05/06/2026
690 680 960

Jak wypadła kontrola jakości mięsa, wędlin i serów sprzedawanych w sklepach?

Przeprowadzone przez IJHARS kontrole mięsa, wędlin i serów sprzedawanych bez opakowania wykazały, że błędy najczęściej dotyczą oznakowania, zakwestionowano aż 46,6% towarów.

Podczas kontroli sprawdzano jakość handlową towarów w zakresie zgodności z obowiązującymi przepisami i deklaracjami producenta/sprzedającego. Produktami priorytetowymi były: mięso czerwone, przetwory mięsne (kiełbasy, wędzonki, pasztety) oraz sery (podpuszczkowe dojrzewające – tzw. „żółte”).

Kontrola przeprowadzona została na etapie sprzedaży detalicznej w I kwartale 2024 r. na terenie całego kraju. Produkty skontrolowano w 179 punktach sprzedaży, stwierdzając nieprawidłowości w 100 (55,9% skontrolowanych).

Cechy organoleptyczne

Kontrolą objęto 164 partie towarów, z czego zakwestionowano jedynie 1 partię (0,6%) wędzonek, z powodu widocznych oznak wskazujących na spadek jakości, np. obeschniętej powierzchni.

Cechy fizykochemiczne

Kontrolą objęto 237 partii. Po przeprowadzeniu badań laboratoryjnych zakwestionowano 21 partii (8,9%).

Spośród zakwestionowanych najwięcej było wędlin (16 partii). Stwierdzono w nich m. in. obecność niezadeklarowanych w składzie surowców, np. mięsa oddzielonego mechanicznie (MOM), karagenu, soi i gorczycy. W 1 partii mięsa stwierdzono dodaną wodę, a w 2 innych partiach wykryte zostały niedozwolone fosforany.

Z kolei 2 partie serów zakwestionowano z powodu niewłaściwej zawartości soli w odniesieniu do deklaracji w wartości odżywczej, zamieszczonej przez producenta na opakowaniu zbiorczym.

Znakowanie

W zakresie znakowania sprawdzono 687 partii, z czego 320 zakwestionowano (46,6%). Kwestionowane partie należały do każdej z kontrolowanych grup asortymentowych.

Najczęściej kwestionowano znakowanie wędlin (51,8% skontrolowanych partii z tego asortymentu nie posiadało wszystkich informacji wymaganych przepisami lub były one przedstawione w niewłaściwy sposób).

Stwierdzone nieprawidłowości dotyczyły m.in.:

  • braku obowiązkowych informacji (wykazu składników i danych producenta) lub podawania ich w nieprawidłowy sposób, np. użyto nazwy „parówki z cielęciną”, podczas gdy do ich produkcji użyto mięsa wołowego (a nie cielęcego) i wieprzowego, wskazano nazwę „szynka noga” bez pełnego opisu charakteryzującego dany produkt pod kątem użytych surowców i procesów technologicznych zastosowanych w procesie produkcji (tj. „szynka wieprzowa, wędzona, parzona, z dodatkiem wody”);
  • rozbieżności (głównie w zakresie składu) między informacjami udostępnianymi konsumentom a deklaracjami producentów, np. w wykazie składników podanym w miejscu sprzedaży wyszczególniono niedeklarowane przez producenta składniki (błonnik pszenny i dodatki – stabilizator, regulator kwasowości i przeciwutleniacze) przy jednoczesnym braku wymienienia tłuszczu wieprzowego, ekstraktów przypraw, aromatu dymu wędzarniczego, białka wieprzowego i cukru, wskazanych na opakowaniu zbiorczym;
  • umieszczenia na etykiecie cenowej znaku graficznego „Produkt polski” przy braku dokumentacji potwierdzającej, że szynka została  wyprodukowana w Polsce z krajowych surowców.

