05/06/2026
690 680 960

Gwałtowne burze z gradem zniszczyły uprawy w regionie. Rolnicy czekają na pomoc (zdjęcia)

Weekendowe burze, które przeszły przez gminę Piaski w powiecie świdnickim, przyniosły dramatyczne skutki dla miejscowych rolników. Gradobicie zniszczyło nawet 80% upraw. Trwa szacowanie strat, a producenci rolni, nie tylko ze wspomnianego powiatu, z niepokojem czekają na decyzje o pomocy państwowej.

W dniach 2 i 3 sierpnia przez miejscowości Kozice Dolne i Kozice Górne, położone w gminie Piaski (powiat świdnicki), przeszły gwałtowne burze. Towarzyszyły im intensywne opady deszczu i lokalne gradobicia, które doprowadziły do poważnych strat w gospodarstwach rolnych. Skala zniszczeń jest alarmująca — jak relacjonuje jeden z naszych Czytelników, który przesłał nam zdjęcia, praktycznie połowa upraw zbóż w tym rejonie została zniszczona.

Rolnicy są zrozpaczeni i nie ukrywają bezradności wobec siły żywiołu. Szacowanie strat trwa, ale już teraz pojawiają się głosy, że rzeczywiste szkody mogą być jeszcze większe niż te wstępnie oszacowane. Niepokój budzi również brak jasnych informacji o ewentualnej pomocy państwa dla poszkodowanych gospodarstw. Ten rok jest wyjątkowo trudny dla rolników. Wiosna 2025 roku obfitowała w anomalie pogodowe. Przymrozki, ulewne deszcze i grad spustoszyły sady, plantacje warzyw i pola uprawne w wielu częściach województwa lubelskiego.

Samorządy rolnicze apelują o jak najszybsze decyzje dotyczące uruchomienia pomocy klęskowej. Jak dotąd, skutki ostatnich nawałnic i gradobić zgłosiło już 99 samorządów, a kolejne 71 nadal prowadzi szacunki. Na miejscu działają też gminne komisje szacujące straty. W wielu miejscach grad zniszczył praktycznie całe plony. Rolnicy informują, że w kłosach pozostało miejscami mniej niż 30% ziarna — dotyczy to m.in. pszenicy, żyta oraz owsa.

Według informacji przekazanych przez ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego, resort planuje wsparcie w postaci odszkodowań oraz niskooprocentowanych kredytów dla najbardziej poszkodowanych gospodarstw. W przypadku gruntów Skarbu Państwa możliwe będą również obniżki czynszu dzierżawnego. Ministerstwo wystąpiło już z wnioskiem o dodatkowe wsparcie finansowe do Komisji Europejskiej.

Dla rolników z Kozic Dolnych i Górnych, ale również dla pozostały poszkodowanych przez nawałnice, każda pomoc będzie na wagę złota. Nie tylko tegoroczne zbiory stanęły pod znakiem zapytania — wiele gospodarstw może nie przetrwać kolejnego sezonu bez realnego i szybkiego wsparcia.

Po gradobiciu, które doprowadziło do zniszczenia upraw, rolnik w Polsce ma możliwość podjęcia kilku działań, które mogą ograniczyć skutki zdarzenia i ułatwić odzyskanie stabilności finansowej. Jednym z najważniejszych kroków jest niezwłoczne zgłoszenie szkody do właściwego urzędu gminy. Wójt, burmistrz lub prezydent miasta powołuje wówczas komisję ds. szacowania strat. Protokół sporządzony przez komisję stanowi podstawę do ubiegania się o pomoc publiczną. Zgłoszenia należy dokonać w ciągu 10 dni od wystąpienia zdarzenia.

Jeżeli rolnik posiada ubezpieczenie upraw od ryzyka gradobicia, powinien możliwie jak najszybciej zgłosić szkodę ubezpieczycielowi. Terminy wynikają z zapisów umowy, ale zazwyczaj wynoszą one do 3 dni roboczych. Ubezpieczyciel po przeprowadzeniu oględzin może przyznać odszkodowanie, które częściowo pokryje poniesione straty.

Na podstawie protokołu komisji gminnej, rolnicy mogą ubiegać się również o pomoc finansową ze środków publicznych. Może to być jednorazowa pomoc klęskowa, preferencyjny kredyt na wznowienie produkcji rolnej, odroczenie lub rozłożenie na raty składek do KRUS, a także umorzenie podatku rolnego. W tej ostatniej kwestii decyzję podejmuje samorząd lokalny.

Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa może uruchomić dodatkowe formy wsparcia, szczególnie w przypadku zdarzeń o dużej skali. Wśród możliwych form pomocy znajdują się środki na odtworzenie potencjału produkcji rolnej oraz wsparcie inwestycyjne, umożliwiające zakup materiału siewnego lub sprzętu.

Ważnym elementem postępowania po wystąpieniu szkód jest sporządzenie dokumentacji fotograficznej, która może stanowić uzupełnienie materiałów przygotowywanych przez komisję oraz dowód w postępowaniu odszkodowawczym.

fot. nadesłane Kuba

fot. nadesłane Kuba

fot. nadesłane Kuba

32 komentarze

  1. Ocena: 8

    Nie będzie pomocy bo poszła na ukraine.

  2. Ocena: 4

    A z jakiej racji pomoc państwa ? trzeba się ubezpieczać , czy każdemu jak przydarzy mu się nieszczęście to ma mu państwo wypłacać pieniądze ?

  3. kierownik paleciaka
    Ocena: 4

    Ale byli ubezpieczeni? Byli, prawda?

  4. Do najświętszej Panienki PO łaski! a nie do świeckiego państwa!

    • Ocena: 2

      A do której panienki, bo w Polsce jest ich tyle, a każda cnotliwsza od poprzedniej, żem orientację stracił

  5. Ocena: 2

    Trwa szacowanie strat, a producenci rolni, nie tylko ze wspomnianego powiatu, z niepokojem czekają na decyzje o pomocy państwowej.
    Rządowi nie pozostaje nic innego jak dokupić nowych drukarek i drukować więcej bank knotów.

  6. Jak zwykle, sucho – dej, pada – dej, wieje – dej…

  7. jak mnie grad zniszczy blacharke w samochodzie, rozumiem, że też mogę zgłosić się do ARiMR.

    • nie pisz, że coś rozumiesz, bo po tym komentarzu pokazujesz, że nic nie rozumiesz

      • chamie, nie jestes jedynym który cos traci, a mnie twój biznes lata bardzo nisko.

        • z domu wyniosłeś „kulturę”?
          tak jak ciebie coś nie obchodzi tak i innych nie obchodzi że ci grad spadł na łeb i auto

          • zacznij płacić składki na ubezpieczenie tak jak płacimy my, zacznij tez płacić pasożycie składki na emeryture, a nie dokładamy tobie my. no, szczęśliwie NIE KUPUJE U POLSKIEGO ROLNIKA.

    • Bezstronny obserwator
      Ocena: 2

      To zgodnie z z Twoim myśleniem trzeba było sobie ubezpieczyć blacharkę i nie trzymać na dworze tylko w pomieszczeniu . Osoby prowadzące własne działalności produkcyjne lub świadczące usługi np budowlane , fryzjerskie i inne same ustalają i dyktują cenę za które je sprzedają tak aby się im to opłacało . Rolnicy mają narzuconą cenę i nie ważne że poniżej kosztów produkcji i tak muszą sprzedać płody rolne

      • i jeszcze jedno, wyp*dalaj mi z drogi kiedy na ciebie pracuje.

      • i mam ubezpieczone. zrób to samo pasożycie.

      • Narzucona cena? Ceny zbóż kształtuje rynek światowy i lokalny. Popyt i podaż. Może lepiej się przyznajcie rolnicy ile ton więcej każdego ze zbóż zebraliscie więcej? Są to ilości w tonach minimum +1,5

  8. Gienek w filcach
    Ocena: 1

    Znawcy mówicie że trzeba ubezpieczyć . Zapytajcie kogoś kto miał ubezpieczone i ile dostał z ubezpieczenia . Śmieszni jesteście znawcy rolnictwa . Jeszcze docenicie pracę rolnika

  9. Biedne wieśniaki
    Ocena: 1

    Trzeba szybko opryskać randapem to odrośnie w tydzień.

  10. Takie jest ryzyko, jak przychodzi dobry sezon to nie dzielą sie z innymi więc czemu oczekują, ze ludzie złoża sie w podatkach na pomoc

    • Stary, weź. Za pieniądze na składki tych ich wyjałowionych Dursbanem poletek, kupują swoim sebixom i brajankom samochody, którymi po pijaku się rozbijają. Ty, weź zobacz ile zmieniłyby zasady finansowania. Ubezpieczyciel zapłaci, synek zadba i sie nie rozbije. Emeryture wypracuje se sam jak kiedys ci w PGR i SKR. Z tym trzeba skończyć raz na zawsze. Albo dofinansowanie do paliwa. Masz biznes, to sie chamie finansuj.

Dodaj komentarz