04/06/2026
690 680 960

Hipotermia pod kontrolą – specjalistyczne szkolenie lubelskich Terytorialsów

W dniach 24–25 stycznia br. żołnierze 2 Lubelska Brygada Obrony Terytorialnej wzięli udział w kolejnym, cyklicznym szkoleniu z zakresu przeciwdziałania hipotermii. To jedno z najbardziej wymagających przedsięwzięć szkoleniowych realizowanych w brygadzie. Jego największą wartością jest doświadczenie zdobywane „na własnej skórze”, pozwalające lepiej zrozumieć stan poszkodowanego i skuteczniej nieść pomoc w warunkach skrajnego wychłodzenia.

Szkolenie rozpoczęło się częścią teoretyczną o charakterze pokazowym, w której kpr. Piotr Marczewski – doświadczony instruktor survivalu, ekspert od przeciwdziałania hipotermii oraz rekordzista Guinnessa w morsowaniu sztafetowym – na ochotniku – prezentował i omawiał kolejne etapy wychłodzenia organizmu, objawy hipotermii oraz podstawowe zasady udzielania pomocy. W tej części uczestniczyło 85 żołnierzy ze szkolących się tego dnia kompanii. Część praktyczna przeznaczona była dla 20 ochotników, którzy zdecydowali się zmierzyć z najbardziej wymagającym etapem szkolenia.

Część praktyczna rozpoczęła się od stopniowego przygotowania organizmu do skrajnego wychłodzenia. Żołnierze wchodzili do wody na 15 minut, każdorazowo z pełnym zanurzeniem. Etap ten miał na celu uświadomienie uczestnikom, jak zareaguje ich organizm na długotrwałą ekspozycję na zimno, jak zmienia się percepcja, koordynacja i zdolność podejmowania decyzji oraz jak szybko narasta zmęczenie i utrata ciepła. Dopiero po tym doświadczeniu przystąpili do zasadniczej części szkolenia.

Zadanie główne obejmowało zanurzenie w wodzie w pełnym umundurowaniu, a następnie realizację kolejnych czynności wymagających precyzji i skupienia – m.in. rozpalenie ognia przy użyciu posiadanego wyposażenia oraz wykonywanie na czas precyzyjnych zadań manualnych mimo postępującego wychłodzenia.

Dopiero po zaliczeniu tej części uczestnicy mogli przebrać się w suchą odzież i rozpocząć wielogodzinny marsz, który stanowił kolejny element obciążenia fizycznego i psychicznego. Po jego zakończeniu, w stanie znacznego zmęczenia, żołnierze ponownie musieli wejść do wody, a dopiero po skutecznym ogrzaniu organizmu otrzymali posiłek.

Całość szkolenia realizowana była w warunkach kontrolowanego deficytu kalorycznego, co dodatkowo potęgowało zmęczenie i wpływało na zdolność regeneracji, a tym samym wiernie odzwierciedlało realne warunki, w jakich żołnierze mogą wykonywać zadania operacyjne.

– To szkolenie brutalnie weryfikuje wszystko: przygotowanie, psychikę, odporność i charakter. Dopiero kiedy sam doświadczysz, jak organizm „odcina prąd”, jak zimno odbiera siły i jasność myślenia, rozumiesz, w jakim stanie może być poszkodowany. A my musimy umieć działać wtedy precyzyjnie, odpowiedzialnie i spokojnie – dla siebie i dla innych – podkreśla sierż. Bartłomiej Blacha organizator i uczestnik szkolenia z 24 Batalionu Lekkiej Piechoty z Kraśnika.

Szkolenia z zakresu hipotermii mają dla żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej szczególne znaczenie. Umiejętność rozpoznania objawów wychłodzenia, prawidłowej reakcji i niesienia pomocy może okazać się kluczowa zarówno podczas działań szkoleniowych, jak i realnych zadań w terenie – w czasie długotrwałych patroli czy wsparcia działań ratowniczych. To właśnie doświadczenie zdobyte w kontrolowanych, lecz ekstremalnych warunkach buduje realną gotowość do działania wtedy, gdy stawką jest ludzkie zdrowie i życie.

(Źródło: 2LBOT)

8 komentarzy

  1. to jest dopiero live training, weryfikuje człowieka

  2. sam moruje wiem co to jest, pełny szacun za moczenie całych dłoni.

  3. Ocena: 0

    mega!!! szacunek! jestem ciepłolubny – od plus 30 zaczyna się dla mnie ciepło, 3 razy morsowałem po kilka minut i to straszne dla mnie jest zarówno od strony fizycznej jak i psychicznej brrr..

  4. Ocena: -1

    Człowieku czy Ty wiesz co robisz czy do wojny pojudzasz?

  5. Ocena: -1

    Mundur założył i bedzie kogoś ratował nie no słabo to wygląda

  6. Żołnierzom WOT (ale nie tylko) przydałby się jeszcze ponowny kurs z zasad parkowania. Wszystkie te samochody stojące wokół każdej bazy na trawnikach, chodnikach, drogach rowerowych sprawiają wrażenia jakby kierowani nimi ludzie niepełnosprawni intelektualnie. Takim ludziom się broń wydaje?

Dodaj komentarz