Prawie połowa skontrolowanych partii mięsa czerwonego była niewłaściwie oznakowana, tj. w przypadku 46,3% skontrolowanych partii informacja dla konsumenta udostępniona przez sprzedającego była nieprawidłowa.

Stwierdzone nieprawidłowości dotyczyły m.in.:

  • braku kraju pochodzenia i/lub grafiki przedstawiającej flagę państwa pochodzenia;
  • wskazywania deklaracji pochodzenia niezgodnie z prawdą, np. podano „Polska” wraz z wizerunkiem polskiej flagi, podczas gdy mięso faktycznie pochodziło z Hiszpanii lub Niemiec;
  • podawania deklaracji „Produkt polski” przy braku informacji potwierdzających, że zwierzęta z których pozyskano mięso były urodzone, chowane i poddane ubojowi na terytorium Polski.

Najlepiej w kontrolowanych sklepach wypadło znakowanie serów, tj. inspektorzy kwestionowali 34,2% partii.

Stwierdzone nieprawidłowości dotyczyły m.in.:

  • braku obowiązkowych informacji (przede wszystkim wykazu składników) lub podawania ich w nieprawidłowy sposób, np. określenia „KROWI Z ORZECHEM” zamiast pełnej nazwy opisowej charakteryzującej rodzaj sera oferowanego do sprzedaży;
  • rozbieżności (w zakresie składu, pochodzenia i danych producenta) między informacjami udostępnianymi konsumentom a deklaracjami producentów, np. w wykazie składników dostępnym konsumentom wymieniono składnik (stabilizator – chlorek wapnia) niedeklarowany przez producenta, czy wskazano w miejscu sprzedaży polskie pochodzenie sera, podczas gdy na opakowaniu zbiorczym znajdowała się informacja „kraj pochodzenia: Holandia”.

Dodatkowo w 7 punktach sprzedaży stwierdzono sprzedaż 22 partii produktów po upływie okresu przydatności do spożycia określonego przez producenta.

Zastosowane sankcje

W wyniku stwierdzonych nieprawidłowości, na podstawie przepisów ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych, inspektorzy wydali 56 decyzji administracyjnych nakładających kary pieniężne i 5 decyzji w związku z odstąpieniem od wymierzenia kary pieniężnej ze względu na niską szkodliwość czynu.

Dodatkowo nałożyli 21 mandatów karnych oraz wydali 60 zaleceń pokontrolnych. Z uwagi na niezakończone postępowania administracyjne oraz trwające procedury odwoławcze, ostateczna liczba i wielkość zastosowanych sankcji może ulec zmianie.

Konsumencie! Na to powinieneś zwrócić uwagę, jeśli kupujesz żywność luzem

W miejscu sprzedaży (sklep, bazar, stoisko w galerii handlowej itp.) sprzedający ma obowiązek podać m. in. nazwę oraz skład produktów, w tym występujące alergeny. Kupując mięso, szukaj informacji o pochodzeniu i grafiki flagi kraju, z którego to mięso pochodzi. Sprzedający ma obowiązek je podać.

(Źródło:  IJHARS)

11 komentarzy

  1. … tzw. wędlin i serów twardych nie jem już 9 lat i tylko pozytywne zmiany zdrowia, polecam

  2. … zdrowa polska żywność! … po aferze z solą drogową i tzw. leżakami oraz zatajaniu informacji to już nic w temacie żywności w tym skorumpowanym kraju mnie nie zdziwi. smacznego!

  3. Ocena: 0

    Dobrze że ja nie muszę jeść marketowego syfu.

    • Już to widzę. Codziennie chłopi z marketów wywożą wózkami żywność i wpieprzają bo taniej.

  4. Kary powinny zaczynać się od 100 000zl wtedy wszystko by grało

  5. Miejskie szczury wszystko zeżrą.

    • Dobrze, że wiejskie szczury są bardziej wybredne i nie żrą wszystkiego 😁

  6. na wędliny nie ma zdaje się norm określających ich skład