05/06/2026
690 680 960

Groźny wypadek w Lublinie. Pojazd specjalistyczny przejechał po mężczyźnie, ulica zablokowana (zdjęcia)

W poniedziałek po południu na jednej z ulic Lublin doszło do groźnego wypadku. Pojazd specjalistyczny, z którego prowadzone były prace przy utrzymaniu zieleni, przejechał po mężczyźnie. W rejonie zdarzenia ruch został całkowicie wstrzymany, komunikację miejską skierowano na objazdy.

Do wypadku doszło w poniedziałek około godziny 13.00 na ul. Poniatowskiego w Lublinie, na odcinku pomiędzy al. Racławickimi a ul. Popiełuszki. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie, z którego wynikało, że mężczyzna został przejechany przez samochód. Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego, straż pożarna oraz policja.

Ze wstępnych ustaleń wynika, iż pracownik jednej z firm zajmujących się utrzymaniem zieleni, wykonywał prace pielęgnacyjne przy drzewach. W pewnym momencie pojazd stoczył się i przejechał po mężczyźnie. Samochód staranował słup latarni i zatrzymał się na ogrodzeniu oraz drzewach rosnących w rejonie chodnika, na jednej z posesji.

Poszkodowany mężczyzna został przetransportowany do szpitala z licznymi obrażeniami ciała. Obecnie funkcjonariusze policji prowadzą czynności mające na celu ustalenie szczegółowych okoliczności, a przede wszystkim przyczyn wypadku. Z powodu zdarzenia drogowego, nieprzejezdna jest ul. Poniatowskiego na odcinku od Al. Racławskich do al. Długosza. Pojazdy linii nr 15, 55 i 303 zostały skierowane na objazd przez Długosza i Popiełuszki.

22 komentarze

  1. Rolnik spod granicy
    Ocena: 5

    Oczywiście ZDiTM nie raczył poinformować swoich przewoźników o zamkniętej ulicy i o 14.55 jeden mistrz zablokował całe skrzyżowanie bo postanowił zawrócić przegubowcem…

  2. Widać, że prace zabezpieczone fachowo – bez taśm, bez przekierowania ruchu pieszych (o niepełnosprawnych nie wspomnę), bez wyznaczenia przejścia dla pieszych. Mandaty śmiesznie małe, policja się nie zna na przepisach i taki mamy skutki. Brawo.

  3. Ocena: 3

    Czy ten wypadek zdarzył się Przemkowi z kosarzewa ???

  4. Ocena: 3

    BHP? Nie słyszałem.

  5. Ocena: 2

    Chyba hamulca ręcznego nie miał czasu zaciągnąć

  6. Komunikacyjnie już jest katastrofa, w szczycie będzie rozpacz.

  7. Ocena: 2

    Rutyna i bezmyślność współczesnych pracowników przeraża. No ale jak każdy musi skończyć szkołę nawet bezmózgowiec to nic dziwnego, że takie rzeczy się dzieją.

  8. Ocena: 1

    Dlatego nie bójmy się reagować gdy widzimy zlenwyznaczone roboty i pracę drgowoe. Śmieją się z samochodozy i konfitury że do wykopow wpadają .
    A na SM wystarczy email wysłać bo policja tego raczej nie ogarnia.
    To nie jest donosicielstwo tylko dbanie i bezpieczeństwo swoje oraz swoich dzieci. W okolicy ich szkół i przedszkoli również takienprace mogą być prowadzone

  9. Taki samochód powinien mieć podpory rozstawione w czasie pracy. Pewnie ręczny nie zaciągnięty i jak składał podpory z przodu to samochód odjechał bo widać że te z przodu są uniesione a te z tyłu jeszcze opuszczone

  10. Ocena: 0

    To JA jestem powodem, dla którego powstają przepisy BHP!
    Dlaczego teraz w istrukcji do akumulatora piszą, żeby nie pić jego zawartości? Bo kiedyś jakiś Pszemek wypił.