60% Polaków ma w planach kupować więcej polskich owoców i warzyw – wynika z badania przeprowadzonego przez Kantar Polska. Wśród owoców dominują jabłka, truskawki, czereśnie oraz maliny, śliwki, gruszki i borówki, wśród warzyw pomidory, ogórki, ziemniaki, marchew, cebula, kapusta i papryka.
Śmiać mi się chce jak czytam komentarzem zwłaszcza tych głąbów, którzy, piszą że kupują tańsze. U onkologa wyrownacie sobię tą różnice za kilka lat. To po pierwsze, po drugie, bo zaraz jakiś kmiot wyskoczy, że nasze też chemiczne. Tak ale to jest wymuszone przez korporację, które powoli przejmują nasz rynek. I jeżeli tego niezrozumieniu za kilka lat będziemy jeść taką chemię, że będziemy świecić w nocy. Pewnie i tak mało do którego głąba to dotrze. Także dla tych którzy mają dzieci, polecam się przejść na oddziały onkologiczne dziecięce. Może dotrze. Gdyby cholota, nie zachlysneła się zachodem. To jesteśmy na tyle rolniczym krajem, że bez problemu starczyło dla wszystkich naszych produktów.
PL
Ocena: 0
Świadomy – młodzi, zarobieni, wykształceni z wielkich miast i tak tego nie zrozumieją. Już październik pokazał zidiocenie tego badziewia, które tylko wzrasta.
nie kryty krytyk
Ocena: 0
Zgadza się też mnie dziwi że PIS miał aż tyle głosów, ale to emeryci i twardy elektorat, ale już nie długo ciemnogród wymrze.
Pl
Ocena: 0
Pustaku lewacki źle zrozumiałeś przeczytaj jeszcze raz 😅
Starzec
Ocena: 0
Mądre słowa 👏
Starzec
Ocena: 0
Swiadomy
Dziadek Józek ze Slamsowa
Ocena: 0
60% Polaków ma w planach kupować więcej polskich owoców i warzyw.
Ja póki co jestem w mniejszości, bo jak widzę na ten przykład mandarynki, przywleczone z drugiego końca świata, a obok w tej samej cenie polskie jabłka spod Sandomierza, to jakoś wolę być w tej 40 procentowej mniejszości.
Viki
Ocena: 0
A wiesz czym te mandarynki są nawożone i pryskane?
Lola
Ocena: 0
Do Viki- polskie jabłka są pryskane ok. 20 razy w sezonie, nie wydaje mi się, żeby były to ekologiczne opryski.
Jan
Ocena: 0
Wspierajmy Polskich Rolników!!! Nawet jak produkty są droższe, dziwne ale prawdziwe.
ehhhh
Ocena: 0
jak mam do wyboru to kupuje sprowadzane! mam dosc tego darmozjada ktorym jest polski rolnik! jeszcze sie dowiedzialem ze na nich z podatkow kazdej pracujacej osoby idzie 4500zl to chore niech wypier….
Śmiać mi się chce jak czytam komentarzem zwłaszcza tych głąbów, którzy, piszą że kupują tańsze. U onkologa wyrownacie sobię tą różnice za kilka lat. To po pierwsze, po drugie, bo zaraz jakiś kmiot wyskoczy, że nasze też chemiczne. Tak ale to jest wymuszone przez korporację, które powoli przejmują nasz rynek. I jeżeli tego niezrozumieniu za kilka lat będziemy jeść taką chemię, że będziemy świecić w nocy. Pewnie i tak mało do którego głąba to dotrze. Także dla tych którzy mają dzieci, polecam się przejść na oddziały onkologiczne dziecięce. Może dotrze. Gdyby cholota, nie zachlysneła się zachodem. To jesteśmy na tyle rolniczym krajem, że bez problemu starczyło dla wszystkich naszych produktów.
Świadomy – młodzi, zarobieni, wykształceni z wielkich miast i tak tego nie zrozumieją. Już październik pokazał zidiocenie tego badziewia, które tylko wzrasta.
Zgadza się też mnie dziwi że PIS miał aż tyle głosów, ale to emeryci i twardy elektorat, ale już nie długo ciemnogród wymrze.
Pustaku lewacki źle zrozumiałeś przeczytaj jeszcze raz 😅
Mądre słowa 👏
Swiadomy
60% Polaków ma w planach kupować więcej polskich owoców i warzyw.
Ja póki co jestem w mniejszości, bo jak widzę na ten przykład mandarynki, przywleczone z drugiego końca świata, a obok w tej samej cenie polskie jabłka spod Sandomierza, to jakoś wolę być w tej 40 procentowej mniejszości.
A wiesz czym te mandarynki są nawożone i pryskane?
Do Viki- polskie jabłka są pryskane ok. 20 razy w sezonie, nie wydaje mi się, żeby były to ekologiczne opryski.
Wspierajmy Polskich Rolników!!! Nawet jak produkty są droższe, dziwne ale prawdziwe.
jak mam do wyboru to kupuje sprowadzane! mam dosc tego darmozjada ktorym jest polski rolnik! jeszcze sie dowiedzialem ze na nich z podatkow kazdej pracujacej osoby idzie 4500zl to chore niech wypier….
Nie kupuję avocado z Israel.