebezpiecznego dla społeczeństwa recydywisty.

29 komentarzy

  1. Palikot alkohol to trucizna😁 nie ma dobrej trucizny🤓

  2. Ocena: 0

    Ten śpiewak to łysy, rudy z wyrokami za pomówienia.
    Fajny taki do pisu się nadający 🤣

  3. WIĘZIEŃ POLITYCZNY ZA DURZO WJE O KACZORZE i DONKU

  4. „Chciałem, by ludzie pili dobry alkohol”

    On chyba nie rozumie, że nie siedzi za jakość produktów…

    • Racja 👍

      • „xD” i „madman” – czy przeczytanie artykułu sprawia wam jakiś problem?
        A może jego zrozumienie przekracza wasze umysłowe możliwości?
        Przecież temat dotyczy zupełnie innej sprawy, nie mającej nic wspólnego z zatrzymaniem i zastosowaniem aresztu w stosunku do Janusza P.

  5. najbardziej niebezpieczni są wszelkiego rodzaju tzw. aktywiści występujący w imieniu społeczeństwa oni są najbardziej oderwani od rzeczywistości

  6. Ocena: 0

    Artykuł sprawia wrażenie przesadnie rozwlekłego, a jednocześnie brakuje w nim głębszej analizy i kluczowych szczegółów. Informacje są chaotycznie ułożone, co utrudnia zrozumienie meritum sprawy. Autor unika przedstawienia szerszego kontekstu – jakie konkretnie przepisy zostały złamane, jakie były wyniki wcześniejszych procesów i na czym dokładnie opiera się linia obrony Palikota. Brak również wyważenia – tekst wyraźnie koncentruje się na narracji Jana Śpiewaka, nie oferując równego spojrzenia na stanowiska wszystkich stron.

    Dziennikarsko artykuł wydaje się mało profesjonalny, oparty na powierzchownym powtarzaniu wypowiedzi, bez próby pogłębienia tematu. Czytelnik pozostaje z uczuciem niedosytu i wrażeniem, że tekst powstał bardziej w celu wywołania sensacji niż rzetelnego przedstawienia sprawy. Więcej faktów, mniej emocji – tego oczekiwałoby się od profesjonalnego dziennikarza.

  7. Jaki dobry alkohol? Te szczyny szkoda pieniędzy i zdrowia!

  8. Pełowski złodziej alkoholik

  9. Ocena: 0

    Matomix AI ktoś tu się nie dostał do pracy w lublin112 i wyładowuje frustrację w komentarzach, ale się napociles żeby napisać taki długi komentarz, ale nikt go nie czyta i tak. Bo jest za długi. TL DR

  10. Ocena: 0

    Mam tylko nadzieję, że te komenatrze kupił Palikot.. Takie niezbyt światłe.