Groźny wypadek w Lublinie. Rowerzysta po potrąceniu przez seata trafił do szpitala (zdjęcia)
17:31 07-05-2025 | Autor: redakcja
Do wypadku doszło w środę około godziny 17 na ul. Filaretów w Lublinie. W rejonie skrzyżowania z ul. Pana Tadeusza potrącony został rowerzysta. Na miejscu interweniowały zespoły ratownictwa medycznego oraz policja.
Ze wstępnych ustaleń wynika, iż kierowca seata poruszał się w kierunku ul. Zana. W pewnym momencie wjechał w rowerzystę. Potrącony cyklista upadł na jezdnię. Został przetransportowany do szpitala.
Jak nam przekazano, rowerzysta jest w poważnym stanie. Obecnie funkcjonariusze drogówki prowadzą czynności mające na celu ustalenie szczegółowych okoliczności oraz przyczyn wypadku. Występują utrudnienia w ruchu. Ul. Filaretów w stronę Zana jest całkowicie zablokowana.
Galeria zdjęć
(fot. nadesłane – Łukasz, Damian, Lubelski Danielski)
A czy to nie ta baba co jeździ m.in. po JPII po ulicy zamiast ścieżką i udaje głuchą, gdy zwraca jej się uwagę od 2 lat? Milicji na to nie ma, ale potrafią stać za krzakami przy rondzie z radarem. Żałosne.
Tą babę już z 5 lat widzę. Środkiem pasa jeździ mając obok ścieżkę. Poza miastem to samo i jeszcze miota się na boki
To tylko dowodzi jak wygląda polityka komunikacyjna miasta Lublin:
1. Wygodnie ma być tylko samochodzistom.
2. Autobusy mają stać w korkach.
3. Rowerzyści mają jeździć objazdami, żeby tylko nie przeszkadzać samochodzistom.
4. Piesi też niech znikną, bo przez nich samochodziści nie wszędzie zająć całego chodnika.
Też ją widuję. Dość często. Ale na Armii Krajowej.
Z tego wynikają dwa spostrzeżenia.
1. Rowerzysta poruszający się jezdnią (wbrew temu co niektórzy twierdzą) nie stwarza zagrożenia. Bo skoro nawet starsza kobieta, od tylu lat, na dość ruchliwej ulicy sobie radzi, to każdy sobie poradzi.
2. Ukarany powinien zostać ten (miasto, projektant) kto zmusza rowerzystów to takich objazdów. Zamiast jechać prosto i po równym (z pierwszeństwem) tak jak samochodziści na AK, to zmusza się rowerzystów do jechania slalomem, zjazdów, podjazdów, przekraczania przejazdów, jazdy po krawężnikach itp.
Droga się wydłuża, jest bardziej męcząca i niebezpieczna. Efekt jest traki, że ludziom nie chce się jechać niewygodnie, męcząco i niebezpiecznie rowerem, więc wybierają samochód.
Motywacja do poruszania się rowerem po Lulinie jest antymotywacją. Działa to w zupełnie odwrotną stronę. Ułatwia się jazdę samochodem, a utrudnia rowerem.
A tam nie ma ścieżki rowerowej obok?
Przechodził przez ulicę w wyznaczonym miejscu, pieszo, na przejściu dla pieszych. Ale kierowca samochodu się nie zatrzymał
Jak przechodził po przejściu i przeprowadzał rower (rzadkie zjawisko) to był on pieszym, a nie rowerzystą. Jak ktoś czasem jeździ rowerem a później pracuje jako kierowca mpk to możemy mówić że do pracy wiózł nas rowerzysta?
Kiedyś na tym portalu potrąconego pracownika koszącego trawę w pasie drogowym nazwano pieszym. Żeby było śmieszniej, to (jako zarzut) dodano, że miał on słuchawki na uszach.
Brzmi to jak żart, ale znajdź sobie artykuł. Sprzed kilku lat.
Mój mąż był świadkiem zdarzenia. Rowerzysta wjechał na przejście dla pieszych rowerem w miejscu gdzie nie ma ścieżki rowerowej. Nie prawdą jest, że prowadził rower. On nim jechał po przejściu i wjechał nagle. Więc tak prowadząca wjechała w niego, ale winny jest też on gdyż nie zachował się jak powinien.
Jak wjechał, skoro do tego przejścia dla pieszych prowadzą schody? Zjechał po schodach wprost na PdP?
Przykra sprawa, tam jest dobra, odrębna DDR. W tym miejscu nie powinno być rowerzysty 🙁
Rowerzysta przechodził przez przejście pieszo, więc to wcale nie jest jego wina
gdzie tu masz przejscie , wjechał w niego na jezdni
Tam jest ścieżka rowerowa w kierunku Zana (czyli tam gdzie jechał) i to wydzielona tylko dla rowerzystów – na połowie chodnika za drzewami. Wjazd na nią jest pięknie oznaczony zaraz za skrzyżowaniem z Głęboką. Pewnie kolejny „pedalarz” który nie zna przepisów (rowerzysta to ktoś kto zna przepisy i wie jak ich przestrzegać). Ale oby mu się udało i wyszedł z tego zdrowy – a i kierowcy życzę spokoju – niby nie jego wina ale nie zazdroszczę myśli i stresu.
Kaskader i cyrkowiec w jednym. Ludzie za nic mają swoje zdrowie i życie.
Nie podniecaj się tak bo rower leżał tuż za przejściem m, samochód również zatrzymał się kilka metrów za przejściem. Być może zgarnął osobę przechodzącą na pasach.
Tak było
I to jest święta prawda
Nie, tak nie było.
Co rowerzyści robią na ulicy?
Powinni być na ścieżkach lub chodnikach oczywiście z pierwszeństwem pieszych na chodnikach.
1. Chodniki nie służą do jazdy. Służą one do poruszania się po nich pieszo, czyli idąc.
2. Do ruchu pojazdów służy jezdnia (zwykła lub droga dla rowerów).
3. Zmień nicka.
po Nowym Jorku jeżdżą rowerzyści ulicami
i nikt nie robi problemów z tego powodu