Groźna sytuacja na Zalewie Zemborzyckim. Mężczyzna był w wodzie, nie mógł wejść na rower wodny (wideo)
09:47 20-07-2024 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło wczoraj na Zalewie Zemborzyckim w Lublinie. Policjanci zwrócili uwagę na mężczyznę znajdujące się w wodzie, przy rowerze wodnym. Mundurowi od razu podpłynęli do niego łodzią.
Jak się okazało, 49-letni obywatel USA opadł z sił i nie był w stanie samodzielnie wejść na pokład. Funkcjonariusze od razu udzielili mu pomocy. Mężczyzna był trzeźwy. Na koniec podziękował policjantom za czujność.
Przyczyn większości wypadków nad wodą należy upatrywać w nadmiernej brawurze osób zażywających kąpieli, często połączonej z alkoholem, słabym rozeznaniu zbiornika, braku umiejętności i nieodpowiednim przygotowaniu się do pływania, niestosowaniu indywidualnych środków ochrony, ale również w braku odpowiedniego nadzoru osób dorosłych nad nieletnimi.
Pamiętajmy
- Na wypoczynek wybierajmy miejsca do tego przeznaczone, odpowiednio oznakowane, w których nad bezpieczeństwem czuwa ratownik. Nie wolno pływać też na odcinkach szlaków żeglugowych oraz w pobliżu urządzeń i budowli wodnych.
- Przestrzegajmy regulaminu kąpieliska, na którym przebywamy. Stosujmy się do uwag i zaleceń ratownika.
- Dzieci powinny bawić się w wodzie tylko pod opieką dorosłych; obrze żeby miały złożone na siebie dmuchane rękawki, które pomogą dziecku utrzymać się na wodzie.
- Nigdy nie wchodźmy do wody i nie pływajmy po spożyciu alkoholu.
- Nie przeceniajmy swoich umiejętności pływackich. Jeśli chcemy wybrać się na dłuższą trasę pływacką, płyńmy asekurowani przez łódź lub przynajmniej w towarzystwie jeszcze jednej osoby.
- Nie skaczmy rozgrzani do wody. Przed wejściem do wody zmoczmy nią klatkę piersiową, szyję, kark, krocze i nogi – unikniemy wstrząsu termicznego.
- Nie skaczmy do wody w miejscach nieznanych. Może to się skończyć poważnym urazem, kalectwem, a nawet śmiercią. Absolutnie zabronione są w takich miejscach skoki „na główkę”, dno naturalnego zbiornika może się zmienić w ciągu kilku dni.
- Nie pływajmy w wodzie o temperaturze poniżej 14 stopni (optymalna temperatura to 22-25 stopni).
- Nie pływajmy w czasie burzy, mgły (kiedy widoczność wynosi poniżej 50 metrów), gdy wieje porywisty wiatr
- Nie wypływajmy za daleko od brzegu po zapadnięciu zmroku. Pływanie po zachodzie słońca jest niebezpieczne.
- Zażywając kąpieli słonecznych zwracajmy uwagę na osoby obok nas. Może się okazać, że ktoś będzie potrzebował naszej pomocy. Jeśli będziemy w stanie mu pomóc, to zróbmy to, ale w granicach swoich możliwości. Jeśli nie będziemy czuli się na siłach, to zaalarmujmy natychmiast inne osoby.
- Pamiętajmy, że materac dmuchany nie służy do wypływania na głęboką wodę, podobnie jak nadmuchiwane koło.
- Pływając żaglówkami, łódkami czy kajakami pamiętajmy o założeniu kapoka.
- Wypływając na dłuższy rejs pamiętajmy, żeby wcześniej sprawdzić prognozę pogody.
- Przed wypłynięciem poinformujmy najbliższych lub znajomych dokąd, z kim i jakim sprzętem wypływamy oraz o przewidywanej porze powrotu.
„Zauważyli”, „zwrócili uwagę” na mężczyznę, który WZYWAŁ POMOCY.
Zauważyć lub zwrócić uwagę to można na kogoś, kto leży cicho, nie dając oznak życia, a nie kogoś, kto drze się o pomoc!
Wtedy to jest ciężko nie zauważyć…
O ja, specjalisto sam to wymyśliłeś? Jak słyszysz kogoś i nie widzisz?
Widać, że z logiką ci nie po drodze hehehehe
A kogo ty ratujesz bez mózgu?
Wytknąłem głupie sformułowanie, jakby pływali i się rozglądali, zauważając coś, na co ciężko zwrócić uwagę.
Ale komu to tłumaczę, tłuku…
Ratownik napisał ci dobrze, na zajęciach z logiki byś poległ jak Polska reprezentacja na Euro. Najlepiej nie udzielaj się tu więcej.
„RJ” ciesz się z tego, ze masz wspaniałe życie.
Nie każdy będąc głąbem ma radość z tego, że „wytłumaczył coś” osobie mądrzejszej 🙂
A ty jak widzę już nie pierwszy raz masz taką radość pisząc swoje komentarze.
Wyrazy szacunku dla policjantów, BRAVISSIMO 🙂
Widać że obywatel USA – trzeźwy ! w kapoku – rodzina w kapokach ! nad lubelskim zalewem to dziwny widok w mieście inspiracji
Trzeźwy, w kapoku i poza łodzią, wołając o pomoc. A rodzina w kapokach siedzi i się przygląda.
To ja już wolę być Polakiem, jakich często widać…
A po co wylazł do wody? Kanapka mu wypadła?
Największą przyczyna utonięć jest woda a nie alkohol
Nie wychodź z domu bo możesz zginąć.