Groźna bakteria w wędzonym pstrągu. Produkt pilnie wycofywany ze sprzedaży
09:12 31-03-2026 | Autor: redakcja
Państwowa Inspekcja Sanitarna poinformowała o wykryciu obecności bakterii Listeria monocytogenes w jednej z pięciu próbek pstrąga tęczowego łososiowego wędzonego na zimno marki Marinero. Zdarzenie dotyczy konkretnej partii produktu, która została wskazana w oficjalnym komunikacie i objęta natychmiastowymi działaniami wycofującymi z rynku.
Listeria monocytogenes to bakteria szczególnie niebezpieczna dla zdrowia człowieka. Jej obecność w żywności może prowadzić do rozwoju listeriozy – choroby zakaźnej, która w niektórych przypadkach może mieć ciężki przebieg. Najbardziej narażone na powikłania są kobiety w ciąży, noworodki, osoby starsze oraz osoby z obniżoną odpornością. Objawy zakażenia mogą obejmować m.in. gorączkę, bóle mięśni, dreszcze, a w cięższych przypadkach również powikłania neurologiczne.
Szczegóły produktu objętego ostrzeżeniem:
- Nazwa produktu: Pstrąg tęczowy łososiowy wędzony na zimno, MARINERO, 100 g
- Numer partii: 510794
- Termin przydatności do spożycia: 08.04.2026
- Kod kreskowy: 5900335027794
- Producent: Koral S.A., Kukinia 43, 78-111 Ustronie Morskie
- Weterynaryjny numer identyfikacyjny: PL 32081801 WE
- Wyprodukowano dla: Jeronimo Martins Polska S.A., Kostrzyn
Po uzyskaniu informacji o wykryciu bakterii producent, firma Koral S.A., niezwłocznie podjął działania w ramach procedur bezpieczeństwa. Zorganizowano spotkanie zespołu kryzysowego, podczas którego przeanalizowano sytuację i określono dalsze kroki. Wdrożono procedurę wycofania produktu z rynku, a także przeprowadzono szczegółową analizę zagrożeń. Producent zidentyfikował działania korygujące oraz zapobiegawcze, które mają na celu wyeliminowanie podobnych zdarzeń w przyszłości. O całej sytuacji poinformowano również jednostkę certyfikującą standard IFS Food.
Równolegle działania podjął dystrybutor produktu, Jeronimo Martins Polska S.A. We współpracy z producentem rozpoczęto proces wycofywania wskazanej partii ze sklepów oraz magazynów. Firma przeanalizowała także raporty z wewnętrznych badań jakościowych, które regularnie wykonywane są w niezależnych, akredytowanych laboratoriach. Jak podano, wcześniejsze kontrole nie wykazały żadnych nieprawidłowości w zakresie bezpieczeństwa produktu. Obecnie prowadzone jest szczegółowe postępowanie wyjaśniające, które ma ustalić przyczyny zaistniałego zdarzenia.
Sprawę nadzorują również organy urzędowej kontroli. Powiatowy Lekarz Weterynarii w Kołobrzegu, odpowiedzialny za nadzór nad zakładem produkcyjnym, zalecił natychmiastowe wycofanie produktu z rynku oraz jego utylizację. Z kolei organy Państwowej Inspekcji Sanitarnej monitorują przebieg całego procesu, aby zapewnić jego skuteczność i bezpieczeństwo konsumentów.
Zalecenia dla konsumentów
Służby sanitarne jednoznacznie wskazują, że produktu objętego komunikatem nie należy spożywać. Osoby, które zakupiły wskazaną partię pstrąga, powinny powstrzymać się od jego konsumpcji. W przypadku wystąpienia niepokojących objawów po spożyciu tego produktu, należy niezwłocznie skontaktować się z lekarzem i poinformować o możliwym źródle zakażenia.
Eksperci przypominają, że szybka reakcja w przypadku podejrzenia listeriozy ma kluczowe znaczenie dla zdrowia, zwłaszcza w grupach podwyższonego ryzyka.
Informacje na temat objawów związanych z zakażeniem Listeria monocytogenes zawarte są na stronie internetowej https://www.gov.pl/web/gis/listerioza pod hasłem „LISTERIOZA”.
Ciekawe ile osób to zjadło i się zatruło.
…i nie wiedzą czym się zatruli, bo zanim wystąpiły objawy, to zjedli jeszcze kilka innych produktów, a opakowanie po pstrągu i paragon zakupu już wyrzucili. Tak że pozostaje tylko cierpieć w chorobie na zwolnieniu lekarskim, stracić dodatkowo kasę na leki i bez szans na odszkodowanie.
Chuck Norris, gdyby żył, to by zjadł i się nie zatruł.
Mało tego, swoimi odchodami w ściekach wytrułby wszystkie pstrągi w okolicznych potokach.
To chyba tylko ty srasz do własnego żarcia
Dlaczego takie ostrzeżenia i wycofywania zdarzają się tylko w Biedronce?
Ich badają czy jakieś Januszeksy produkują?
Dlaczego w Lidlach i Biedronkach nie ma napisanego na opakowaniu kto krodukuje tylko jest ” Wyprodukowano dla…”
nawet na tym zdjęciu widać dla kogo i przez kogo
ślepy?
Badania laboratoryjne chyba powinno się wykonywać przed skierowaniem do sprzedaży, a nie gdy towar rozszedł się w nieznanym kierunku i szukaj wiatru w polu, chyba że zaczną zgłaszać się chorzy z objawami.
Chcecie mieć tanio, to macie.
Trzech facetów wchodzi do knajpy, siadają przy stoliku, podchodzi kelnerka, zamawiają po piwie. Jeden z nich rzuca za odchodzącą kelnerką: „Tylko w czystym kuflu!”. Po chwili kelnerka przynosi im te piwa i pyta: „Który chciał w czystym kuflu?”.
Także ten…
Kiedyś produkty były z bakteriami i nikt nie skarżył się na jakiekolwiek bakterie a teraz mamy wszystko ekologiczne z bakterią niewiadomego pochodzenia