Hucisko: nietrzeźwy traktorzysta zatrzymany przez funkcjonariusza SOK. „Wymachiwał siekierą”
13:17 03-04-2026 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w czwartek, 2 kwietnia, w Hucisku w powiecie zamojskim. Funkcjonariusz SOK zauważył ciągnik rolniczy jadący środkiem jezdni i ocenił, że kierujący stwarza zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Zareagował, doprowadzając do zatrzymania pojazdu.
W trakcie rozmowy strażnik wyczuł od kierującego silną woń alkoholu i powiadomił miejscową policję. Do czasu przyjazdu patrolu mężczyzna – według opisu zdarzenia – stawał się coraz bardziej agresywny, wymachiwał siekierą w kierunku funkcjonariusza i kierował wobec niego groźby karalne. Funkcjonariusz obezwładnił mężczyznę.
Na miejscu interweniowali policjanci z posterunku w Krasnobrodzie, którzy przebadali 60-latka alkomatem. Wynik badania wskazał ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie. Ustalono również, że mężczyzna posiada dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych, a kierując ciągnikiem w stanie nietrzeźwości, dopuścił się przestępstwa w warunkach recydywy.
Mężczyzna ma odpowiadać przed sądem za kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości, kierowanie gróźb karalnych oraz napaść przy użyciu niebezpiecznego narzędzia na funkcjonariusza Straży Ochrony Kolei. Dalsze czynności w sprawie prowadzi Posterunek Policji w Krasnobrodzie.
Zarekwirowali kierującemu traktor ?
Traktora nie …ale siekierę tak.
Niezła kumulacja. To musi być jazda, obudzić się rano i zdać sobie sprawę, że najbliższe lata będą obfitowały w nowe doświadczenia.
pisowski wieśniak w akcji, ziobro zdrowego rozsądku. Całe szczęście, że nikomu krzywdy nie zrobił. Oby święta (i nie tylko) spędził w celi o suchym pysku
To ten ,,prawdziwy” Polak tęczowego prezesa… Prawica bez alkoholu by się dawno rozpadła. Dlatego zamiast bronić ofiar i głosować za zaostrzeniem kar byli i są przeciw..! Nie ma tu rozsądku, uczciwości, przyzwoitości i przykazań… Tu jest cyniczna kalkulacja! Mentalność i nawyki rodem z Rosji. Łatwiej alkoholikami manipulować, przekupić i wezwać na uliczne zadymy.
Gdy chodziłem do ZSZ przy Długiej na początku lat 90-tych, musieliśmy przechodzić (aby było na skróty) przez tory. Panowie SOK-iści się wkurzali. Któregoś razu, w czasie takiego „nielegala”, panowie SOK-iści jechali elektryczną lokomotywą i widząc nas, strzelali do nas z procy (kamieniami). Na szczęście żaden z nas nie oberwał. To były czasy:-)
Pozdrawiam panów SOK-istów z okazji Wielkiej Nocy.
Jakim prawem go zatrzymał ja się pytam przecież to nawy strażnik mjejski niejest