Groźny wypadek 12-latka, wjechał quadem w drzewo. Śmigłowcem trafił do szpitala (zdjęcia)
18:50 26-08-2023 | Autor: redakcja
Do wypadku doszło w sobotę kilka minut przed godziną 13 w miejscowości Wronów w gminie Bełżyce w powiecie lubelskim. Na drodze powiatowej prowadzącej do Emilcina, nastolatek jadący quadem wjechał w drzewo. Na miejscu interweniowała straż pożarna z Bełżyc i Wronowa, zespół ratownictwa medycznego, policja oraz lotnicze pogotowie ratunkowe.
Jak nam przekazano, ze wstępnych ustaleń wynika, iż kierujący quadem 12 – latek jeździł po okolicy. W pewnym momencie stracił panowanie nad pojazdem. Czterokołowiec zjechał na pobocze po czym uderzył w drzewo. Nastolatek po udzieleniu mu pierwszej pomocy i opatrzeniu został śmigłowcem przetransportowany do szpitala dziecięcego w Lublinie.
Teraz policjanci ustalają szczegółowe okoliczności oraz przyczyny wypadku.
Galeria zdjęć
Wjechał quadem w drzewo. Tak się dziecko przejęło gadaniem starszych, że trzeba pousuwać wszystkie przydrożne drzewa
Podobno był pod dobrą opieką tatusia.
No to się bawi, najpierw quadem, teraz helikopterem… współczuję rodzicom tragedii i głupoty.
’Teraz policjanci ustalają szczegółowe okoliczności oraz przyczyny wypadku.’
Ja chyba znam przyczynę. Nieodpowiedzialni rodzice.
Przyszły kierowca ałdi.
quad na komunię, bo to teraz inaczej się nie da.. gówniarz ledwo literki składa czytać nie umie na rowerze może jeździ ale quad musi być. I masz wypadek.
Bo jeździć to tża łumić.
Rowerek trójkołowy potem składak następnie motorynka WSK 125 potem Kobuz no i po takich przeżyciach można wsiadać na quada.
A nie prosto z przed końputera na quada albo samochód.
Aby dziecko mogło jeździć na quadzie, musi mieć ukończone 14 lat i posiadać prawo jazdy kategorii AM, które upoważnia do poruszania się na czterokołowcu lekkim o maksymalnej masie do 350 kg, rozwijającym prędkość do 45 km/h
„Gratulacje dla rodziców” i prośba o modlitwę za zdrowie dziecka.
Modlitwy pomagają. Jak umarłemu kadzidło.
Delikatniej by brzmiało; … jak w stanie stabilnym
Na ciebie w każdym razie działają, he, he…
NIe o jakieś bezsensowne klepanie wykutych na pamięć formułek, a o to aby lekarze zrobili wszystko co potrafią.
Dobrze że w pobliżu nikt nie jechał samochodem bo by było ujadanie jaki to zły kierowca chciał dziecko zabić
Ale czy kiedyś na WSK, MTZ czy innych modelach żaden małolat się nie wypiepszyk gdzieś tam… I jakoś życie toczyło się dalej. Trochę boli to, że bez odpowiedniego przygotowania ( w dzisiejszych czasach ) dzieci posługują się takimi sprzętami jak quad niby bezpieczny