Dachowała volkswagenem z powodu… zająca. Prawo jazdy posiada od miesiąca (zdjęcia)
17:44 07-05-2025 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło we wtorek około godziny 18.00. Zgłoszenie o dachowaniu pojazdu w Olempinie wpłynęło do dyżurnego służb ratunkowych. Na miejsce niezwłocznie skierowano, straż pożarną, patrol policji oraz zespół ratownictwa medycznego. Jak ustalili funkcjonariusze, za kierownicą samochodu marki Volkswagen Polo znajdowała się 20-letnia mieszkanka gminy Markuszów. Jak się okazało, kobieta posiadała prawo jazdy od zaledwie miesiąca.
Kierująca poinformowała policjantów, że jechała od strony miejscowości Kłoda w kierunku Olempina, gdy nagle na jezdnię wbiegł zając. W odruchu obronnym próbowała uniknąć zderzenia ze zwierzęciem i zjechała na pobocze. W wyniku manewru auto dachowało. Mimo powagi sytuacji, kobieta samodzielnie wydostała się z rozbitego pojazdu.
Na miejscu pojawiła się karetka pogotowia. Ratownicy przebadali poszkodowaną i zdecydowali o przewiezieniu jej do szpitala na dalsze badania. Szczęśliwie, kobieta doznała jedynie ogólnych potłuczeń ciała i po krótkim pobycie w placówce została wypisana. Badanie wykazało, że w chwili zdarzenia była trzeźwa.
Policja apeluje do wszystkich uczestników ruchu drogowego o zachowanie szczególnej ostrożności – zwłaszcza w godzinach porannych i wieczornych, kiedy dzikie zwierzęta często przemieszczają się po terenach otwartych. Należy pamiętać, że niespodziewane wtargnięcie zwierzęcia na jezdnię może stanowić poważne zagrożenie. Odpowiednia prędkość, koncentracja oraz obserwacja otoczenia mogą znacząco zwiększyć szanse na bezpieczne zakończenie podróży.

fot. OSP KSRG Markuszów

fot. OSP KSRG Markuszów

fot. OSP KSRG Markuszów
Zając ocalał? Teraz zieloni powinni jej kupić nowy samochód i ufundować nagrodę.
do cyrku a nie na drogę skoro liczysz że na poboczu można od tak o się zatrzymać rozpędzonym autem
To jest zdradliwy odruch – coś wskakuje na drogę to automatycznie próbujesz uniknąć uderzenia.
Kiedyś instruktorzy wpajali kursantom, że małych zwierzątek nie należy próbować omijać.
Zając dostał mandat za przebieganie przez jezdnię?
Lepiej – dostał Dożywotni Zakaz Prowadzenia Pojazdów Mechanicznych!
Hehe chyba się jej opłacało
Najwyżej by pękł reflektor, zderzak lub wgniotka… a tak auto do kasacji.
Nie takie szwagier wyklepywał!
Za maks 3 tygodnie będzie na otomoto.
Ale czy zając przeżył? I czy był szczepiony?
Widzę, że w redakcji ujawnił się początkujący poeta. Na razie tylko jedna zwrotka ale to dopiero początek…